Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
34 posty 270 komentarzy

Projekty

Mufinek Sposypkom - Przedstawiciele banku Anglii zapytali Franklina, skąd się bierze wzrost dobrobytu kolonii. Franklin odrzekł: - To proste. W koloniach wydajemy własny pieniądz. "Kolonialny Skrypt". Wydajemy go w proporcji do potrzeb handlu i przemysłu...

Moje komentarze

  • Właściciel, a użytkownik dobra.
    Rynek pieniądza jednorazowego i handel na nim według proponowanego rozwiązania ma sensowne umocowanie prawne.


    cyt:
    Zasadą w tej teorii odnośnie towaru, jest powstanie fazy pośredniej w odniesieniu do relacji własnościowej. Dobro towarowe, a przynależność do właściciela. Faza polega na rezygnacji z użytkowania dobra, co ma faktyczne odzwierciedlenie z pozbyciem się dobra w miejsce składu (rynku towarowego), będącego pod opieka "zarządcy" i pozyskanie wówczas od "zarządcy" pieniądza w pełnej wartości za towar.

    Inna wersja zmiany relacji własnościowej do towaru, mogłaby polegać na deklaracji zaprzestania użytkowania, w dowolnym przyszłym momencie, gdy zjawi się nabywca. Tu chodziłoby o towary nieprzemieszczalne lub niewygodne do składowania w miejscu handlu. Wtedy byłaby udokumentowana deklaracja rezygnacji z dobra w momencie transakcji.

    koniec cyt.

    Właściciel dobra a użytkownik dobra, to dwa odrębne pojęcia prawne. Mogą być spięte pod jeden podmiot, lub rozdzielone w dwa podmioty.

    Wystawienie towaru (dobra) na rynek, wraz z posiadaniem i używaniem go, oraz otrzymaniem za niego wyemitowane pieniądze, pod względem prawnym wyglądałoby następująco:

    1. Traci się prawo własności do towaru (dobra), bo otrzymuje się w zamian za to pieniądze.
    Towar staje się w tej fazie własnością zarządcy rynku.
    Niemniej jednak dopóki nie pojawi się nabywca towaru, wystawca zawsze może zmienić kwalifikację własności towaru (dobra) z powrotem na siebie. Związane jest to zarazem ze zwrotem pieniędzy, które oczywiście będą usunięte. Więc nastąpi po prostu zakup swojego dawnego towaru.
    Albo nastąpi zmiana wartości nie swojej własności, podczas przeceny towaru.

    2. W fazie wystawienia towaru rynkowego, pozostaje się jedynie użytkownikiem nie swojego towaru (dobra). Zaś towar jest własnością zarządcy rynku.
    Ilościowa Teoria Pieniądza, ujęta w ogólną ITP
  • @Jasiek 05:44:43
    "cyt:
    "Najpoważniejszy problem do rozwiązania to zrzucenie jarzma syjonistycznych lichwiarzy dysponujących armatami USA."

    To jest strasznie palący problem, zwłaszcza że już nie tylko o armaty chodzi, ale również i broń pogodową, a najprawdopodobniej i kosmiczną.
    To jest przerażające jak daleko oni odjechali reszcie świata pod tym względem...

    ...Trochę to przykłady z zupełnie innej beczki, ale być może coś jest na rzeczy - w okolice dwóch amerykańskich baz dotarły meteory. Wprawdzie pierwszy eksplodował w okolicach kompleksu Majak (obw. Czelabiński) ale te dwa następne to już właśnie bazy amerykańskie."


    Kosmici (bogowie), rozgrywają zasoby Ziemi wraz z zasobami ludzkimi, bo ludzie posiadają konstrukcję biologiczną dopasowaną do ziemskich warunków klimatycznych. Dlatego jest sprzężenie i współpraca kosmitów z liczącą się władzą w strukturach ziemskich, mającą wpływ na zarządzanie Ziemią z jej zasobami materialnymi i ludzkimi.
    Gdyby kosmici (bogowie) chcieli rozgrywać zasoby ziemskie z ludźmi, bez ludzkich światowych marionetek i na własną rękę, to napotkają na zmasowany oportunizm, bo ludzie ziemscy zjednoczą się przeciw nim. Niewolnik ludzki świadomy, to dla kosmitów zły niewolnik.
    Puste i bez ludzi zasoby ziemskie, stanowią dla kosmitów małą wartość planety Ziemia. Tylko z zasobami ludzi jest ona dla nich dużo warta, bo stanowi kompleks materiałowo produkcyjny również dla nich. Takie przejawy jak np przytoczone meteoryty trafiające akurat w takie miejsca, to może być np kosmitowe (bogowe) korygowanie geopolityki, nakierowane pod ich zamiary strategiczne.
    Państwo - podatki - pieniądz
  • @Madara 22:11:03
    "Pozostaje jednak pytanie jak sprawiedliwie podzielić koszt tej emisji w społeczeństwie?"

    Na to pytanie jest prosta logiczna odpowiedź. Tzw państwo minimalne. Obowiązkiem takiego państwa, jest utrzymywanie bezpieczeństwa przed nawałnicą potencjalnego wroga. Utrzymywanie struktur porządku prawnego i sądowniczego. Pilnowanie granic państwa. Potem jeszcze nadzór produkcyjny, gospodarczy, infrastrukturalny, w strategicznych branżach jakie państwu się nada, oraz emitowanie pieniądza i mierzenie rynku towarowego przez państwo, a nie mierzenie ściągalności podatków. Podatek ma być wyliczony w składniku cenowym na metce towaru i we firmie. I tylko tyle ma mieć państwo budżetu z takich podatków, by te zadania wypełniać.
    Tu opisałem po prostu podatek dochodowy.
    Państwo może się też zasilać z pobierania renty za zajmowaną powierzchnię ziemi, przez firmy i inne podmioty. Wtedy taki podatek wchodzi w koszty wegetatywne podmiotów. Przy firmach doliczone w koszty pośrednie wliczane do towarów, a dla osób żywych zamieszkujących swoje poletka, doliczone w koszty wegetatywne, ustalane płacą minimalną.
    Lokalne podatki natomiast nie muszą mieć z tym związek. One mogą być, lub nie, w zależności jak miejscowa społeczność zdecyduje.
    Gdy założony zadaniowy roczny budżet państwa porówa się z rocznym budżetem płacy ponadwegetatywnej w firmach na terenie państwa, oraz porówna się też z rocznym globalnym zyskiem firm, to mamy wgląd na całość w państwie i skalę porównawczą, ile kto nabierze dóbr rynkowych. Czyli oznacza to zarazem, czy na wyznaczone zadania państwowe, będzie stać dane społeczeństwo. Więc ten rozdział dóbr dopasowuje się do tego, co zamierza się z państwa uczynić na teraz i w przyszłości. To jest zarazem planowanie strategiczne. Według takiego samej proporcji rozdziału dóbr, jaki się nada w państwie, mają być potem projektowane składniki cenowe wartości dodanej w cenach wszystkich towarów. Czyli składnik cenowy płacy ponadwegetatywnej, nadany składnik cenowy zysku firmy i składnik podatku płacony przez firmę, bo to firma buduje bilans cenowy dla towarów. Gdy te proporcje będą na towarze jawnie podane, znika temat kontroli podatkowej. Firma płaci podatek z konta operacyjnego, a po sprzedaży składnik podatku odbudowuje konto operacyjne, by kolejne bieżące podatki dało się firmom płacić, podczas wystawiania towarów na rynek. Podobnie odbudowuje się zapłacony podatek za zajmowany teren, gdy rozpisany zostaje w cenę towarów.

    Ja podałem tu poprawne teoretyczne rozwiązanie, do którego należy dążyć, by nie rozważać o poprawianiu i łataniu błędnych do cna rozwiązań rabunkowych.
    Państwo - podatki - pieniądz
  • Niekoniecznie muszą być podatki.
    W ogólnej ilościowej teorii pieniądza, gdy rynkiem pieniądza jednorazowego zajmie się państwo, to stanie się zarządcą rynku, oraz emitentem pieniądza. Przy wystawianiu towarów na rynek przez podmioty, państwo emituje pieniądze w kwotach, jak ceny na metkach towarów. Część pieniędzy emituje dla wystawcy towaru na rynek, a część dla siebie. Np dziesiątą część.
    Więc podatków dla państwa nie musi wówczas być.
    Przy kupowaniu na takim rynku, pieniądz jest niszczony, niezależnie kto kupuje. Klient, czy zarządca rynku (państwo).
    Jeśli pieniądz będzie miał konstrukcję, że można go będzie poza rynkiem przekazywać wzajemnie, np przelewy pomiędzy smartfonami, to państwo w zasadzie nie musi się tym interesować, jeśli z emisji dla siebie na rynku jednorazowym, obsłuży wszystkie swoje zadania państwowe, kupując elektronicznymi pieniędzmi na rynku jednorazowym, z wystawioną na sprzedaż walutą zagraniczną włącznie.
    Obcy pieniądz jest tylko towarem, na rynku jednorazowym, a nie pieniądzem, bo pochodzi z innego rynku. Rynku zagranicznego, stanowiącego odrębny obcy system.
    Oczywiście kupując smartfonem na rynku pieniądza jednorazowego, pieniądz znika. Zaś przekazując pieniądze między smartfonami bez kupowania na przypisanym mu rynku, pieniądz nie znika, lecz zmienia właściciela.
    Na smartfonie, pieniądz jednorazowy emitowany przez państwo pojawia się tylko wtedy, gdy właściciel smartfona wystawi towar na rynku jednorazowym, lub gdy inny podmiot, zdecyduje się przekazać pieniądz jednorazowy z innego smartfona.

    * * *

    Zaś w pieniądzu obiegowym (szczególny przypadek ogóln. ilościowej teorii pieniądza), czyli takim pieniądzu, który nie znika przy zakupie na rynku, podatek ma być płacony synchronicznie, wraz z wystawieniem towaru na rynek, i według składnika cenowego z towaru. Ten składnik podatku z towaru, jest tylko częścią wartości dodanej na towarze. (źródło pochodzenia wartości dodanej, to praca tworzenia dóbr). Składnik podatku, może płacić firma, ze swojego konta operacyjnego, które ma zapewniać jej płynność. To jest bufor pieniędzy firmowych na wymaganym nieodzownym poziomie, by się nie zapożyczać.
    Po sprzedaży towaru, konto operacyjne firmy się uzupełnia, bo pieniądze za sprzedane towary powracają. Wtedy państwo musi mieć narzędzia do mierzenia wartości chwilowej na rynku i płynności zawartej na kontach firm.
    Gdy gospodarka i rynek się zmienia, musi być mierzona wartość rynku na bieżąco, z cen, oraz składników cenowych na metkach. Od tego są transmisje danych na kasach by to mierzyć. Wtedy podczas uzupełniania pieniędzy w system, państwo, gdy to mierzy, ma możliwość emitowania dla siebie. Z kolei przy potrzebie usuwania pieniądza, państwo może chwilowo przez jakiś czas zwiększyć podatki, by pobieraną nadwyżkę pieniężną podatków zniszczyć (usunąć z obiegu). Potem państwo musi powrócić do takich podatków, jaki były, gdy nierównowaga ilościowa pieniądza w obiegu zostanie usunięta.
    Państwo - podatki - pieniądz
  • Kredyty obywateli i rządu, to nie jest pieniądz z powietrza.
    Mini lekcja edukacyjna.

    Pieniądz kredytowy, oparty jest na pracy do wykonania w przyszłości.
    Oparciem emisji współczesnego pieniądza, jest dokonany fakt zniewolenia obywateli, a zatem zarazem ich państw, bo na ich miejsce, za pomocą gwałtu systemem zaplanowanych wojen militarnych, gwałtu; prawnego, religijnego, medialnego i policyjnego, stworzono państwa zarządzane marionetkowo przez prywatne mafie, wchodzące w skład komitetu 300.

    Bilans na poziomie światowym w komitecie 300, według prostej logiki, jest robiony mniej więcej na takiej zasadzie:

    Ustalono na wstępie tego procederu po niewypłacalności rządu w stanach w roku 1933, że wartość żywego narodzonego dziecka będzie jak wartość złota w takiej ilości, jak masa dziecka po porodzie. No bo są to fakty po sławnym kryzysie, że rząd stanów hameryki, zaprzedał obywateli do niewoli, by uratować upadłe niewypłacalne banki. Była to oferta bankowa, by władza zachowała stanowiska, bo fakty doprowadziłyby do wymiany ekipy rządowej. Żadna władza nie lubi odchodzić, więc wolała sprzedać obywateli hameryki prywaciarzom, bo tradycje niewolnictwa w hamerykańskiej cywilizacji, były głęboko osadzone w świadomości tej cywilizacji, zbudowanej rękami czarnoskórych niewolników.

    Więc bilans bankowy z poziomu centralnego działa tak:

    3,3 kg - średnia masa dziecka po porodzie. Zamieniamy na uncje trojańskie:

    3,3 / 0,0311 = 106,1 uncji trojańskiej

    Z przelicznika kursowego.

    Dolar / zł = 3,648

    1 uncja złota = 1291,70 $ = 4712 zł (dane na teraz)

    Wartość certyfikatu człowieka, odniesiona jest do wartości złota w wadze noworodka:

    106,1 [uncji] * 4712 zł = 499943 zł ~ 500000 zł

    w dolarach będzie:

    106,1 * 1291,7 = 137049 $

    Jak widać nie jest to nawet wysoka kwota w zł, którą za życia jest człowiek w stanie zarobić pracując.

    Kwota rozłożona na 30 lat, dałaby miesięczny zarobek 1400 zł.

    Potencjał zadłużeniowy długu publicznego, opartego na zasobach zniewolonych wszystkich ludzi w regionie Polski, w oparciu o zasadę ilości złota wg wagi urodzonego dzidziusia wynosi:

    38 mln ludzi * 500000 zł = 19 bln zł

    Dług publiczny Polski w obecnej bankowej teorii, stanowi jedynie 3 / 19 = 15% z totalnych możliwości zadłużenia obywateli-niewolników w prywatnym państwie Polska. 3 bln zł wzięte z licznika balcerowicza.

    (Nie powinno się zasadniczo tego pojęcia nazywać długiem, bo to zadłużenie jest narzucone gwałtem, więc jest to po prostu kradzież. Czyli rejestr wartości dóbr skradzionych przez mafię.)

    Totalne zadłużenie oznacza sytuację, gdy wszyscy zawsze są zadłużeni. Gdyby dług publiczny osiągnął 100% mocy i świat nadal działał na tej konstrukcji, wtedy każda transakcja handlowa polegałaby na tym, że najpierw by się otrzymywało towar za darmo, z rozdzielnika, a potem należałoby to odpracowywać. Czyli nie trzeba by było używać pieniędzy. Każdy by miał na całe życie zaplanowaną wartość pakietu dóbr. Oczywiście wegetatywnych, bo nadwyżkę dóbr ponad wegetatywnych zbierałaby sekcja ludzi zawiadująca takim systemem w świecie i zabawiała się w rozdzielnictwo dóbr, planowanie produkcji i budowanie np planów z zasiedlaniem Marsa, lub wchodzeniem w interakcje z bogami innych cywilizacji, dzięki wypracowywanym nadwyżkom dóbr w niewolniczym systemie.

    I tak by wyglądała teoretycznie taka konstrukcja monetarna w nowym porządku świata.

    Polega to na tym, że centralny rozrachunek banku światowego deponuje potencjały wytwórcze ludzi oszacowywane w ich certyfikatach. No i prowadząc bankowy rachunek aktywów i pasywów, na poziomie światowym, rejestruje bilans wierzytelności od centralnych banków w spółkach państwowych, by były wyrównywane do wartości certyfikatów zasobów ludzkich zasiedlających te państwa.

    Wartości certyfikatów ulegać mogą np korektom, gdy niewolnik samodzielnie się zadłuży np kredytem mieszkaniowym. Jeśli certyfikaty są deponowane również elektronicznie, uaktualnianie takich danych nie jest współcześnie kłopotliwe, bo jest personifikowanie niewolników przez system botów w gugle. Cała pozostałość potencjału zadłużeniowego obywateli-niewolników, którzy nie korzystają z kredytów, pozostaje dla wykorzystania, przez prywatną spółkę podającą się za rzekomo legalne państwo, i taka spółka nadzoruje lokalny porządek monetarny w elementarnym regionie świata.

    Wygląda logicznie na to, że współcześnie certyfikaty urodzeń mogą być na dzisiaj robione elektronicznie, bo zebrane w jednym miejscu w wersji papierowej dla np 4 mld ludzi w formacie np A4 i grubości 0,5 mm stanowiłyby kostkę o wielkości kilkadziesiąt metrów. Więc wtedy kupa roboty dla biurokratów z deponowaniem i uaktualnianiem.

    Ponieważ taka konstrukcja monetarna nie pracuje na pełnym wykorzystaniu zasobów ludzkich, bo rezerwy zadłużeniowe są duże, to dlatego toleruje się rolowanie obligacji lub bonów skarbowych, w spółkach państwach. Między innymi dlatego też marionetki w prywatnych państwach, oddają bankom zasoby ziemskie narodów, jeśli są niewydolne w spłatach swoich długów. Więc okradają narody z zasobów leśnych, wodnych i tego co jest pod ziemią.

    Gdyby się posługiwać pieniądzem papierowym, to NBP mocno poniszczone banknoty musi wymienić na nowe i ZA DARMO. Z elektronicznym pieniądzem już tak nie jest. Jest nieścieralny, lecz wprowadzono mu ścieralność, bo jest tworzony zawsze z kredytu, a pieniądze przy spłacie kredytu nie pozostają w obiegu tylko są anihilowane.

    Dawniej jak osoba fizyczna miała książeczkę PKO, to książeczka była jedynie rejestrem pieniędzy. Przy każdej płatności należało najpierw nabrać zdeponowany pieniądz, gdy się go miało zapisany w książeczce, a potem robić płatności.

    Gdy technologie umożliwiły samodzielne zmiany rejestrów, które w miejsce książeczek PKO przybrały formę kont i techniki z przelewami, pojawił się oprócz banknotów drugi agregat pieniężny. Coś jak drugi pieniądz alternatywny. Ale z powodu złego prawa bankowego, które traktuje depozyt banknotu, jako rzecz która zmienia wtedy właściciela na bank, te dwa agregaty pieniężne zamiast być wymienialne, stają się równolegle działającymi pieniędzmi w tym samym czasie.

    Oznacza to, że zamiast spoczynku banknotu (depozytu) w banku i jego ochrony jak cudzej własności, banknot ma drugie istnienie płatnicze w tym samym czasie. Przybywa więc pieniędzy w sposób nieuprawniony.

    Gdybyśmy w tej chwili jako naród sukcesywnie umniejszali zdeponowane w bankach pieniądze, gromadząc gotówkę w własnych skrytkach, wtedy system regulacyjny na rynku międzybankowym dodrukować musiałaby banknoty. On ma takie mechanizmy regulacyjne, zabezpieczające przed runem na bank. Należałoby więc zawsze utrzymywać niski stan na elektronicznych kontach, a gdyby trzeba było zrobić duży przelew należałoby na krótko przed terminem dokonać gotówkowej wpłaty do banku ze swojej skrytki, a potem dokonać przelew. To jest sposób na teraz, by móc coś zrobić przeciwko marionetkowemu rządowi zdrady narodowej. Ale to tylko półśrodek na krótko, do podłożenia kłody pod nogi pisuaru. Zanim ludzie uzbroili by się we wiedzę i militarnie.

    Np w Gazecie Warszawskiej z 11-17 maja 2018, był artykuł o całkowitym zadłużeniu na świecie. Podano tam, że wynosi ono obecnie 164 bln $.

    Ilość ludzi na świecie wynosi teraz 7.2 mld. Jeśli założy się że światowy bank obejmuje swą ewidencją powiedzmy zaledwie 4 mld ludzi, jak to powyżej przyjąłem, potencjał zadłużeniowy wynosi na świecie:

    137049 $ * 4 mld = 548,2 bln $

    stanowi to: 164 / 548,2 = 30% światowego potencjału zadłużeniowego.
    Nowoczesna Teoria Pieniądza (MMT) – czy aby nowoczesna?
  • To nie tak powinno być.
    cyt z polecanego pierwszego artykułu. akapit: Inflacja głupcze:
    - Co ciekawe, mimo że wpompowano ogromną ilość pieniądza w gospodarkę, to nie widać tej hiperinflacji i katastrofy. Wprost przeciwnie, cały czas poziom inflacji jest na stosunkowo niskim poziomie - zwraca uwagę prof. Zaleska.

    I wyjaśnia - stało się tak dlatego, że pieniądze z Fed-u czy EBC nie zawsze trafiały do tzw. realnej gospodarki, czyli np. do przedsiębiorców, tylko często krążyły w sektorze finansowym.
    koniec cytatu.
    - - - - -
    Sektor finansowy zakłóca działanie rynku, bo towary w postaci papierów wartościowych stanowią poboczny rynek (miedzybankowy). Zresztą na tym ryneku traktuje czasem te towary jak pieniądze, nazywając agregatami. One nie są pieniędzmi, bo są niepodzielne. Nie spełniają funkcji transakcyjnej i mierniczej. Nie mają równej płynności. Ich nie można pociąć na mniejsze kawałki. One tylko tezauryzują pieniądze. Np najmniejsza jednostka elektronicznego bonu skarbowego lub pieniężnego ma aż 10000zł.

    Bilans bankowy z wierzytelnościami i zobowiązaniami jest nieprzystający do rzeczywistości bilansu, bo nie równoważy w bilansie tak jak u zarania bankowości, towaru z notą bankową. (banknotem, pierwowzorem pieniądza, bo jeszcze wtedy niepodzielnego) Resztę transakcji dopełniano pieniądzem towarowym.
    Współczesny bilans bankowy, jest zaciemnianiem sprawy, bo bilansuje mieszankę towarów wszelkiej maści; papierów wartościowych, pieniędzy i pojęć o zwłokach w płatności. Bilans bankowy jest narzędziem do zakrywania oszustwa. Bilans powinien ujmować stan chwilowy, albo przedstawiać rejestr zmian chwilowych, na przestrzeni odcinka czasu. Ma być rejestrem łącznej wartości papierów wartościowych w banku, a po drugiej stronie bilansu, ma być rejestrem wyemitowanych pieniędzy jednorazowych, dla konkretnego systemu banków. Według tej samej zasady, jak jednorazowa nota bankowa w dawnych czasach, którą bank niszczył na oczach tego klienta, który odbierał swój depozyt bankowy. To był prototyp anihilacji pieniądza, by zgadzał się bilans w banku. Taka powinna być teoria bankowa. Rynek miedzybankowy, ma być rynkiem pieniądza jednorazowego. Zaś najpoprawniejszą konstrukcją byłby rynek poszerzonego większego asortymentu towarów, jak na rynku międzybankowym. Taki pieniądz, elektroniczny lub fizyczny, pobocznie może wówczas obsługiwać obiegowo każdy pozostały rynek, w autonomicznym systemie, tych samych podmiotów uczestniczących na rynku międzybankowym.

    Inną z kolei sprawą jest fałszywe mówienie o tworzeniu pieniądza z powietrza. Ten pieniądz nie jest z powietrza (lub z niczego), lecz w oparciu o "towar". Tym towarem są obywatele w zniewolonych, bo prywatnych państwach. Bank światowy utrzymuje swój bilans na bazie podległych mu banków centralnych. W tych analizach bilansu używa się "towarów", którym są certyfikaty urodzeń obywateli państw. Są to papiery wartościowe, którymi mogą handlować tylko wyznaczone banki. Na początku ceryfikaty były materialne. Jak doszły kolejne państwa do tego procederu, to zapewne certyfikaty mają już formę zapisu w komputerze. Ich wartość jest szacowana na podstawie kompleksowych danych co do obywateli. Dlatego właśnie dozwala się rządom do zadłużeń. Ten potencjał zadłużeniowy jest jeszcze znaczny. Można to szacunkowo obliczyć. O wartościach certyfikatu urodzenia trochę już wiadomo. Średnio jest to kilkaset tysięcy dolarów.
    Nowoczesna Teoria Pieniądza (MMT) – czy aby nowoczesna?
  • Kosmetyczna zmiana definicji pieniądza
    Chcę zakomunikować, że dyskusja z programistą pod jego wpisem:
    http://programista71.neon24.pl/post/143425,kredyt-i-odsetki
    dotycząca pojęcia pieniądza nietowarowego, poskutkowała w zrobieniu zmiany, w sformułowaniu definicji pieniądza w przedstawionej tu, ogólnej ilościowej teorii pieniądza.
    Pierwotną moją definicję pozostawiam, by móc porównywać, na czym ta zmiana polega.
    Ilościowa Teoria Pieniądza, ujęta w ogólną ITP
  • @programista 12:39:09
    Czy w związku z tym, Szanowny programista sugeruje, że w zmienionej definicji pieniądza:

    Pieniądz jest nabytym prawem dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie. Wartość wszystkich dóbr rynkowych z ich cen, wyraża łączną ilość jednostek pieniądza,

    lepiej byłoby użyć słowa zakupu zamiast dostępu?

    Pieniądz jest nabytym prawem zakupu dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie. Wartość wszystkich dóbr rynkowych z ich cen, wyraża łączną ilość jednostek pieniądza.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 09:18:50
    Skoro szanowny programista rozważa teoretyczny przypadek, że wszyscy na rynku wystawiają towary nieprzydatne dla nikogo i będą musieli oddać pieniądze jednorazowe po przecenach, więc pozostaną bez możliwości handlu pieniądzem. Teoretycznie przejdą wtedy na wersję z barterem bo to jest zawsze do zrealizowania, a handel mimo to nadal nie zaistnieje, bo wszystkie oferowane dobra będą lipne dla wszystkich.

    "Co będzie określał rzeczoznawca lub program - koszty pracy, które mogą być dowolnie zawyżone, dla określenia ceny wg której będzie oceniać zawyżenie?"

    Gdyby zorganizowaną produkcję dóbr w oparciu o koszty pracy wstawiało się na rynek jednorazowego pieniądza, to płynność do funkcjonowania, firma osiąga przez zaleganie jej produktów na rynku. Więc dokumentacja kosztowa produktu masowego, teoretycznie też może być podstawą dla rzeczoznawcy do określenia maksymalnej ceny.

    W przypadku dóbr wycenianych własnym szacowaniem wartości bez kosztorysu, rzeczoznawca koryguje według norm, lub posługując się prostą inteligencją ludzką, by wychwycić przypadki oszustw. Dokładnie tak samo jak np obecnie przy sprzedaży gruntów, urząd skarbowy posługuje się cennikami gruntów.

    "Czy może będzie się opierał na cenach z poza rynku, gdzie ceny są ustalane zgodnie z dobrowolnymi wymianami?"

    Oczywiście, tak też może być to robione. Obydwa rynki są niezbędne dla siebie. Właśnie w modelu monetarnym POwSO, podkreślam ten aspekt, jako nową jakość.
    Rynek pieniądza jednorazowego jest jak gdyby bankiem pieniądza opartego na towarze, dla rynku pobocznego, nawet spontanicznie się tworzącego, gdzie nie zachodzi anihilacja.

    Z kolei przy modelu monetarnym, gdzie rynkiem głównym wiodącym przyjmie się rynek pieniądza obiegowego, stworzony drugi rynek pieniądza jednorazowego, poprawia płynność pieniądza na rynku obiegowym.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 19:46:46
    Jest brak zrozumienia, więc tłumaczę dokładniej.

    W sprawie pierwszej sprzeczności, jest tak, że mocno wygórowana cena jest odrzucana, a np zawyżona powiedzmy 2 razy dopuszczana. Wykonuje to oprogramowanie. Może być też dołożony filtr etatowego rzeczoznawcy dla przypadków, gdy oprogramowanie wyłapuje za duże ceny. Potem np w miesięcznych terminach funkcjonują automatyczne 5% cykle obowiązkowych przecen.

    W sprawie drugiej jest tak, że dopóki towar przebywa na rynku, to po momencie kupna, wystawca nie ma już mocy na wycofanie towaru, bo towar nie należy już do niego. Gdy z kolei wystawca zdejmie towar z rynku, kupujący widzi inne dostępne towary. Mówimy tu stale o towarach przebywających u właściciela, gdy nie są własnością "zarządcy rynku", jak np na składach towarowych. Towary pod opieką wystawców, wymagają regularnych przecen, wraz z prawem wycofania towaru, gdy cena zeszła do zbyt niskiej w mniemaniu wystawcy.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 11:04:23
    By definicja pieniądza była zwarta i prosta, nie może w sobie zawierać definicji rynku. Na rynek można stworzyć odrębną definicję. Natomiast fakt związania pieniądza z rynkiem, zawarłem w dodatkowym zdaniu definicji. Z tego zdania wynika, że pieniądz przynależy do tego rynku.
    W definicji nie praktykuje się dokładania uzasadnień samej definicji. Takie sprawy można omawiać w dalszym rozwijaniu tak zdefiniowanego pieniądza. Czyli np jego działanie na rynku własnym i działanie na innych rynkach. Sformułowanie definicji pieniądza na potrzeby OITP, być może będzie udoskonalone.

    Co do z kolei wolnej woli sprzedawców i odmowy transakcji na widzimisię, to jednak nie ma zastosowania i nabyte prawo dostępu do dóbr jest skuteczne, bo na rynku pieniądza jednorazowego towary muszą posiadać cenę. Nie wchodzi tu temat woli sprzedawców, bo jest tylko jeden sprzedawca. "Automatyczny zarządca rynku".

    cyt:
    "Sprzedawca może przecież zawsze za posiadaną rzecz żądać dowolnie wysokiej ceny sprzedaży. Bo dla niego jego własna rzecz może mieć taką właśnie wartość jak ta wysoka cena."

    Właśnie dlatego rynek pieniądza jednorazowego umożliwia start sprzedaży z dużej ceny. No i posiada narzędzie do sukcesywnego obniżania ceny, w oczekiwaniu na transakcję, a także całkowite wycofanie dobra z rynku w każdym momencie.

    cyt:
    "Ale dla wartości wymiennej ważne jest jaka jest wartość tej rzeczy dla innych ludzi. Dopiero zawarcie transakcji, otrzymanie zapłaty ustala wartość danej konkretnej rzeczy."

    Ta metodyka z dyskusją o cenie w trakcie transakcji, będzie możliwa do zastosowania pieniądzem jednorazowym, ale tylko na pozostałych rynkach, nie związanych z pieniądzem jednorazowym.

    cyt:
    "Jeżeli łączna ilość jednostek pieniądza miałaby odpowiadać wartości wszystkich dóbr rynkowych z ich cen to zostałby tylko zainicjowany tym sposobem wyścig pomiędzy wzrostem żądanych cen i wzrostem liczby jednostek pieniądza. Taki efekt zapewnia prawo własności."

    Na rynku pieniądza jednorazowego, nie ma wzrostu cen, tylko co najwyżej przecena. Nie będzie można wstawiać cen odlotowych, bo takie procedery będą wyłapane i towaru nie będzie się dało wystawić. Pozostanie szukanie nabywcy na towar poza tym rynkiem.
    Pewnymi towarami nie będzie można handlować inaczej, jak poprzez rynek wtórny, gdzie cenę będzie się tak określało, by towar miał szansę na sprzedaż, bo zwrot pieniędzy stanie się nieuchronny. Tak jak pisałem, pewne towary wykonywane w sposób zorganizowany i wyceniane poprzez wartość pracy, stwarzają realną bazę cenową towarów, która siłą rzeczy oddziałuje na szacowanie wartości takich samych towarów, odsprzedawanych na rynku wtórnym.
    Rynek wtórny będzie mógł też np spełniać funkcję pożyczkową w oparciu o własne dobra, ponosząc zarazem ryzyko, że dobro się sprzeda i "pożyczki" nie będzie trzeba oddawać.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 07:34:22
    "Pieniądz jest NOŚNIKIEM informacji, lecz nie samą informacją."

    1. Pieniądz jest informacją o nabytym prawie dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie.

    Tak brzmi dokładnie definicja którą stworzyłem w OITP.

    Czyżby więc należało inaczej napisać definicję ogólną na różne postacie pieniądza? Byłaby właściwsza?

    Np:

    Pieniądz jest nabytym prawem dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie. Wartość wszystkich dóbr rynkowych z ich cen, wyraża łączną ilość jednostek pieniądza.

    -----------------------

    "Informację przecież można przekazać innym dowolną ilość razy i nie powoduje to w żadnym razie utraty tejże informacji."

    To nie tak! Przekazujemy "nabyte prawo dostępu do dóbr" i tego nie da się robić wielokrotnie.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 16:24:20
    W kwestii precyzyjności definicji należałoby napisać, że pieniądz jest tylko informacją i ja tak to piszę. To że informacja i jej przechowywanie to też są koszty, pozostaje poza tematem definicji. Działalność obsługowa systemu pieniężnego musi mieć przecież koszty usługi ponoszone przez uczestników.


    "Kolejna kluczowa kwestia pochodzenia wartości. Wartość jest określana przez wartości użytkowe rzeczy, a nie przez koszty ich wytworzenia."

    Co do tej kwestii, uważam że mogą być do wyceny towarów używane te dwie metody. Obydwie mają zastosowanie. Można wybierać jedną, albo drugą. Tam gdzie produkt wykonywany jest w zorganizowany sposób, np produkcja seryjna lub masowa i na dodatek w wieloosobowych zespołach ludzkich, bardzo dobrze spełnia się metoda określania ceny poprzez zawartość wykonanej pracy.

    W przypadku handlu pozostałego, wycena jest na podstawie przydatności dóbr. Dlatego właśnie tego typu dobra, szczególnie dobrze nadają się na rynek wtórny pieniądza jednorazowego. Każdy sam wycenia, gdy nie ma narzuconych zasad co do cen na grupy towarów objętych kontrolą cenową. Potem stosuje się pobyt towaru na rynku z zastosowaniem przecen.

    Ja w swoich dochodzeniach w sprawie definicji pieniądza, nie wspomagałem się definicją Pani Litwin. Ja do wniosków doszedłem samodzielnie. Dopiero potem zauważyłem, że Pani Litwin na podobnych zasadach zdefiniowała pieniądz. Z tym tylko, że zapomniała o zagranicznym pieniądzu, bo on musi być jak towar. A tak trzeba z tej to zasady, że społeczeństwo zagraniczne przynależy do innego systemu. Zaś przez granicę systemów ma zachodzić handel barterowy, lub np za pomocą pieniądza międzynarodowego. Np złota.
    Ponadto Pani Litwin wprowadza dwa agregaty pieniężne. Pieniądz parzący czyli krótkoterminowy, nieprzydatny do tezauryzacji bo tracący wartość i pieniądz do oszczędzania stosowany do odległych zakupów.
    Moje projekty ujednolicają pieniądz co do terminu transakcji, ale pieniądz nie będzie się mnożył z pobytu na koncie, lecz ubywał, bo będzie opłata za korzystanie z konta. Albo nie będzie ubywał, gdy tę opłatę pokryje się z funduszy społecznych np dochodu firmy POwSO. Natomiast można wprowadzić progresję podatkową na indywidualnych kontach, powyżej jakiegoś pułapu, by przymusić ludzi do tezauryzowania dóbr trwałych poprzez zakup ich na rynku i deponowania w składach towarowych. Oczywiście wszelkie inne inwestycje też wtedy mogą zachodzić. Np wymienić pieniądze obiegowe na jednorazowe, przez przerzucenie ich do handlu na rynku wtórnym.

    Z kolei propozycja do definicji Pani Litwin, że dokumentowanego prawa nie można sprzedać, faktycznie jest błędna i co do tego też się nie zgadzam. Zresztą w tej kwestii Pani Litwin nie jest jednoznaczna, pisząc że sprzedawać pieniądza nie można tylko pożyczać. No a przecież pożyczka to nic innego jak sprzedaż prawa dostępu do dóbr z odwleczeniem go na późniejszy termin, za wynegocjowaną cenę preferencji czasowej (procent od pożyczki)

    Ja zresztą bardzo dziękuję Szanownemu zwykłemu blogerowi, że podziałał wtedy jak promotor przy pracy naukowej. Kiedyś myślałem że mój projekt powinien być robiony w szkole nawigatorów jutra, dziś wiem że bardzo dobrze się stało, robiąc go samodzielnie i nikt z oficjalnie mądrych mnie nie prowadził, tylko zwykły bloger.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 11:00:40
    Pieniądz jako towar, nazywa się pieniądzem towarowym. Wart jest tyle, ile koszt jego wytworzenia. Sprawdza się w praktyce jako monety lub sztabki metalu.
    Każdy inny pieniądz elektroniczny lub jako znaki pieniężne, nie sprawdza się jako pieniądz towarowy, bo koszt ich produkcji w masowym np drukowaniu znaków pieniężnych jest mniejszy, niż nadana mu wartość w jednostkach pieniężnych. Przy wymianach pieniędzy w państwie na nowe inne pieniądze, wartość znaków pieniężnych jest taka, na ile bank w państwie okaże się łaskawy dokonać wymianę na nowe znaki pieniężne, z pełną uczciwością.
    Tego typu pieniądze nazywa się fiducjarnymi. Jeśli z kolei mają oparcie w towarze i jest to dopilnowywane, to też nazywa się je fiducjarnymi, ale o większym stopniu zaufania w jego wartość.

    W przypadku wymiany pieniądza towarowego na inny, monety srebrne lub złote nie tracą wartości, bo zachowują wartość metalu. Odsyłam Szanownego programistę do czytania nowych poglądów w tej sprawie. To nie jest tylko mój pogląd.

    cyt z:
    http://jestesmyzmiana.pl/teoria-3xr-naprawic-pieniadz/

    ...Powrót pieniądza do jego pierwotnej funkcji oznacza pozbawienie go atrybutu towaru. Towar to rzecz. A pieniądz rzeczą nie jest. Jest symbolem (znakiem) dowolnej rzeczy o określonej wartości.

    Pieniądz to znak informujący o tym, że dostarczyliśmy na rynek towar lub usługę (praca najemna jest usługą świadczoną na rzecz pracodawcy) o określonej wartości i nabyliśmy prawo do pobrania z tego rynku dowolnego towaru lub usługi o tej samej wartości. Pieniądz jest więc informacją. Informacją dokumentowaną papierem (banknotem) lub tylko zapisem bitowym w komputerze (pieniądz plastikowy, pieniądz dłużny). Dokumentowane pieniądzem prawo do nabycia, czyli do pobrania z rynku dobra określonej wartości, może być przekazywane pomiędzy osobami (darowizna, pożyczka). Nie może jednak zostać sprzedane...

    Tutaj też:
    http://jestesmyzmiana.pl/nowa-ekonomia/


    " Dla ludzi będących posiadaczami pieniędzy nie ma najmniejszego znaczenia, co "zarządca" zrobi z pieniędzmi które uzyskał jako zapłaty. Czy je zniszczy i potem wydrukuje sobie drugie, czy też zamiast drukować użyje ponownie tych samych."

    Szanowny programista zapomniał dodać w tym zdaniu, że dotyczy to ludzi bezrozumnych.

    "Chciałbym przy okazji przypomnieć szanownemu Panu nasze wcześniejsze dyskusje, w których przedstawiałem różne sytuacje umożliwiające zaistnienie zbyt dużej liczby pieniędzy generowanych przez algorytm."

    Tak pamiętam to. Odnośnie tego przypadku, gdy użytkownik nie wycofał towaru przed terminem, algorytm sam dokonuje anihilacji pieniędzy z konta i zdjęcie towaru z rynku. Gdyby powstał debet, to algorytm nakazywał likwidację debetu drogą wymiany pieniędzy z obiegowych, a nie ponowne osadzanie towaru. Gdy wymiana nie byłaby zrobiona, algorytm może np banować użytkownika na takim rynku, przez jakiś okres czasu.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 20:41:35
    Objaśniam ponownie definicję skoro pojawiają się jeszcze trudności poznawcze:

    Pieniądz jednorazowy oznacza tyle, co informacja dla każdego podmiotu o wartości dóbr na rynku do nabycia. Brak terminu z nabyciem, stwarza sytuację zabezpieczenia tej wartości w oparciu o rynek zarządcy, emitujący ten pieniądz. W społeczności która ma dostęp do rynku pieniądza jednorazowego, poza rynkiem zarządcy, jej pieniądz nie jest towarem, bo to jest tylko informacja. Jednak dlatego jest pieniądzem w innych transakcjach tej społeczności, bo funkcjonuje na taki moment jako pieniądz fiducjarny i nie musi być niszczony po sprzedaży. Społeczność ma zaufanie do pieniądza typu informacja o wartości dóbr, bo zawsze dostępny rynek zarządcy, stanowi dla niej materialną bazę odniesienia takiego pieniądza.


    "Stąd tęsknota szanownego Pana za jakimś "systemem komputerowym" który będzie pełnił rolę zarządcy. Zapomina szanowny Pan przy tym, że dla respektowania nakazów takiego "systemu" potrzebne są siłowe działania ludzi."

    Sprzedawcy pieniędzy tęskniąc do lenistwa i życia dzięki kradzieży, przeforsowali w odniesieniu do depozytu złota, traktowanie cudzych depozytów jak depozyt nieprawidłowy, za który w prawie nie było odpowiedzialności materialnej.

    Jakiś system komputerowy, to jedynie ustawienie zasad algorytmicznych co do wystawiania towarów na rynek i ich sprzedaży. Wymaga jedynie stworzenie do tego oprogramowania. Systemy komputerowe już posiadamy.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 12:55:29
    "Właśnie pieniądz pojmowany najbardziej ogólnie jest towarem. Towarem, ponieważ zawsze jest w czyimś posiadaniu, ponieważ można go przekazać komukolwiek innemu - tak jak każdy towar."


    Otóż co do przekazywania pieniędzy komukolwiek według własnej woli, co jest pięknym przejawem człowieczeństwa, niekoniecznie w ogólnie sformułowanym pieniądzu może zaistnieć. Gdy np okupant narzuci pieniądz w jedynej elektronicznej formie i uniemożliwi wzajemne przekazywanie pieniędzy z kont osobistych, by zabronić handlu innego niż oficjalny, zasada pieniądza towarowego się nie spełni. Złoto np może być zakazane do używania, a za posiadanie złota może grozić np 25 lat więzienia. Inne towary podzielne nie będą praktyczne w funkcji pieniądza, bo maja małą gęstość wartości.

    Oczywiście przy suwerennym zarządzaniu elektronicznym pieniądzem, jak najbardziej da się zezwolić na przekazywanie pieniędzy w formie darowizn. A można też nawet określać granice darowizn. Można konstruować systemy wręcz przeróżne.

    Pieniądz ogólnie pojmowany jako jednorazowy, nie jest towarem, bo według definicji taki towar lub usługa, nie jest jeszcze przejęta na własność z rynku. Pieniądz określa jedynie wartość towarów do nabycia i daje swobodę w wyborze terminu dostępu do towaru.
    Pieniądz (tu jednorazowy), musi spełniać trzy funkcje.
    1. mierniczą, - oznacza to, że na rynku towary mają mieć cenę.
    2. transakcyjną, - oznacza, że na rynku przypisanym do konkretnego pieniądza, da się go zamienić na dobro (towar lub usługę)
    3. tezauryzacyjną - oznacza to, że jest swoboda na termin podjęcia transakcji rynkowej.

    "Zarządca rynku" jest to pojęcie ogólne. Zarządca w definicji ma działać jak maszyna. Gdy będą to robić ludzie, to muszą zadbać o spełnienie tych zasad, by nie dochodziło do defraudacji.

    -----------------

    "To system szanownego Pana nadaje się doskonale dla wszelkiego rodzaju okupantów, którzy by chcieli dławić swobodę wymiany handlowej w społeczeństwie."


    Ogólna ilościowa teoria pieniądza którą opisałem, nie jest systemem pieniężnym, lecz tylko narzędziem poznawczym, do opisu wszelkich systemów monetarnych. Właśnie tematem kolejnego wpisu być może będzie opis współczesnego monetarnego systemu okupacyjnego, gdzie właśnie przy pomocy ogólnej ilościowej teorii pieniądza opiszę, które zasady są łamane, a które nie. Czyli np czy rolowanie bonów skarbowych, co jest równoznaczne z brakiem anihilacji elektronicznego pieniądza jednorazowego, przy zakupie bonów przez budżet państwa, jest łamaniem zasad zarządcy rynku, czy też nie, bo np łamana jest inna zasada.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 17:11:26 Czym jest pieniądz?
    No właśnie! To w sprawie poprawnej definicji pieniądza należałoby się jeszcze pochylić, by ją zmienić na poprawną. W tej kwestii zrobiłem właśnie wiele, i taką definicję Panu przytoczyłem. Chodzi mi o definicję w odniesieniu do pieniądza pojmowanego ogólnie. Szanowny Pan przytacza definicję jedynie pewnej odmiany pieniądza. To z którą odmianą pieniądza ma się do czynienia, zależy od umowy którą zastosuje społeczeństwo, lub którą odmianę pieniądza narzuci jemu okupant ekonomiczny. Definicja którą Pan przytoczył, jest definicją pieniądza towarowego (złota, srebra), a także definicją pieniądza z systemów innych niż własny. Generalnie chodzi tu o pieniądz zagraniczny.

    Szanowny Pan zwrócił też w tym komentarzu uwagę na zagadnienie własności zasobów pieniądza, a także zagadnienie własności dóbr rynkowych. Ten temat zauważają też współcześnie inni. Tłumaczą to tak, że ważniejsza jest nacjonalizacja samych pieniędzy, niż nacjonalizacja banku centralnego.

    W komentarzu pisze Pan, że właściciel dóbr będzie dyktował swoją wolę w sprawie dostępu do dóbr, których jest właścicielem. To będzie jednak wtedy przejaw handlu pozarynkowego. Przy handlu dobrami rynkowymi tak nie jest.
    To właśnie jest potwierdzeniem poprawnej definicji pieniądza, jako prawo dostępu do dóbr rynkowych. Dla pieniądza jednorazowego, towar rynkowy przestaje być własnością wystawcy towaru, a staje się własnością "zarządcy" rynku. Wystawca towaru otrzymuje w zamian prawo dostępu do dóbr rynkowych. Wynika to z ogólnej ilościowej teorii pieniądza, gdzie w wzorcowym rynku towarowym przy pieniądzu jednorazowym, właścicielem towarów rynkowych jest "zarządca" rynku. Przy ograniczonym prawie własności dóbr rynkowych na takim rynku, gdy np z dóbr nadal korzysta właściciel, musi np wykonywać proces postępujących przecen towaru. Zmuszony jest wtedy do zwrotu części pieniędzy, które są niszczone.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 11:36:54
    "Wydaje mi się że szanowny Pan sądzi, iż siła nabywcza posiadanych pieniędzy jest "własnością" posiadacza pieniędzy i dlatego każde jej uszczuplenie jest nieuczciwe."

    Zgadza się! Pieniądz jest informacją o prawie dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie. Forma zapisu o wartości własności do nabycia. Jeżeli te dobra rynkowe pobiera ktoś bez prawa dostępu na konkretna kwotę której nie posiada, to odbiera czyjąś własność bez uzgodnienia. Następuje defraudacja na rynku, bo pośrednio umniejsza to wartość dóbr w nadanych prawach dostępu do dóbr u innych podmiotów.
    Obecny sposób udzielania kredytów jest nieuczciwy, bo koszty preferencji czasowej jak i sam fakt braku poprawnej obsługi rynku przez bank centralny, jest nieuczciwą grą ze społeczeństwem.

    Co do odpowiedzi na pytanie końcowe, to faktycznie nie zrobiłem konkretnie na temat. Wykazywałem inną nieuczciwość banków, niż tą o która Szanowny Pan zapytywał.
    Kredyt i odsetki
  • Co jest w tym procesie nieuczciwego? Bardzo proszę o wyjaśnienie.
    Zauważyłem też teraz, że na końcu wpisu po wytłumaczeniu sformułowanych własnych pytań, zadał szanowny Pan na końcu zapytanie dla czytelników, co jest nieuczciwego na rynku bankowym, skoro wszystko wydaje się prawidłowe.
    Więc odpowiem, że owszem. Zasady prawidłowego przebiegu handlu na rynku bankowym dzieją się. Według ogólnej ilościowej teorii pieniądza, rynek bankowy też działa prawidłowo, handlując wybranymi towarami przy użyciu dwóch równoległych elektronicznych pieniędzy jednorazowych i towarami typu dług, w postaci notacji o planach spłat rat kredytowych. Jeden z pieniędzy jest używany dla towarów rynkowych wykonanych w przeszłości i przydatnych (produkty mennicy i drukarni papierów wartościowych), a drugi równoległy i wymienialny elektroniczny pieniądz (konto z notacją elektroniczną ujemną), jest używany do zakupów towarów nieprzydatnych, ustawionych do zakupu na przyszłość przez samego siebie, bo korzystamy z preferencji czasowej w dostępie do dóbr rynkowych pozabankowych. Zabiegiem zakupu towaru nieprzydatnego (notacji o długu), zwracamy społeczności kupione pierwszeństwo dostępu do dóbr przydatnych, anihilując swój teraźniejszy pieniądz dodatni i ujemny.
    Zakup długu jednorazowym pieniądzem ujemnym, by zaszła jego anihilacja (wyzerowanie konta ujemnego), wymaga najpierw wymiany równoległych pieniędzy. Wpłatą przez przesunięcie kwoty pomiędzy dwoma swoimi kontami (konto długów i konto zwykłe dodatnie), realizuje się wymianę pieniędzy równoległych, wraz z anihilacją pieniądza ujemnego i dodatniego.

    Nieuczciwe w tym rozwiązaniu jest to, że bankierzy wykorzystując kredyty na rynku bankowym, jako regulator ilości pieniądza dla innych rynków, cenę preferencji czasowej nie kierują w te podmioty, którym ona się należy. Ponadto banki nie zajmują się właściwą analizą na pozostałych rynkach, by je odpowiednio zasilać w pieniądze, poprzez rynek bankowy.

    Więc nieuczciwie jest to, że cenę preferencji czasowej przejmuje bank, a powinna ona trafiać w te podmioty, które nie korzystają z kredytów. Bank utrzymywać ma się na podstawie realnych ponoszonych kosztów działalności usługowej, na którą składają się opłaty od wszystkich podmiotów.

    Mój wpis:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/137249,pieniadz-ujemny-czesc-1
    szczegółowo omawia zagadnienie, jak kupowany jest dług drugim równoległym pieniądzem.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 17:49:22
    "Niech szanowny Pan opisze jaką nową jakość wprowadza pojęcie "pieniądz jednorazowy" w porównaniu do zobowiązania wypłaty."

    Tą nowa jakością pomiędzy wypłatą za wstawiony na rynek towar, a emisją pieniądza jednorazowego za wystawiony towar jest to, że do zapłaty używa się pieniądza branego z obiegu i przesuwa pomiędzy kontami, a przy pieniądzu jednorazowym, ten pieniądz generuje się na koncie w momencie wstawienia towaru na rynek.
    Podobnie jest przy zakupie towaru. Nową jakością w pieniądzu jednorazowym, jest znikanie pieniądza przy zakupie, a nie przekazywanie go w inne konto. Nowe technologie umożliwiają mieć pieniądz pojawiający się i znikający. Dotychczas takich wynalazków nie było. Teraz mogą istnieć.

    "Zupełnie nie rozumiem dlaczego upiera się szanowny Pan na wprowadzanie własnych nowych terminów w miejsce terminów istniejących i zrozumiałych."

    Szanowny programisto, moja działalność jest naukowa i polega na odkrywaniu i opisywaniu rzeczy w poprawny sposób, odnośnie tego, co nie zostało jeszcze dokonane, bo brak myślących ludzi w nauce ekonomii. Robię to po to, by inspirować tych ludzi i mieli dzięki temu rozwiązania do naprawy złego stanu rzeczy.
    Kredyt i odsetki

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY

więcej