Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
34 posty 265 komentarzy

Projekty

Mufinek Sposypkom - Przedstawiciele banku Anglii zapytali Franklina, skąd się bierze wzrost dobrobytu kolonii. Franklin odrzekł: - To proste. W koloniach wydajemy własny pieniądz. "Kolonialny Skrypt". Wydajemy go w proporcji do potrzeb handlu i przemysłu...

Moje komentarze

  • Kosmetyczna zmiana definicji pieniądza
    Chcę zakomunikować, że dyskusja z programistą pod jego wpisem:
    http://programista71.neon24.pl/post/143425,kredyt-i-odsetki
    dotycząca pojęcia pieniądza nietowarowego, poskutkowała w zrobieniu zmiany, w sformułowaniu definicji pieniądza w przedstawionej tu, ogólnej ilościowej teorii pieniądza.
    Pierwotną moją definicję pozostawiam, by móc porównywać, na czym ta zmiana polega.
    Ilościowa Teoria Pieniądza, ujęta w ogólną ITP
  • @programista 12:39:09
    Czy w związku z tym, Szanowny programista sugeruje, że w zmienionej definicji pieniądza:

    Pieniądz jest nabytym prawem dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie. Wartość wszystkich dóbr rynkowych z ich cen, wyraża łączną ilość jednostek pieniądza,

    lepiej byłoby użyć słowa zakupu zamiast dostępu?

    Pieniądz jest nabytym prawem zakupu dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie. Wartość wszystkich dóbr rynkowych z ich cen, wyraża łączną ilość jednostek pieniądza.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 09:18:50
    Skoro szanowny programista rozważa teoretyczny przypadek, że wszyscy na rynku wystawiają towary nieprzydatne dla nikogo i będą musieli oddać pieniądze jednorazowe po przecenach, więc pozostaną bez możliwości handlu pieniądzem. Teoretycznie przejdą wtedy na wersję z barterem bo to jest zawsze do zrealizowania, a handel mimo to nadal nie zaistnieje, bo wszystkie oferowane dobra będą lipne dla wszystkich.

    "Co będzie określał rzeczoznawca lub program - koszty pracy, które mogą być dowolnie zawyżone, dla określenia ceny wg której będzie oceniać zawyżenie?"

    Gdyby zorganizowaną produkcję dóbr w oparciu o koszty pracy wstawiało się na rynek jednorazowego pieniądza, to płynność do funkcjonowania, firma osiąga przez zaleganie jej produktów na rynku. Więc dokumentacja kosztowa produktu masowego, teoretycznie też może być podstawą dla rzeczoznawcy do określenia maksymalnej ceny.

    W przypadku dóbr wycenianych własnym szacowaniem wartości bez kosztorysu, rzeczoznawca koryguje według norm, lub posługując się prostą inteligencją ludzką, by wychwycić przypadki oszustw. Dokładnie tak samo jak np obecnie przy sprzedaży gruntów, urząd skarbowy posługuje się cennikami gruntów.

    "Czy może będzie się opierał na cenach z poza rynku, gdzie ceny są ustalane zgodnie z dobrowolnymi wymianami?"

    Oczywiście, tak też może być to robione. Obydwa rynki są niezbędne dla siebie. Właśnie w modelu monetarnym POwSO, podkreślam ten aspekt, jako nową jakość.
    Rynek pieniądza jednorazowego jest jak gdyby bankiem pieniądza opartego na towarze, dla rynku pobocznego, nawet spontanicznie się tworzącego, gdzie nie zachodzi anihilacja.

    Z kolei przy modelu monetarnym, gdzie rynkiem głównym wiodącym przyjmie się rynek pieniądza obiegowego, stworzony drugi rynek pieniądza jednorazowego, poprawia płynność pieniądza na rynku obiegowym.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 19:46:46
    Jest brak zrozumienia, więc tłumaczę dokładniej.

    W sprawie pierwszej sprzeczności, jest tak, że mocno wygórowana cena jest odrzucana, a np zawyżona powiedzmy 2 razy dopuszczana. Wykonuje to oprogramowanie. Może być też dołożony filtr etatowego rzeczoznawcy dla przypadków, gdy oprogramowanie wyłapuje za duże ceny. Potem np w miesięcznych terminach funkcjonują automatyczne 5% cykle obowiązkowych przecen.

    W sprawie drugiej jest tak, że dopóki towar przebywa na rynku, to po momencie kupna, wystawca nie ma już mocy na wycofanie towaru, bo towar nie należy już do niego. Gdy z kolei wystawca zdejmie towar z rynku, kupujący widzi inne dostępne towary. Mówimy tu stale o towarach przebywających u właściciela, gdy nie są własnością "zarządcy rynku", jak np na składach towarowych. Towary pod opieką wystawców, wymagają regularnych przecen, wraz z prawem wycofania towaru, gdy cena zeszła do zbyt niskiej w mniemaniu wystawcy.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 11:04:23
    By definicja pieniądza była zwarta i prosta, nie może w sobie zawierać definicji rynku. Na rynek można stworzyć odrębną definicję. Natomiast fakt związania pieniądza z rynkiem, zawarłem w dodatkowym zdaniu definicji. Z tego zdania wynika, że pieniądz przynależy do tego rynku.
    W definicji nie praktykuje się dokładania uzasadnień samej definicji. Takie sprawy można omawiać w dalszym rozwijaniu tak zdefiniowanego pieniądza. Czyli np jego działanie na rynku własnym i działanie na innych rynkach. Sformułowanie definicji pieniądza na potrzeby OITP, być może będzie udoskonalone.

    Co do z kolei wolnej woli sprzedawców i odmowy transakcji na widzimisię, to jednak nie ma zastosowania i nabyte prawo dostępu do dóbr jest skuteczne, bo na rynku pieniądza jednorazowego towary muszą posiadać cenę. Nie wchodzi tu temat woli sprzedawców, bo jest tylko jeden sprzedawca. "Automatyczny zarządca rynku".

    cyt:
    "Sprzedawca może przecież zawsze za posiadaną rzecz żądać dowolnie wysokiej ceny sprzedaży. Bo dla niego jego własna rzecz może mieć taką właśnie wartość jak ta wysoka cena."

    Właśnie dlatego rynek pieniądza jednorazowego umożliwia start sprzedaży z dużej ceny. No i posiada narzędzie do sukcesywnego obniżania ceny, w oczekiwaniu na transakcję, a także całkowite wycofanie dobra z rynku w każdym momencie.

    cyt:
    "Ale dla wartości wymiennej ważne jest jaka jest wartość tej rzeczy dla innych ludzi. Dopiero zawarcie transakcji, otrzymanie zapłaty ustala wartość danej konkretnej rzeczy."

    Ta metodyka z dyskusją o cenie w trakcie transakcji, będzie możliwa do zastosowania pieniądzem jednorazowym, ale tylko na pozostałych rynkach, nie związanych z pieniądzem jednorazowym.

    cyt:
    "Jeżeli łączna ilość jednostek pieniądza miałaby odpowiadać wartości wszystkich dóbr rynkowych z ich cen to zostałby tylko zainicjowany tym sposobem wyścig pomiędzy wzrostem żądanych cen i wzrostem liczby jednostek pieniądza. Taki efekt zapewnia prawo własności."

    Na rynku pieniądza jednorazowego, nie ma wzrostu cen, tylko co najwyżej przecena. Nie będzie można wstawiać cen odlotowych, bo takie procedery będą wyłapane i towaru nie będzie się dało wystawić. Pozostanie szukanie nabywcy na towar poza tym rynkiem.
    Pewnymi towarami nie będzie można handlować inaczej, jak poprzez rynek wtórny, gdzie cenę będzie się tak określało, by towar miał szansę na sprzedaż, bo zwrot pieniędzy stanie się nieuchronny. Tak jak pisałem, pewne towary wykonywane w sposób zorganizowany i wyceniane poprzez wartość pracy, stwarzają realną bazę cenową towarów, która siłą rzeczy oddziałuje na szacowanie wartości takich samych towarów, odsprzedawanych na rynku wtórnym.
    Rynek wtórny będzie mógł też np spełniać funkcję pożyczkową w oparciu o własne dobra, ponosząc zarazem ryzyko, że dobro się sprzeda i "pożyczki" nie będzie trzeba oddawać.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 07:34:22
    "Pieniądz jest NOŚNIKIEM informacji, lecz nie samą informacją."

    1. Pieniądz jest informacją o nabytym prawie dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie.

    Tak brzmi dokładnie definicja którą stworzyłem w OITP.

    Czyżby więc należało inaczej napisać definicję ogólną na różne postacie pieniądza? Byłaby właściwsza?

    Np:

    Pieniądz jest nabytym prawem dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie. Wartość wszystkich dóbr rynkowych z ich cen, wyraża łączną ilość jednostek pieniądza.

    -----------------------

    "Informację przecież można przekazać innym dowolną ilość razy i nie powoduje to w żadnym razie utraty tejże informacji."

    To nie tak! Przekazujemy "nabyte prawo dostępu do dóbr" i tego nie da się robić wielokrotnie.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 16:24:20
    W kwestii precyzyjności definicji należałoby napisać, że pieniądz jest tylko informacją i ja tak to piszę. To że informacja i jej przechowywanie to też są koszty, pozostaje poza tematem definicji. Działalność obsługowa systemu pieniężnego musi mieć przecież koszty usługi ponoszone przez uczestników.


    "Kolejna kluczowa kwestia pochodzenia wartości. Wartość jest określana przez wartości użytkowe rzeczy, a nie przez koszty ich wytworzenia."

    Co do tej kwestii, uważam że mogą być do wyceny towarów używane te dwie metody. Obydwie mają zastosowanie. Można wybierać jedną, albo drugą. Tam gdzie produkt wykonywany jest w zorganizowany sposób, np produkcja seryjna lub masowa i na dodatek w wieloosobowych zespołach ludzkich, bardzo dobrze spełnia się metoda określania ceny poprzez zawartość wykonanej pracy.

    W przypadku handlu pozostałego, wycena jest na podstawie przydatności dóbr. Dlatego właśnie tego typu dobra, szczególnie dobrze nadają się na rynek wtórny pieniądza jednorazowego. Każdy sam wycenia, gdy nie ma narzuconych zasad co do cen na grupy towarów objętych kontrolą cenową. Potem stosuje się pobyt towaru na rynku z zastosowaniem przecen.

    Ja w swoich dochodzeniach w sprawie definicji pieniądza, nie wspomagałem się definicją Pani Litwin. Ja do wniosków doszedłem samodzielnie. Dopiero potem zauważyłem, że Pani Litwin na podobnych zasadach zdefiniowała pieniądz. Z tym tylko, że zapomniała o zagranicznym pieniądzu, bo on musi być jak towar. A tak trzeba z tej to zasady, że społeczeństwo zagraniczne przynależy do innego systemu. Zaś przez granicę systemów ma zachodzić handel barterowy, lub np za pomocą pieniądza międzynarodowego. Np złota.
    Ponadto Pani Litwin wprowadza dwa agregaty pieniężne. Pieniądz parzący czyli krótkoterminowy, nieprzydatny do tezauryzacji bo tracący wartość i pieniądz do oszczędzania stosowany do odległych zakupów.
    Moje projekty ujednolicają pieniądz co do terminu transakcji, ale pieniądz nie będzie się mnożył z pobytu na koncie, lecz ubywał, bo będzie opłata za korzystanie z konta. Albo nie będzie ubywał, gdy tę opłatę pokryje się z funduszy społecznych np dochodu firmy POwSO. Natomiast można wprowadzić progresję podatkową na indywidualnych kontach, powyżej jakiegoś pułapu, by przymusić ludzi do tezauryzowania dóbr trwałych poprzez zakup ich na rynku i deponowania w składach towarowych. Oczywiście wszelkie inne inwestycje też wtedy mogą zachodzić. Np wymienić pieniądze obiegowe na jednorazowe, przez przerzucenie ich do handlu na rynku wtórnym.

    Z kolei propozycja do definicji Pani Litwin, że dokumentowanego prawa nie można sprzedać, faktycznie jest błędna i co do tego też się nie zgadzam. Zresztą w tej kwestii Pani Litwin nie jest jednoznaczna, pisząc że sprzedawać pieniądza nie można tylko pożyczać. No a przecież pożyczka to nic innego jak sprzedaż prawa dostępu do dóbr z odwleczeniem go na późniejszy termin, za wynegocjowaną cenę preferencji czasowej (procent od pożyczki)

    Ja zresztą bardzo dziękuję Szanownemu zwykłemu blogerowi, że podziałał wtedy jak promotor przy pracy naukowej. Kiedyś myślałem że mój projekt powinien być robiony w szkole nawigatorów jutra, dziś wiem że bardzo dobrze się stało, robiąc go samodzielnie i nikt z oficjalnie mądrych mnie nie prowadził, tylko zwykły bloger.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 11:00:40
    Pieniądz jako towar, nazywa się pieniądzem towarowym. Wart jest tyle, ile koszt jego wytworzenia. Sprawdza się w praktyce jako monety lub sztabki metalu.
    Każdy inny pieniądz elektroniczny lub jako znaki pieniężne, nie sprawdza się jako pieniądz towarowy, bo koszt ich produkcji w masowym np drukowaniu znaków pieniężnych jest mniejszy, niż nadana mu wartość w jednostkach pieniężnych. Przy wymianach pieniędzy w państwie na nowe inne pieniądze, wartość znaków pieniężnych jest taka, na ile bank w państwie okaże się łaskawy dokonać wymianę na nowe znaki pieniężne, z pełną uczciwością.
    Tego typu pieniądze nazywa się fiducjarnymi. Jeśli z kolei mają oparcie w towarze i jest to dopilnowywane, to też nazywa się je fiducjarnymi, ale o większym stopniu zaufania w jego wartość.

    W przypadku wymiany pieniądza towarowego na inny, monety srebrne lub złote nie tracą wartości, bo zachowują wartość metalu. Odsyłam Szanownego programistę do czytania nowych poglądów w tej sprawie. To nie jest tylko mój pogląd.

    cyt z:
    http://jestesmyzmiana.pl/teoria-3xr-naprawic-pieniadz/

    ...Powrót pieniądza do jego pierwotnej funkcji oznacza pozbawienie go atrybutu towaru. Towar to rzecz. A pieniądz rzeczą nie jest. Jest symbolem (znakiem) dowolnej rzeczy o określonej wartości.

    Pieniądz to znak informujący o tym, że dostarczyliśmy na rynek towar lub usługę (praca najemna jest usługą świadczoną na rzecz pracodawcy) o określonej wartości i nabyliśmy prawo do pobrania z tego rynku dowolnego towaru lub usługi o tej samej wartości. Pieniądz jest więc informacją. Informacją dokumentowaną papierem (banknotem) lub tylko zapisem bitowym w komputerze (pieniądz plastikowy, pieniądz dłużny). Dokumentowane pieniądzem prawo do nabycia, czyli do pobrania z rynku dobra określonej wartości, może być przekazywane pomiędzy osobami (darowizna, pożyczka). Nie może jednak zostać sprzedane...

    Tutaj też:
    http://jestesmyzmiana.pl/nowa-ekonomia/


    " Dla ludzi będących posiadaczami pieniędzy nie ma najmniejszego znaczenia, co "zarządca" zrobi z pieniędzmi które uzyskał jako zapłaty. Czy je zniszczy i potem wydrukuje sobie drugie, czy też zamiast drukować użyje ponownie tych samych."

    Szanowny programista zapomniał dodać w tym zdaniu, że dotyczy to ludzi bezrozumnych.

    "Chciałbym przy okazji przypomnieć szanownemu Panu nasze wcześniejsze dyskusje, w których przedstawiałem różne sytuacje umożliwiające zaistnienie zbyt dużej liczby pieniędzy generowanych przez algorytm."

    Tak pamiętam to. Odnośnie tego przypadku, gdy użytkownik nie wycofał towaru przed terminem, algorytm sam dokonuje anihilacji pieniędzy z konta i zdjęcie towaru z rynku. Gdyby powstał debet, to algorytm nakazywał likwidację debetu drogą wymiany pieniędzy z obiegowych, a nie ponowne osadzanie towaru. Gdy wymiana nie byłaby zrobiona, algorytm może np banować użytkownika na takim rynku, przez jakiś okres czasu.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 20:41:35
    Objaśniam ponownie definicję skoro pojawiają się jeszcze trudności poznawcze:

    Pieniądz jednorazowy oznacza tyle, co informacja dla każdego podmiotu o wartości dóbr na rynku do nabycia. Brak terminu z nabyciem, stwarza sytuację zabezpieczenia tej wartości w oparciu o rynek zarządcy, emitujący ten pieniądz. W społeczności która ma dostęp do rynku pieniądza jednorazowego, poza rynkiem zarządcy, jej pieniądz nie jest towarem, bo to jest tylko informacja. Jednak dlatego jest pieniądzem w innych transakcjach tej społeczności, bo funkcjonuje na taki moment jako pieniądz fiducjarny i nie musi być niszczony po sprzedaży. Społeczność ma zaufanie do pieniądza typu informacja o wartości dóbr, bo zawsze dostępny rynek zarządcy, stanowi dla niej materialną bazę odniesienia takiego pieniądza.


    "Stąd tęsknota szanownego Pana za jakimś "systemem komputerowym" który będzie pełnił rolę zarządcy. Zapomina szanowny Pan przy tym, że dla respektowania nakazów takiego "systemu" potrzebne są siłowe działania ludzi."

    Sprzedawcy pieniędzy tęskniąc do lenistwa i życia dzięki kradzieży, przeforsowali w odniesieniu do depozytu złota, traktowanie cudzych depozytów jak depozyt nieprawidłowy, za który w prawie nie było odpowiedzialności materialnej.

    Jakiś system komputerowy, to jedynie ustawienie zasad algorytmicznych co do wystawiania towarów na rynek i ich sprzedaży. Wymaga jedynie stworzenie do tego oprogramowania. Systemy komputerowe już posiadamy.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 12:55:29
    "Właśnie pieniądz pojmowany najbardziej ogólnie jest towarem. Towarem, ponieważ zawsze jest w czyimś posiadaniu, ponieważ można go przekazać komukolwiek innemu - tak jak każdy towar."


    Otóż co do przekazywania pieniędzy komukolwiek według własnej woli, co jest pięknym przejawem człowieczeństwa, niekoniecznie w ogólnie sformułowanym pieniądzu może zaistnieć. Gdy np okupant narzuci pieniądz w jedynej elektronicznej formie i uniemożliwi wzajemne przekazywanie pieniędzy z kont osobistych, by zabronić handlu innego niż oficjalny, zasada pieniądza towarowego się nie spełni. Złoto np może być zakazane do używania, a za posiadanie złota może grozić np 25 lat więzienia. Inne towary podzielne nie będą praktyczne w funkcji pieniądza, bo maja małą gęstość wartości.

    Oczywiście przy suwerennym zarządzaniu elektronicznym pieniądzem, jak najbardziej da się zezwolić na przekazywanie pieniędzy w formie darowizn. A można też nawet określać granice darowizn. Można konstruować systemy wręcz przeróżne.

    Pieniądz ogólnie pojmowany jako jednorazowy, nie jest towarem, bo według definicji taki towar lub usługa, nie jest jeszcze przejęta na własność z rynku. Pieniądz określa jedynie wartość towarów do nabycia i daje swobodę w wyborze terminu dostępu do towaru.
    Pieniądz (tu jednorazowy), musi spełniać trzy funkcje.
    1. mierniczą, - oznacza to, że na rynku towary mają mieć cenę.
    2. transakcyjną, - oznacza, że na rynku przypisanym do konkretnego pieniądza, da się go zamienić na dobro (towar lub usługę)
    3. tezauryzacyjną - oznacza to, że jest swoboda na termin podjęcia transakcji rynkowej.

    "Zarządca rynku" jest to pojęcie ogólne. Zarządca w definicji ma działać jak maszyna. Gdy będą to robić ludzie, to muszą zadbać o spełnienie tych zasad, by nie dochodziło do defraudacji.

    -----------------

    "To system szanownego Pana nadaje się doskonale dla wszelkiego rodzaju okupantów, którzy by chcieli dławić swobodę wymiany handlowej w społeczeństwie."


    Ogólna ilościowa teoria pieniądza którą opisałem, nie jest systemem pieniężnym, lecz tylko narzędziem poznawczym, do opisu wszelkich systemów monetarnych. Właśnie tematem kolejnego wpisu być może będzie opis współczesnego monetarnego systemu okupacyjnego, gdzie właśnie przy pomocy ogólnej ilościowej teorii pieniądza opiszę, które zasady są łamane, a które nie. Czyli np czy rolowanie bonów skarbowych, co jest równoznaczne z brakiem anihilacji elektronicznego pieniądza jednorazowego, przy zakupie bonów przez budżet państwa, jest łamaniem zasad zarządcy rynku, czy też nie, bo np łamana jest inna zasada.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 17:11:26 Czym jest pieniądz?
    No właśnie! To w sprawie poprawnej definicji pieniądza należałoby się jeszcze pochylić, by ją zmienić na poprawną. W tej kwestii zrobiłem właśnie wiele, i taką definicję Panu przytoczyłem. Chodzi mi o definicję w odniesieniu do pieniądza pojmowanego ogólnie. Szanowny Pan przytacza definicję jedynie pewnej odmiany pieniądza. To z którą odmianą pieniądza ma się do czynienia, zależy od umowy którą zastosuje społeczeństwo, lub którą odmianę pieniądza narzuci jemu okupant ekonomiczny. Definicja którą Pan przytoczył, jest definicją pieniądza towarowego (złota, srebra), a także definicją pieniądza z systemów innych niż własny. Generalnie chodzi tu o pieniądz zagraniczny.

    Szanowny Pan zwrócił też w tym komentarzu uwagę na zagadnienie własności zasobów pieniądza, a także zagadnienie własności dóbr rynkowych. Ten temat zauważają też współcześnie inni. Tłumaczą to tak, że ważniejsza jest nacjonalizacja samych pieniędzy, niż nacjonalizacja banku centralnego.

    W komentarzu pisze Pan, że właściciel dóbr będzie dyktował swoją wolę w sprawie dostępu do dóbr, których jest właścicielem. To będzie jednak wtedy przejaw handlu pozarynkowego. Przy handlu dobrami rynkowymi tak nie jest.
    To właśnie jest potwierdzeniem poprawnej definicji pieniądza, jako prawo dostępu do dóbr rynkowych. Dla pieniądza jednorazowego, towar rynkowy przestaje być własnością wystawcy towaru, a staje się własnością "zarządcy" rynku. Wystawca towaru otrzymuje w zamian prawo dostępu do dóbr rynkowych. Wynika to z ogólnej ilościowej teorii pieniądza, gdzie w wzorcowym rynku towarowym przy pieniądzu jednorazowym, właścicielem towarów rynkowych jest "zarządca" rynku. Przy ograniczonym prawie własności dóbr rynkowych na takim rynku, gdy np z dóbr nadal korzysta właściciel, musi np wykonywać proces postępujących przecen towaru. Zmuszony jest wtedy do zwrotu części pieniędzy, które są niszczone.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 11:36:54
    "Wydaje mi się że szanowny Pan sądzi, iż siła nabywcza posiadanych pieniędzy jest "własnością" posiadacza pieniędzy i dlatego każde jej uszczuplenie jest nieuczciwe."

    Zgadza się! Pieniądz jest informacją o prawie dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie. Forma zapisu o wartości własności do nabycia. Jeżeli te dobra rynkowe pobiera ktoś bez prawa dostępu na konkretna kwotę której nie posiada, to odbiera czyjąś własność bez uzgodnienia. Następuje defraudacja na rynku, bo pośrednio umniejsza to wartość dóbr w nadanych prawach dostępu do dóbr u innych podmiotów.
    Obecny sposób udzielania kredytów jest nieuczciwy, bo koszty preferencji czasowej jak i sam fakt braku poprawnej obsługi rynku przez bank centralny, jest nieuczciwą grą ze społeczeństwem.

    Co do odpowiedzi na pytanie końcowe, to faktycznie nie zrobiłem konkretnie na temat. Wykazywałem inną nieuczciwość banków, niż tą o która Szanowny Pan zapytywał.
    Kredyt i odsetki
  • Co jest w tym procesie nieuczciwego? Bardzo proszę o wyjaśnienie.
    Zauważyłem też teraz, że na końcu wpisu po wytłumaczeniu sformułowanych własnych pytań, zadał szanowny Pan na końcu zapytanie dla czytelników, co jest nieuczciwego na rynku bankowym, skoro wszystko wydaje się prawidłowe.
    Więc odpowiem, że owszem. Zasady prawidłowego przebiegu handlu na rynku bankowym dzieją się. Według ogólnej ilościowej teorii pieniądza, rynek bankowy też działa prawidłowo, handlując wybranymi towarami przy użyciu dwóch równoległych elektronicznych pieniędzy jednorazowych i towarami typu dług, w postaci notacji o planach spłat rat kredytowych. Jeden z pieniędzy jest używany dla towarów rynkowych wykonanych w przeszłości i przydatnych (produkty mennicy i drukarni papierów wartościowych), a drugi równoległy i wymienialny elektroniczny pieniądz (konto z notacją elektroniczną ujemną), jest używany do zakupów towarów nieprzydatnych, ustawionych do zakupu na przyszłość przez samego siebie, bo korzystamy z preferencji czasowej w dostępie do dóbr rynkowych pozabankowych. Zabiegiem zakupu towaru nieprzydatnego (notacji o długu), zwracamy społeczności kupione pierwszeństwo dostępu do dóbr przydatnych, anihilując swój teraźniejszy pieniądz dodatni i ujemny.
    Zakup długu jednorazowym pieniądzem ujemnym, by zaszła jego anihilacja (wyzerowanie konta ujemnego), wymaga najpierw wymiany równoległych pieniędzy. Wpłatą przez przesunięcie kwoty pomiędzy dwoma swoimi kontami (konto długów i konto zwykłe dodatnie), realizuje się wymianę pieniędzy równoległych, wraz z anihilacją pieniądza ujemnego i dodatniego.

    Nieuczciwe w tym rozwiązaniu jest to, że bankierzy wykorzystując kredyty na rynku bankowym, jako regulator ilości pieniądza dla innych rynków, cenę preferencji czasowej nie kierują w te podmioty, którym ona się należy. Ponadto banki nie zajmują się właściwą analizą na pozostałych rynkach, by je odpowiednio zasilać w pieniądze, poprzez rynek bankowy.

    Więc nieuczciwie jest to, że cenę preferencji czasowej przejmuje bank, a powinna ona trafiać w te podmioty, które nie korzystają z kredytów. Bank utrzymywać ma się na podstawie realnych ponoszonych kosztów działalności usługowej, na którą składają się opłaty od wszystkich podmiotów.

    Mój wpis:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/137249,pieniadz-ujemny-czesc-1
    szczegółowo omawia zagadnienie, jak kupowany jest dług drugim równoległym pieniądzem.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 17:49:22
    "Niech szanowny Pan opisze jaką nową jakość wprowadza pojęcie "pieniądz jednorazowy" w porównaniu do zobowiązania wypłaty."

    Tą nowa jakością pomiędzy wypłatą za wstawiony na rynek towar, a emisją pieniądza jednorazowego za wystawiony towar jest to, że do zapłaty używa się pieniądza branego z obiegu i przesuwa pomiędzy kontami, a przy pieniądzu jednorazowym, ten pieniądz generuje się na koncie w momencie wstawienia towaru na rynek.
    Podobnie jest przy zakupie towaru. Nową jakością w pieniądzu jednorazowym, jest znikanie pieniądza przy zakupie, a nie przekazywanie go w inne konto. Nowe technologie umożliwiają mieć pieniądz pojawiający się i znikający. Dotychczas takich wynalazków nie było. Teraz mogą istnieć.

    "Zupełnie nie rozumiem dlaczego upiera się szanowny Pan na wprowadzanie własnych nowych terminów w miejsce terminów istniejących i zrozumiałych."

    Szanowny programisto, moja działalność jest naukowa i polega na odkrywaniu i opisywaniu rzeczy w poprawny sposób, odnośnie tego, co nie zostało jeszcze dokonane, bo brak myślących ludzi w nauce ekonomii. Robię to po to, by inspirować tych ludzi i mieli dzięki temu rozwiązania do naprawy złego stanu rzeczy.
    Kredyt i odsetki
  • @programista 13:00:55
    Szanowny programisto. Pieniądz jednorazowy nie jest żadną komplikacją, lecz zjawiskiem na rynku bankowym, którego nikt nie zauważa. Rynek bankowy przecież funkcjonował jednorazowym pieniądzem od zarania i nadal jest tak do dzisiaj, co właśnie wykazałem w poprzednim komentarzu.

    Teowa notacja bankowa wygląda tak, że na pasywach, bank notuje swoje zobowiązanie do zwrotu towaru z rynku bankowego, gdy przyjdzie nabywca z należnością należąca do banku, czyli notą bankową, równowartą towarowi na rynku bankowym. Bank odbiera swoją notę, czyli odbiera należącą mu się jego własność, a klient na rynku bankowym odbiera towar. Jest to adekwatne do zakupu towaru za pieniądz. Nota bankowa ma być zniszczona lub wycofana z użycia. Dla pieniądza w formie notacji w rubryce, lub cyfrowego zapisu pieniądza elektronicznego jednorazowego, zmienia się tutaj nominał w zapisie. Jest to po prostu anihilacja pieniądza. Gdy zakupuje się znaki pieniężne w bankomacie, to znikają pieniądze elektroniczne. Gdy wstawiasz na rynek bankowy gotówkę, masz wyemitowany pieniądz na koncie elektronicznym. Rynek bankowy działa pieniądzem jednorazowym. Ogólna ilościową teorią pieniądza da się po prostu opisać rzeczywistość.

    Więc w odniesieniu do towaru rynkowego (notacja na papierze o długu) wystawionego do zakupu przez samego siebie na przyszłość, który to towar przebywa na rynku bankowym, bank zobowiązuje się zwrócić (sprzedać) towar-dług, w konkretnym przyszłościowym terminie. Bank w tej transakcji pozyskuje należność odnotowaną w aktywach, w ilości jak cena preferencji czasowej, za odległe w czasie odstąpienie prawa pierwszeństwa dostępu do dóbr rynkowych.

    Zaś drugi pieniądz ujemny i też jednorazowy, dlatego musi być wprowadzony, by towary na bankowym rynku, w każdym momencie bieżącej chwili, miały odpowiednik pieniężny równoważący je. Towary z przyszłości nie podlegają równoważeniu na typowym rynku towarowym.
    Jeśli więc na rynku bankowym wystawia się towary innego typu jak długi, to należy je czymś zrównoważyć.

    Towary wstawione na rynek w przeszłości, są równoważone pieniądzem, który ma źródło pochodzenia z pracy wykonanej w przeszłości.
    Z kolei towar dług, wystawiony na rynek na przyszłościową transakcję, oparty jest na pracy do wykonania w przyszłości i równoległym pieniądzem dodatkowym, też jednorazowym, są one równoważone na potrzeby czasu teraźniejszego.

    To że ten pieniądz poza rynkiem bankowym działa już bez anihilacji i może obsługiwać inne rynki, stanowi już odrębne zagadnienie, bo spełnia się jego funkcja pieniądza fiducjarnego.
    Kredyt i odsetki
  • System bankowy jest oddzielnym rynkiem towarowym
    Kredyt nie musi być czymś złym, jeśli potraktuje się to narzędzie na zasadzie odstępowania prawa pierwszeństwa do dóbr rynkowych. Kredyt może być też narzędziem do dokonywania bezbolesnych anihilacji pieniędzy w systemie monetarnym z pieniądzem obiegowym.
    Lichwa, czyli zawyżona cena preferencji czasowej jest oczywiście złem. Natomiast wynegocjowana cena preferencji czasowej za odstąpienie prawa dostępu do dóbr rynkowych, jest najbardziej uczciwą transakcją. Cena preferencji czasowej odnośnie kredytów proponowanych przez system monetarny, powinna być logicznie ustanawiana w oparciu o funkcjonującą cenę preferencji czasowej przy pożyczaniu pieniędzy, ku pożytkowi systemu.

    Muszę przyznać, że dzięki temu wpisowi, miałem okazję zapoznać się z tematem i pozostawić dla nissa i podanej tu stronie http://www.ekspedyt.org/2018/04/18/depozyt-powstaje-z-kredytu/.
    moje wytłumaczenie, że nie zachodzi tu zjawisko pierwszeństwa, ale jest równoczesność co do kredytu i depozytu. Czyli pieniądza i towaru typu dług.

    Według ogólnej ilościowej teorii pieniądza, system bankowy jest specjalistycznym rynkiem towarowym, bo handluje się na nim jedynie zawężoną grupą towarów. Na tym rynku do handlu używa się pieniądza jednorazowego i elektronicznego. Poza tym rynkiem, ten sam pieniądz elektroniczny funkcjonuje jako pieniądz obiegowy. Oznacza to, że gdy wystawia się do handlu na rynku bankowym towar, to “zarządca” rynku bankowego, emituje pieniądz elektroniczny podmiotowi wystawiającemu towar na rynku bankowym. Gdy zaś się pieniądzem elektronicznym kupuje towar na rynku bankowym, to pieniądz elektroniczny znika. Czyli jest anihilowany. Na pozostałych rynkach ten pieniądz elektroniczny działa jak pieniądz obiegowy. Oznacza to, że podczas wszystkich innych transakcji, jest tylko przesuwany pomiędzy kontami podmiotów posługujących się tym pieniądzem na innych rynkach i w różnych sytuacjach pomiędzy podmiotami. Z kolei przy handlu towarami rynku bankowego pomiędzy podmiotami bankowymi, pieniądz elektroniczny nie ulega anihilacji, tylko jest przesuwany pomiędzy kontami.

    Towarami na rynku bankowym, są takie towary jak:

    1. Metale szlachetne
    2. Banknoty i znaki pieniężne
    3. Papiery wartościowe jak akcje i obligacje
    4. Monety
    5. Bony pieniężne
    6. Certyfikaty urodzeń
    7. Umowy kredytowe

    Więc idąc dalej, wg tej teorii co do wypowiedzianej tu zasady, że:
    1. Kredyt nie powstaje z depozytu, ale odwrotnie – depozyt powstaje z kredytu i tą drogą prywatny bank kreuje pieniądz dłużny (pkt. 1),

    stwierdzę że depozyt i kredyt powstają współbieżnie. Kredyt jest właściwie emisją pieniądza, której towarzyszy wystawianie przez kredytobiorcę na rynku bankowym, równowartego towaru rynkowego z przyszłości (długu), powiększonego o cenę preferencji czasowej od kwoty kredytu równego zdeklarowanemu długowi. Bank jest według „ogólnej ilościowej teorii pieniądza”, specjalistycznym rynkiem towarowym, dla zawężonej grupy towarów, a pieniądz w tej teorii, na rynku bankowym, jest pieniądzem jednorazowym. Czyli taki pieniądz kupuje na tym rynku tylko jeden raz, po czym musi zniknąć.

    Bank jako rynek towarowy specjalistyczny, dawniej działał towarem rynkowym złoto, tudzież innymi towarami wartościowymi. Pieniądzem jednorazowym, są wtedy noty bankowe na zdeponowane złoto. Na pozostałych rynkach towarowych, noty bankowe funkcjonują wówczas jako pieniądz obiegowy. Na specyficznym, bo zawężonym asortymentowo rynku, którym zarządza bank, gdy „kupuje się złoto” odbierając je z depozytu, nota bankowa jako pieniądz jednorazowy jest niszczona.

    Bank tak jak obecnie, też jest rynkiem towarowym specyficznym i działa na towarach którymi są; znaki pieniężne, monety zdawkowe, bony pieniężne, tudzież inne papiery wartościowe, oraz towary z przyszłości (długi), jako konta ujemne, poustawiane na odpowiednie daty zakupu w planie spłat rat kredytowych dla poszczególnych podmiotów. Wtedy pieniądzem dla takiego rynku są zapisy na kontach elektronicznych u wszelkich podmiotów. Pieniądze elektroniczne działają na zasadzie pieniądza jednorazowego, ale tylko na rynku bankowym. Poza rynkiem bankowym, podczas transakcji na innych rynkach towarowych, zapisy na kontach elektronicznych pełnią funkcję pieniądza obiegowego. Wtedy funkcjonuje przesuwanie kwot między kontami, a nie anihilacja pieniądza elektronicznego, jak podczas zakupu towaru na rynku bankowym.

    Przykład anihilacji i emisji pieniądza elektronicznego jednorazowego na rynku bankowym:

    Gdy kupuje się znaki pieniężne, to znika równowartość pieniędzy na koncie elektronicznym.
    Gdy wystawia się towar w postaci znaków pieniężnych na rynek bankowy, zachodzi emisja pieniędzy na koncie jednorazowego pieniądza elektronicznego. Oczywiście działającego jednorazowo w obrębie tylko rynku bankowego.

    Oczywiście odnotowanie w rachunku teowym banku, traktującym depozyt jako swoją własność (tzw depozyt nieprawidłowy) można interpretować na pasywach, jako depozyt(bankowy towar rynkowy, w postaci towaru z przyszłości), zabezpieczony dodatkowo majątkiem trwałym podmiotu, w przypadku niespłacenia należności w wymaganym terminie. Zaś po stronie aktywów odnotowanie należności do spłacenia w przyszłości, ale te spłaty będą musiały być przez bank anihilowane, bo one kupują dług na rynku bankowym, jako pieniądze jednorazowe. Cena preferencji czasowej natomiast nie podlega anihilacji i pozostaje na aktywach jako zysk dla banku.
    Kredyt i odsetki
  • To nie jest nasze zadłużenie. Proszę nie wprowadzać w błąd Polaków.
    Jeśli już chcemy tkwić w fałszywej nauce ekonomii, to jest to zadłużenie prywatnej spółki, która okupuje Polaków i jej teren, a nie nasze zadłużenie. Zadłużenie Polaków. Więc jest to zadłużenie rządu warszawskiego. Zadłużenie uczestników okrągłego stołu, którzy nadal sprawują władzę.

    Zaś jeśli rozumiemy działanie pieniądza niknącego z obiegu podczas spłacania każdej obligacji rządu warszawskiego, to rozumiemy też, że obiegowy pieniądz zamiast stale zalegać, to jednak on nie zalega trwale w obiegu, lecz nieustannie znika. Wymaga dostarczania obligacji rządu warszawskiego bankom. Obligacja to pieniądz zastępczy i niepodzielny, oraz nietrwały, bo ma swój termin ważności. Operacja zamiany obligacji na pieniądze, wymaga dużej opłaty i niczym nieuzasadnionej, bo nie tak ma wyglądać emisja. Ona ma być trwała. Tym ma się zająć NBP, a nie rząd warszawski. To NBP ma wstawić trwały pieniądz w obieg, nie wymagający tego, by go usunąć po jakimś czasie, tak jak to się robi z obligacją.

    To co widać na liczniku Balcerowicza, przedstawia de fakto ewidencją wartości wyprowadzonych na zewnątrz Polski, w postaci wykupionych jej dóbr rynkowych, wykupionych obcych walut i wykupionych praw własności w Polsce. Wykupienie dzieje się złotówkami z obiegu, za cenę preferencji czasowej z każdej obligacji, od pierwszej transakcji każdej jednostki pieniądza wchodzącej w cenę preferencji czasowej.
    Cena preferencji czasowej, to po prostu oprocentowanie, na jakie pożycza bank zagraniczny dla rządu warszawskiego, a ten jest na usługach prywatnej spółki handlowej, zaś właściciele spółki są utajnieni.

    Proszę więc właściwie nazywać pojęcie przedstawiane na liczniku Balcerowicza, bo absolutnie nie przyznaje się do jakiegokolwiek udziału w rzekomym niby zadłużeniu. Raczej czuje się okradzionym z tego, co zostało z Polski wyprowadzone w prywatne ręce nieznanych mi ludzi.
    Redukcja naszego długu publicznego może nam obalić rząd
  • @Asadow 03:22:35 - pieniądz ex nihilo, pokrycie pieniądza, banki, zadłużenie państwa.
    Temat pieniądz ex nihilo, należy właściwie tłumaczyć. To nie jest pieniądz z niczego, lecz pieniądz oparty o obietnicę wykonania pracy w przyszłości. Ta obietnica jest dokumentem. Można to też tłumaczyć, że taki dokument, to towar rynkowy do kupienia w przyszłości. Czyli towar-dług, który pojawi się na rynku według zaplanowanego ustawienia w odpowiednią datę. Są to po prostu planowane do spłacania raty.
    Szczegółowo to tłumaczę na modelu z dwoma pieniędzmi i dwoma rynkami, gdzie stale jest utrzymywana równowaga na rynku:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/137249,pieniadz-ujemny-czesc-1

    Gdy z kolei tego towaru-długu dłużnik nie kupi, bo nie wykona pracy w przyszłości (nie będzie miał w przyszłości pieniędzy za wykonaną pracę), to w miejsce tego teoretycznego towaru-długu na rynku, wchodzi w czasie teraźniejszym dla przyszłościowej chwili, dobro trwałe dłużnika. Tak to wygląda w teorii.

    Z kolei co do długów państwa, które jest prywatną spółką ludzi z komitetu 300, to nie są to pieniądze ex nihilo, ale pokryte są one papierami wartościowymi państwa, którymi są certyfikaty urodzeń obywateli, bo państwo spółka, tworzy te papiery wartościowe w prywatnych firmach USC (urząd stanu cywilnego). Tymi certyfikatami tak jak akcjami firm, handlują jedynie tylko prywatne banki na giełdzie nowojorskiej, bo właśnie z tego poziomu władzy, prywatne banki międzynarodowe, udzielają państwom spółkom pożyczki w budżety państwa, bo te pieniądze maja pokrycie w wartościach certyfikatów urodzeń. Że tak jest można się wyedukować oglądając ten film.
    https://vimeo.com/257082118
    Żeby taki fakt opierania emisji kredytowej dla państw maskować, bo to jest właściwie przestępcza działalność fałszowania dokumentów za przyzwoleniem ludzi z braku wiedzy, tworzy się fikcję z tzw rolowaniem obligacji. Tak musi więc to współcześnie funkcjonować, do czego da się dojść przez logiczne rozumowanie, że na poziomie światowym naprawdę też stosuje się ilościową teorię pieniądza.

    Kreacja kredytowa, czyli emisja w oparciu o pracę do wykonania w przyszłości, niekoniecznie musi być zakazana. Ważne jest natomiast, by było to pod właściwą kontrolą w autonomicznym systemie monetarnym.

    Emisja kredytowa, może być użyta jako narzędzie do robienia anihilacji pieniądza, bez zabierania z konta pieniędzy komukolwiek, gdy system będzie wymagał podczas regulacji usuwania nadwyżek pieniądza. Opisuję taki wynalazek w trzeciej części, dotyczącej projektu POwSO.
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/139396,pieniadz-obiegowy-w-sterowaniu-otwartym-powso-czesc-3

    Cała sztuczka anihilacji polega właśnie na likwidowaniu spłacanych rat kredytowych. To jest tzw anihilacja nieustanna. Ona w stanie trwania równowagi rynkowej, musi być nieustannie kompensowana emisją. Więc jest kompensowana emisją kredytową kontrolowaną. Stopowaną gdy anihilacja nieustanna zostanie skompensowana na odcinku czasowym. Gdy emisji kredytowej zabraknie, to do kompensacji anihilacji nieustannej trzeba dodać emisję darmową.

    Ja z kolei uważam, że prowadzenie księgowości powinna robić firma, a nie banki. Sposób prowadzenia księgowości powinien być maksymalnie prosty i udoskonalony, a płatności bez jakichkolwiek opóźnień. Według zasady, że bez pełnego konta operacyjnego, firma nie może zafunkcjonować, tak jak nie zafunkcjonuje bez prądu elektrycznego.

    Po prostu płatność ma być wraz z dostawą, czy stworzeniem faktury. Ta wiedza księgowania powinna być znana każdemu, jeśli byłaby w szkołach nauczana. Banki to i owszem, powinny być, ale jedynie do wymiany pieniędzy na banknoty, albo na wymianę pieniędzy na inne pieniądze pozasystemowe. Konta elektroniczne, jak portmonetki, to ma być jedynie obsługa z przechowywaniem informacji i świadczenie usług przelewu pieniędzy miedzy kontami. Do tego nie jest współcześnie potrzebny bank. To są zagadnienia czysto informatyczne, a nie zagadnienia depozytowe. Wyszliśmy przecież z niewolnictwa fałszywej wiedzy, że do handlu konieczne musi być pośrednictwo złota.
    Ilościowa Teoria Pieniądza, ujęta w ogólną ITP
  • @Asadow 03:06:56 - O emisji i robieniu marchewek.
    "Ale kiedy jeden powoduje przyrastanie wartości rynku, a drugi równoważy to emisją, jest to cholernie korupcjogenne, albo wręcz immanentnie korupcyjne. Pan uprawia i dowozi na targ marchewkę, a ja obliczam ile jest warta i "rozpraszam emisję tej kwoty w gospodarce", czyli w 9 przypadkach na 10 obdzielam po uważaniu znajomych i przyjaciół?"

    Marchewka to jedynie fragment całego rynku w systemie. Emisję korekcyjną dla pieniądza obiegowego, robi się jedynie gdy wzrasta wartość całego rynku. Emisja korekcyjna odbywa się sprawiedliwie dla wszystkich. Dla firm odpowiednio według ich wielkości, konsumentom i w budżet państwa. Rozdział zaś proporcjonalnie według założonego rozdzielnika, w te trzy grupy podmiotowe. Albo chwilowo o zmienionych proporcjach rozdziału emisji, jeżeli któraś działalność gospodarcza, ważny cel chwilowy lub strategiczny, będzie na dany okres czasu wspomagany.

    Rozdzielnik emisji zależy od ustalonego w systemie dzielenia się dobrami nowo tworzonymi. Czyli ile dla konsumentów, ile dla rozwoju gospodarki, czyli firm, oraz ile w budżet państwa. To wynika z analiz proporcji składników cenowych na towarach. Są to składniki:

    składnik pracy. (składniki pracy to element wypłaty)

    składnik amortyzacji, wraz ze składnikiem zysku dla firmy. (elementy budujące zasoby tezauryzacyjne dla firmy na odtworzenie jej zużycia, oraz na cele poszerzania funkcjonowania)

    składnik podatku dochodowego wraz z podatkami wliczanymi. (element budujący zasoby na cele państwowe)

    Konto operacyjne firmy służy do zakupów towarów obrotowych i płacenia wszelkich podatków, w tym również dochodowego, który określany jest od nadanego zysku w składniku cenowym na towarze. Ten zysk zależy zaś według przyjętej formuły, od funduszu płac ponadwegetatywnego (Tzw zasada dzielenia się zyskiem pomiędzy firmą a pracownikiem). Wszystkie inne podatki bieżące ponoszone przez firmę, mają być rozdzielane na produkty wstawiane na rynek. Po sprzedaży produktów, składniki cenowe wracają na konto operacyjne. Wyjątkiem jest konto amortyzacji. Zysk w zasadzie też wchodzi w konto zysków, ale niekoniecznie. Może np też uzupełniać konto operacyjne. To już zależy od firmy.
    Piszę o tym, jak być to powinno w sposób teoretycznie prawidłowy. Dla mnie przykład z produkcją marchewek na pożyczonych pieniądzach jest niepoprawny, bo w tym jest ryzyko. Producent rolny musi mieć konto operacyjne. Ono nigdy nie może zejść poniżej bezpiecznej ilości pieniędzy, by móc wykonywać różne płatności bez zwłoki. Jak by się chciało brać pożyczkę lub kredyt na uzupełnienie konta operacyjnego, to trzeba mieć jeszcze zabezpieczenie w środkach obrotowych innych. Np zasoby węgla na składzie depozytowym.
    Ilościowa Teoria Pieniądza, ujęta w ogólną ITP
  • @Asadow 02:55:29 - Temat tezauryzowania przez rekinów finansowych.
    ''Muszę przyznać, że ma Pan moim zdaniem sporo racji, ale ciekaw jestem Pańskiego komentarza na temat następującego problemu:
    ...Pieniądze odessane z rynku przez "rekiny" przestają krążyć i często nie służą do kupowania dóbr, ale do sterowania politykami oraz rynkiem, który przestaje być "wolny" i staje się regulowany, tyle, że nie przez państwo, a "elity finansowe". Oczywiście "kupowanie władzy" też jest transakcją, ale w odniesieniu do tzw. "interesu społecznego" - nie obsługuje ona wymiany dóbr, tylko wymiany dobra na zło, bo pieniądze "odessane"/stezauryzowane pochodzą generalnie z uczciwej pracy (są w niej zakotwiczone), a akty korupcji lub nieuczciwego sterowania rynkiem, które się przy ich pomocy realizuje nie są dobrem - w ogólnym znaczeniu. Jaka konstrukcja pieniądza, lub ogólniej - jakie rozwiązania prawa gospodarczego i finansowego, mogłyby temu przeciwdziałać?"


    Tego typu szkodzenie, polegające na przekupstwie, eliminuje się odpowiednią konstrukcją systemu monetarnego.

    Robi się np progresję w opłatach za posiadanie konta na którym są znacznie większe kwoty. Albo nawet funkcję proporcjonalną. Założenie jest, że żadne konto nie jest oprocentowane. Więc za posiadanie konta dla elektronicznych pieniędzy się płaci, bo to jest praca usługowa innych ludzi. Wtedy trzeba się przestawić na tezauryzowanie dóbr, przez ich wykupywanie na własność, z możliwością znacznie odwleczonej sprzedaży. Więc tezauryzowanie dóbr trwałych, niekoniecznie na swoim terenie. Taki projekt ze składem depozytowo-handlowym opisywałem we wpisie:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/131443,nowa-ekonomia-tezauryzacja
    Polegało to na trzymaniu swoich dóbr na składzie towarowym, gdzie upłynnienie towaru, dokonywało się dopiero po osobistej decyzji o przeznaczeniu go na sprzedaż. W całości, lub jego części.

    Inny sposób tezauryzacji pieniędzy, może być zrealizowany poprzez depozyt. Czyli przelew ze swojego konta w konto firmy pośredniczącej. Czyli instytucji finansowej. Jest to pozbycie się pieniądza na określony czas. Zaś po upływie czasu jest odzysk pieniędzy. Wtedy taka firma udziela też pożyczek. Firma zarabia wspólnie z depozytariuszami.

    Z kolei duże firmy z reguły powinny być własnością większej ilości udziałowców i najwłaściwiej udziałowców w niej zatrudnionych. Więc w takich uwarunkowaniach prawnych nie ma rekinów. Ponadto udziałowcy dużej firmy w systemie monetarnym, są też zarazem udziałowcami firmy obsługującej system monetarny. Więc np duże konto operacyjne, albo konto zysków zgromadzonych zbiorowej firmy, nie będzie wykorzystywane do przekupstwa, bo podlega wzajemnej kontroli wielu ludzi.
    Ilościowa Teoria Pieniądza, ujęta w ogólną ITP

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej