Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
28 postów 214 komentarzy

Projekty

Mufinek Sposypkom - Przedstawiciele banku Anglii zapytali Franklina, skąd się bierze wzrost dobrobytu kolonii. Franklin odrzekł: - To proste. W koloniach wydajemy własny pieniądz. "Kolonialny Skrypt". Wydajemy go w proporcji do potrzeb handlu i przemysłu...

Moje komentarze

  • @Autor
    5 pkt.
    To co mogłoby się stać najlepszego w obecnej sytuacji dla Polski, to wewnętrzna sanacja w polskim KK, która doprowadziłaby do wypowiedzenia poddaństwa Watykanowi, oddając je pod Chrystusa Króla, a powodów do tego typu sanacji nie brakuje. Tylko czy stać kogokolwiek z przywódców katolickich i parafian na zapoczątkowanie wewnętrznej reformacji w polskim KK? Myślę że nie.
    Ale w polskim KK taka sanacja może co najwyżej zaistnieć dopiero wtedy, gdy najpierw sam Watykan zostanie przez wzajemne spory w nwo; zdegradowany, zniszczony do dna, przeobrażony w synagogę albo meczet, lub rozkradziony.
    Polaku, kochaj judeo-katolicki Kościół
  • Co o tym sądzę.
    Umowa o współwłasność w związku z zatrudnieniem.

    Odniosę się do tego tematu.
    Można realizować to według koncepcji autora. Polega to na wprowadzeniu takich ustaleń prawnych, aby stymulować procesy działań ludzkich metodą progresji podatkowej. Procesy stymulacji doprowadzałyby z kolei do zmiany własności firm. Do właścicieli firm dołączaliby pracownicy. Korzyść z takiego rozwiązania jest taka, że w świetle przepisów prawnych o spółkach handlowych, pracownicy otrzymywaliby oprócz wynagrodzenia dodatkowo jeszcze dywidendę z podziału zysku firmy.

    Oprócz takiej koncepcji, ten sam temat zmiany profilu własności, można rozwiązać również inaczej. Wystarczy wprowadzić przepisy, według których w umowie o pracę, pracodawca zamiast ustanawiania stawki miesięcznej lub godzinowej, ustanawia udział w zyskach ze sprzedaży produktów, w odniesieniu do każdego zatrudnionego. Na tym polegałaby ta zmiana, która załatwia to samo zagadnienie w odmienny sposób. Oczywiście w umowach o pracę oprócz stawek podstawowych, są jeszcze dodatkowe zapisy o premiowaniu. W tym zademonstrowanym rozwiązaniu nic nie przeszkadza, aby zapisy o premiowaniu też zamieszczać.

    Końcowy cel o który chodzi autorowi, tak samo zostanie zrealizowany, bo w wyniku zmiany proporcji w rozdziale dóbr rynkowych, zatrudnieni stają się współmiernie bogaci, podobnie jak właściciele środków produkcji i stać ich wówczas na budowanie swoich firm, przez nabywanie środków produkcji, lub nabywanie firm sprzedawanych w drodze indywidualnych wyborów. Zjawisko to powstaje w wyniku zmiany proporcji w składnikach cenowych na produktach, w połączeniu z dystrybucją pieniędzy obiegowych, pomiędzy firmę a zatrudnionych. Zmieniają się składniki cenowe kosztów zapłaty za pracę i składniki cenowe zysku, ze sprzedanych produktów firmy. To ile pieniędzy obiegowych ze sprzedaży produktów powraca jako zysk dla firmy, a ile jako odtworzenie płynności firmy na realizację wypłat, decyduje o rozdziale dóbr rynkowych.

    Jeżeli chodzi o szczegóły tego rozwiązania, to punktem wyjścia w nim jest tzw równość składników cenowych zysku firmy i kosztów pracy, w sprzedawanych produktach firmy. Odchylenie tego parametru z korzyścią dla jednej ze stron, byłby przedmiotem zbiorowych umów o pracę.

    Ma to niebagatelne znaczenie strategiczne, bo właśnie tak stworzone umowy o pracę mogą doprowadzać długofalowo do zmian struktur własnościowych.
    Deproletaryzacja - projekt społeczny na sprzedaż
  • @laurentp 23:27:30
    Każda przeszkoda, która bierze początek z twórczej innowacji, jest konieczna i zbawcza dla systemu, by były ograniczane możliwości ataku.
    Weźmy np temat ilości pieniądza w obiegu, która ma być stała i niezmienna między momentami pomiarowymi, którą w POwSO na bieżąco firma zna i ma to pod kontrolą automatyczną. Kontrolą oprogramowaniem, a nie ludzkim nadzorem. Przecież ten fakt można wykorzystać do ochrony.

    Masz takie coś teraz laurentp, w systemach bankowych?

    Nie masz! Bo rdzeń systemu wymyślono w średniowieczu przez złotników, ma złodziejskie furtki, i w takim stanie podoba się obecnym właścicielom, więc da się go atakować.

    A w POwSO mogłoby być inaczej, bo to są "michałki" konstrukcyjne. Więc gdy doszłoby już do włamania hakerskiego, no to co może się dziać?
    Dwa przypadki. Haker elektroniczny pieniądz generuje, najczęściej na swoje potrzeby, lub usuwa ze systemu by się mścić, lub żartować.

    W którym miejscu to robi?

    Na koncie co jest w systemie (wtedy się wie czyje jest), lub na koncie co świeżo powstało, bez udziału banku lub placówki POwSO. Wtedy jest samoczynnie eliminowane. Więc gdy przyrost konta lub jego spadek nie odbywa się przelewem z innego konta, to system musi uruchamiać blokadę i to ma być wkonstruowane, bo pieniądz który ma być w niezmiennej ilości, nagle przybywa ponad miarę, bo to wykryje oprogramowanie.
    W anihilacji i kredytowaniu, miejsca generowania są znane, więc one są pod oddzielną kontrolą, i tutaj zmiany nie przekroczą 2%. Więc gdyby się pieniądz zaczął gdzieś generować, to proces jest stopowany z oprogramowania, a potem wchodzą ekipy naprawcze i znajdują błąd. Awaria trwa krótko i w tym czasie działać może gotówka. Systemu nawet nie zdąży się zniszczyć, bo zastopuje się dewastacja samoczynnie. A jak haker wstawi "wirusa pracownika", który będzie mu okradał innych na dziwne konto, które nie powstało w normalnych procedurach, to takie przypadki też będą stopowane, bo tak zawsze się projektuje programy, aby miały różne blokady bezpieczeństwa. A jak na typowe konto będą się dziać dziwne składki, to blokady bezpieczeństwa też mogą zadziać z automatu, jak połączone to będzie już z pierwszymi zgłoszeniami o dziwnych ubytkach pieniędzy z kont.
    Pieniądz obiegowy w sterowaniu otwartym POwSO - część 3
  • Gra loteryjna
    Własność dóbr, stała się obiektem gry loteryjnej ukrytych właścicieli, mających szerszy obraz rzeczywistości.

    Zły pieniądz, w sensie błędnej konstrukcji obsługi handlowej nim, stał się powodem tych rzeczy. Pomysł na firmy z akcjami, gdzie przyczyny stworzenia takich firm, leżą w szukaniu kapitału finansowego, na zasadzie dołapywania inwestorów, wziął się z zatorów płatniczych. Powstały więc firmy na giełdy akcji, z łatwo zmieniającymi się właścicielami. Firmami zaczęto handlować jak w kasynie. Stały się obiektami loteryjnymi kasynowych graczy. Doszło i do tego, że ludzie na świecie też stali się obiektem gry, bo pozakładano im papiery wartościowe z chwilą urodzenia i złożono na giełdzie nowojorskiej w centralnym kasynie gry. A skoro nie było protestów na zrobienie takiego niewolnictwa, to zabawę rozszerzono na cały "cywilizowany" zasób ludzki.
    A firmy powinny należeć do tych, którzy tam pracują, bo to zawsze tak było i było to zdrową konstrukcją którą zniszczono. Czyli np ja, bio organizm, mam należeć do siebie, a nie do właściciela ludzkiego, mającego szersze spojrzenie na rzeczywistość. Wystarczy mi na razie wiedza, że należę do Boga, bo lepszych odkryć nie dokonano po co istnieję na Ziemi.
    Mój organizm jest moją firmą. Moje rzeczy nabyte też należeć mają do mnie. Wymyślono nawet prawo naturalne, by to ująć w filozofię. Jednak w szerzej pojmowanej rzeczywistości jest z tym inaczej.

    Pies też obszczywa teren nadając mu prawo własności psa, pomimo tego że teren ujęty jest w księgach wieczystych i tam zapisany jest rzekomy właściciel. Jednak inny właściciel z komitetu 300, ma w kasynie gry też zapisaną tę samą własność obszczywaną przez psa.

    - - - - - - - - -

    Ja uważam w swoich projektach, że własnością należy handlować innym drugim pieniądzem, a nie obiegowym. Do tego ma służyć pieniądz jednorazowy. Obiegowy ma służyć do produkcji dóbr nowych, ewentualnie też do usług, bo temu pieniądzu należy dodawać płynność.
    Jednorazowy tego nie musi mieć bo jednorazowy jest pieniądzem samoregulującym się.
    Własności się nie wytwarza, bo ona jest i należy do właściciela. Składa się ją do komisu i wycenia. Dzięki temu dostaje się zapis pieniądza jednorazowego do księgi komisu i na własną książeczkę. Książeczka tak jak pieniądz, uprawnia do kupowania w komisie innych rzeczy, należących do innych. Wtedy po kupnie odcina się wartości pieniądza i to znika. Robi się korektę w zapisie. Po prostu notuje się sprzedaż. Pieniądz użyty jest więc jeden raz. Żeby zdobyć pieniądz trzeba znów wystawić własną rzecz na sprzedaż. Ale z chwilą zbycia własnej rzeczy z komisu definitywnie tracimy rzecz czy własność. Komis może być formą sklepu, ale są też rzeczy nieprzemieszczalne jak np domy, więc wówczas dom opuszcza się gdy ktoś to kupił.

    Na giełdach papierów wartościowych, powinien być używany pieniądz jednorazowy. Czyli drugi równoległy.

    Wytwarzanie towarów ma inną procedurę z nadawaniem ceny, niż przeznaczenie na rynek tego, co już istnieje i nie ma na to pieniądza. Wiec potrzeba sprzedaży takiej rzeczy, ma powodować emisję pieniądza temu, co sprzedaje i towar ma iść w depozyt sklepu, komisu, lub rynku wtórnego.
    Poznanie – wspólny mianownik...
  • @AnnaP 15:34:10
    Dokładnie tak to ma być. Naród ma mieć specjalne szkoły dla elity, którą się kształci na wysoki poziom w różnych dziedzinach, by były potem zasoby na kadry zarządzające własne, z których dopiero wybierałby naród swoich przedstawicieli. Czegoś takiego nas pozbawiono, bo kadry wartościowe zostały wymordowane, nauczanie celowo wprowadzono w nowym marksiźmie, a elity nam nasłano obce pod groźbą karabinu.
    Już w przedszkolach da się wyselekcjonować dzieci, które mają usposobienia empatyczne i opiekuńcze i kierować takie dzieci do lepszych szkół.

    I to nie elita ma dostęp do pieniędzy, ale firma o własności wieloosobowej z przedstawicieli narodu. Elita fachowców zarządza firmą i corocznie przedkłada sprawozdanie, jak w każdej firmie na walnym zebraniu udziałowców z narodu. Potem jest zatwierdzenie sprawozdania i wszyscy mogą się odnosić do nieprawidłowości osobiście gdyby były. Potem wyciąga się konsekwencje, gdyby były błędy lub defraudacje.
    Wiedza o pieniądzu ma być w programie nauczania szkół, by naród wiedział na czym to polega.

    W dobrze skonstruowanym systemie pieniężnym nie chodzi o kontrolę ludzi i ich zakupów, ale o kontrolę przepływu pieniędzy zgodnie z przepływem towaru, bo to gwarantuje sprawiedliwy podział dóbr które się produkuje, jeśli system w tym celu odpowiednio się zaprojektuje.

    Firma POwSO, musi też wytyczyć strategię na samowystarczalność systemu, na ile się to tylko da, w oparciu o zasoby naturalne. Zaś przy handlu zagranicznym, ma być wyrównany bilans handlowy, by nie wypływało bogactwo poza system, dokonując przy tym eksploatowanie ludzi lub zasobów własnych, bez żadnych korzyści dla siebie.
    Pieniądz obiegowy w sterowaniu otwartym POwSO - część 3
  • @AnnaP 14:25:48
    Nieprawda proszę panią.

    Jeśli stworzy się niezależny lokalny dla państwa system łącznościowy na cele bankowe z innymi protokółami transmisji. Innymi jak w internecie, co byłoby tylko tajemnicą firmy POwSO, to do systemu nikt się nie włamie, bo nie będzie miał wiedzy, jak zaprojektowano szczegóły systemu transmisji i system operacyjny. Tylko elita intelektualna w POwSO do tego będzie miała dostęp. Tworzy się zapisy bezpieczeństwa codzienne, lub częstsze i systemy awaryjnych zasileń, na stacjach przesyłowych, co zresztą jest standardem, a serwery bankowe ukrywa w podziemnych schronach.
    Naszym nieszczęściem jest to, że uwierzyliśmy w bajkę, że jak elektroniczny pieniądz ma być, to jest złe bo będziemy pod kontrolą. To wszystko zależy od tego, jakie usposobienie ma ten co kieruje pieniędzmi. Jak ma myśli zdeprawowane to jest źle, a jak jest zdrowy na umyśle, nie jest psychopatą i ma umysł chrystusowy, to poprowadzi bank w tym celu, by był sprawiedliwy podział dóbr wypracowanych, a nie w tym celu by zniewalać ludzkość. POwSO jak tłumaczyłem to firma której właścicielem jest suweren i naród, a nie byle przybłęda, co dostał obywatelstwo, albo minister finansów wybrany z łapanki.
    Pieniądz obiegowy w sterowaniu otwartym POwSO - część 3
  • @AnnaP 13:24:54
    Królom nie było dane żyć w czasach wiedzy dzisiejszej, więc polegali na złocie.
    Dzisiaj jest przepływ informacji elektronicznych i nie potrzeba złota, by działał sprawny pieniądz jako zapis wartości. Zapis da się wytwarzać i niszczyć, a ukraść i podrobić jest trudno. Złoto z kolei łatwo jest kraść i wprowadzać nielegalnie z poza systemu, by rozchwiać proporcję pieniędzy do towarów.

    Grzegorz Braun jest za monarchią. Wystarczy go wybrać na prezydenta. Królem mógłby być Jezus Chrystus, by jemu suweren się poddał. Konstytucja Jezusa ma tylko 10 artykułów. Albo krótkie 2 artykuły. A w szkole i na strzelnicy o czym Braun mówił, da się wyszkolić naród, by bronić królestwa. Naród w pełni uzbrojony i mądry jest trudny do opanowania przez złą władzę lub okupanta, jakby nawalił tymczasowy namiestnik ziemski Chrystusa Króla, który zasiada w zaświatach. Przykładem są USA, które trudno wziąć w niewolę, dlatego tak długo są ogłupczani i niszczeni strukturalnie, by wreszcie upadli, ale jest to trudne, bo naród jest uzbrojony.
    Pieniądz obiegowy w sterowaniu otwartym POwSO - część 3
  • @ZBYSZEK49 10:53:03
    A z ciekawości zapytam szanownego pana o profesję, skoro uznał ten artykuł za interesujący.
    Pieniądz obiegowy w sterowaniu otwartym POwSO - część 3
  • @AnnaP 11:02:56
    cyt:
    "lepszy kapitał społeczny i wydruk pieniądza przez państwo"

    Odniosę się jeszcze do tego.

    Ja uważam, że rozwiązanie aby państwo miało władzę nad pieniądzem jest złe. To nie może być państwo, ale ma być suweren. Czyli ludzie w państwie. W POwSO państwo jest sprowadzone do użytkownika systemu i ma tyle pieniędzy w budżecie ile system mu da. Czyli suweren. Państwo nie robi pieniądza zastępczego, jak obligacje. Ma się rozliczyć z tego co dostało i spełnić potrzebne usługi.
    Historia dowodzi na Ameryce, że ta opcja z państwem, które czasami miało władzę nad pieniądzem, nie była w stanie się obronić, bo w państwie zarządzali czasem ludzie bez wiedzy ekonomicznej.

    Państwem zarządzają zawsze ludzie przypadkowi więc i tacy którzy nie znają się na ekonomii pieniądza. Wtedy państwo pada łupem oszustów, którzy wchodzą do państwa z obsługą pieniężną, bredząc że tylko oni mają pieniądze wartościowe.

    POwSO ma być kompleksową i specjalistyczną firmą, gdzie właścicielami mogliby być tylko ludzie pochodzący z rdzennego narodu, a nie obywatele napływowi. Czyli liczni przedstawiciele suwerena, sprawujący kontrolę na zebraniach sprawozdawczych firmy POwSO. Własność firmy ma być rozmyta na wielu. Pisałem nawet o tym, że połowa udziałów firmy POwSO, ma być bardzo rozdrobniona, a druga połowa też rozdrobniona, ale w limitach np do kilka procent na osobę.
    Pieniądz obiegowy w sterowaniu otwartym POwSO - część 3
  • @AnnaP 11:02:56
    Uważam, że zjawisko pożyczania nie można likwidować totalnie, bo pożyczanie jest wszczepione w naturę ludzką. Pożyczanie pieniędzy jest to handel preferencją czasową. Ma wynikać z wzajemnego handlu pomiędzy pożyczkodawcą, a pożyczkobiorcą.
    Sposób zwrotu pożyczki, ma być ugodą wzajemną, czy oddaje się całość po określonym czasie, czy w ratach.
    Czym innym jest natomiast wykorzystanie pożyczania do regulowania emisji w sposób źle skonstruowany, że powoduje to wypływ dóbr wypracowanych, do właściciela systemu, obsługującego swoim pieniądzem handel w systemie, jeśli ten właściciel lub grupa właścicieli, nie należy do społeczności z tego systemu.
    Obecnie systemem światowym zarządza komitet 300. 300 osób z różnych korporacji, a na czele komitetu jest dziesiątka najważniejszych finansistów. Każde państwo pracuje na ich prywatne magazyny dóbr, które są zapełniane cennymi surowcami i produktami. Oni rozdysponowują oszczędnie te dobra, wedle ich zamysłów na cały świat i w sposób niesprawiedliwy. Bawią się światem według własnych zamysłów.

    System POwSO wykorzystując preferencję czasową, zyski z udzielonej preferencji czasowej skierowuje dla tych, którzy nie pożyczają się pieniędzy przez zaciąganie kredytów. Jest więc tak, że kto decyduje się na systemowy kredyt, bo jest zdolny do zainwestowania, bo ma pomysł, to robi to wykorzystując dobra rynkowe, do których pierwszeństwo mają ludzie mniej zdolni gospodarczo, i mają pieniądze, jako zabezpieczenie płynności w swoim życiu.
    Nie są więc okradani z prawa pierwszeństwa do dóbr, bo otrzymują za to zapłatę w postaci emisji kompensującej, którą system wypuszcza na podstawie zaistniałej anihilacji oprocentowania kredytów. Ta zapłata emisyjna jest innymi słowy jakby przerzuconą zapłatą pieniądzem obiegowym, od kredytobiorców, do niekorzystających z kredytów, tak jakby mieli współudział w ich zyskach gospodarczych, jeśli te kredyty do tego służyły.

    Nie można więc ogólnie pozbawiać się pożyczania pieniędzy, bo to może nawet tłamsić gospodarkę i niepotrzebnie nad wymiar, powiększać rynek towarowy zalegającymi towarami, które potem trzeba przeceniać, gdy nie pojawiają się nabywcy.

    Pożyczanie jest też potrzebne w sytuacjach skrajnych życiowo, gdy musimy zdobyć dużą kwotę, dla ratowania życia z powodu choroby. Nie da się odejść od pożyczania. Za pożyczanie zawsze należy się zapłata. Lepiej jest, jak się ją określi wcześniej, niż by się liczyło na tzw "co łaska" za pożyczenie, które być może skapnie w podzięce.

    Lichwa to co innego. Jest to zawyżona cena preferencji czasowej. Doprowadza się do takiego stanu świadomie. Cena preferencji czasowej jest wygórowana, bo pieniądza obiegowego jest za mało i dlatego jest taki duży popyt na pieniądz.
    Pieniądz obiegowy w sterowaniu otwartym POwSO - część 3
  • @Rzeczpospolita 12:20:37
    Szanowny Autorze!
    Możesz nie wierzyć w techniki podmian sobowtórów, dla spełnienia strategicznych celów politycznych. Pana sprawa i wiedza. Powiem tyle.
    Jak szanowny Autor objaśni fotki Putina o korzeniach rosyjskich, ze stawiennictwem Putina w ceremoniach żydowskich, podczas których przywdziewa jarmułki? Wiele takich można spotkać.
    Mąż stanu mający swoją rosyjską dumę, nie poniży się do tego stopnia, ale sprawy polityczne z żydami załatwi w swoim ubiorze, a w religijne nie pozwoli się wkręcać, jak nie jest żydem o podwójnym wyznaniu. W tytule artykułu, stawia Autor pytajnik, by czytelnik nad istnieniem ataku syjonizmu światowego na Rosję zastanowił się, więc był ustawiony margines myślowy dla czytających. Ja w wymianę Putina wierzę i podzieliłem się tą wiedzą. Materiały o tym są dostępne w internecie.

    Otóż szanowny Autorze. Ja nie współpracuję z redakcją Marcina Reya z Dobczyc i wolę merytoryczną odpowiedź, skoro pozostawiasz margines myślowy i stawiasz pytajnik w tytule.
    Rosja jest strategicznie rozpracowywana i jedna akcja Kulikowa, mogła być jedynie epizodem, powstrzymującym strategiczny plan chwycenia Rosji w szpony międzynarodowego syjonizmu. Jednak nie skuteczny do końca. Rosja teraz ostro wprowadza plastikowe dowody osobiste według planów NWO, by mieć obywateli Rosji w Waszyngtońskich rejestrach finansowych na przyszłość. Czemu Putin tego nie powstrzymuje? Ma na to szanowny Autor odpowiedź?
    Rosja jest, czy nie jest celem ataków światowego syjonizmu?
  • @Autor
    Bardzo celny artykuł.

    W swoim przemówieniu, Tramp słał nieustannie dłońmi masońskie znaki szóstek. Gdy siedział z Dudą w sali zamku królewskiego, jego dłonie były styknięte paluszkami. Wszystko to miało znaczyć; "Wszystko spoko. Myślę o was towarzysze. Bawię się doskonale" :)))
    Casting skundlonych agentów z nad Wisły
  • @andrzejw 22:13:02
    Podatek 10% niekoniecznie jest właściwie ustawiony, bo optymalnie może być np 5% albo np 25%.
    Wszystko to zależy od tego, ile trzeba włożyć pracy i wysiłku na kierowanie i organizację państwa, przez wyznaczone służby czy rząd. Dla każdej społeczności podatek powinien być dopasowany tak jak trzeba. Są wyznaczane cele gminne i państwowe, do społecznego korzystania, które realizuje się z podatków. W zależności od zakresu i kosztów konsumpcji zbiorowej, podatek musi być odpowiedni do tego. Trzeba w konstytucji określić np, jak dzieli się dochód narodowy pomiędzy prywatną konsumpcję, a państwową czy gminną. Najlepiej to zrobić przy opisie systemu pieniężnego w konstytucji.

    Jeśli skracamy konstytucję do zminimalizowanej formy jak tutaj, to trzeba np odnosić się w niej do prawa naturalnego. Jest tam między innymi zakaz odbierania wolności. Więc brak zamykania w więzieniu. Każda kara staje się karą finansową, do odebrania bogactwa włącznie, z pozostawieniem jedynie minimum dla wegetacji i rozpoczynania dorobku od początku po ukaraniu. Ma być też kara śmierci za gwałt na człowieku, zabójstwo umyślne itp, wymierzona po sądowym skazaniu na nią.

    Trzeba też koniecznie opisać jak ma działać pieniądz, by nie pojawili się tacy, którzy będą twierdzić, że pieniądz trzeba kupować tylko od nich.
    Casting skundlonych agentów z nad Wisły
  • @Autor
    Putin obecny to nie tamten Putin, bo jest matrioszką. Współczesny najwyraźniej współpracuje z syjonizmem światowym. O tym trzeba było wspomnieć w artykule, by nie deorientował czytelników.
    Rosja jest, czy nie jest celem ataków światowego syjonizmu?
  • O monopolu pieniądza
    Dodam jeszcze tyle, że w swoim dawnym wpisie:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/131338,reforma-finansowo-bankowa

    Pisałem o zmianach w konstytucji w zakresie finansów. Napisałem np o likwidacji tego tu świętego zapisu art 227, bo wprowadza on zarazem monopol na jeden pieniądz w państwie. Tam we wpisie lansowałem projekt, z możliwością konkurowania autonomicznych systemów w jednym państwie. Zaś ten opisywany tu projekt, jest spójnym projektem, mającym jedynie przywrócić porządek, polegający na zachowywaniu monopolu pieniądza w państwie, który już jest, ale wiąże go z parytetem gospodarczym, a zamiast kredytów, wprowadza pożyczanie lokat depozytowych złożonych w bankach.
    Ten projekt odbiera jedynie swawolę rozporządzania obecnie prywatnym pieniądzem zł polski, i nie odbiera własności banku NBP, który nadal jest spółką międzynarodową.
    Face lifting Konstytucji RP
  • merytorycznie
    Mam takie uwagi do treści artykułu:

    Odnośnie proponowanej zmiany w Art. 12. p.2

    2) Ustala procentowy rozkład kwoty emisji na cele inwestycyjne i konsumpcyjne.

    Tu trzeba też zapisać zakres proporcji w rozkładzie kwoty emisji, by nie był skrajnie asymetryczny. Chodzi o to, że emisję trzeba rozdawać, co ma być wyartykuowane, że ją się otrzymuje od banku, proporcjonalnie do zatrudnionych osób w firmach, a nie rozprowadza się ją np atrakcyjnymi pożyczkami z ujemnym oprocentowaniem, albo rozdawnictwem, w niektóre tylko branże gospodarki.

    sformułowanie "Cele inwestycyjne" warto określić dokładniej, że to część z emisji, która będzie dla firm, a konsumpcyjna będzie dla pracowników. W ten sposób określając w konstytucji tę proporcję, likwidujemy generator, pogłębiający stan niewolnictwa w Polsce.
    Wtedy co kwartał, każdy zatrudniony otrzymuje za darmo z banku jednakową ilość pieniędzy od wzrostu PKB, które dla niego stanowią np cel inwestycyjny lub konsumpcyjny. Wynikać to będzie ze standardu zarabiania pracownika. Chyba jest zrozumiałe jak niejednoznaczne są więc te sformułowania.
    Więc zapisać trzeba raczej, że rozkład kwoty ma być po połowie z odchyleniem np góra +/- 0,2, (0,4 do 0,7) pomiędzy firmy i zatrudnionych.
    Dla wyjaśnienia czytającym dopiszę, że wzrost PKB bierze się głównie z powiększania zasobów dóbr na rynku towarowym i od kreowanych składników cenowych w towarach rynkowych, którymi są składniki amortyzacji i składniki zysków firm. Te składniki trzeba emitować na bieżąco, gdy trwa wzrost PKB. Tu jest proponowane co kwartał co jest kreatywnym konspektem. Ja np w swoim projekcie POwSO korekty emisyjne mam wprowadzane co miesiąc.


    Nie pisze Pan nic o Art. 216. konstytucji, który mówi o pożyczaniu przez rząd i o długu 3/5 PKB , a jest to zły zapis.

    Koniecznie trzeba ukrócić niedomykanie budżetu państwa, aż w tak dużej dysproporcji jak 3/5 PKB.
    Ważne jest więc, by zapisać tu świętą zasadę suwerenności o równoważeniu eksportu z importem, bo to jest gwarantem niezadłużania się u obcych, co grozi tym, co się właśnie już stało, że kapitał rzeczowy w kraju nie jest własnością tych co zamieszkują kraj, ale tych, co są poza krajem. Ale proszę też mieć na uwadze to, że to co zaszło w kraju było głównie spowodowane oszustwem, bo zmuszano do kupowania emisji po nieuzasadnionych kosztach, choć był zapis konstytucyjny, że można ja rozdawać. Efektem zmuszania do zakupu emisji która była sprzedawanym produktem nietrwałym, bo znikającym przy spłatach kredytów, powodowała kanał wypływy dóbr i zakupu praw własności, za wypływające z rynku dobra.
    Więc naprawdę ten zapis art 227 pkt 1. w konstytucji, trzeba bronić jak jak źrenicy oka, by za inicjatywą A. Duda, nie usunięto tego zapisu podczas manipulowania w konstytucji.

    Więc w tym artykule 216 konstytucji, albo w artykule traktującym o obligacjach, napisać trzeba o emisji obligacji rządowych, tylko na wewnętrznym rynku. Taki rynek nie wygeneruje chętnych na zakup obligacji, jak nie wystarczy pieniędzy zaoszczędzonych na bazie towarów rynkowych i płynności w obiegu. Zaś sprzedaż obligacji rządowych dla obcych banków, tylko w dopuszczalnym określonym zakresie, w odniesieniu np do PKB.
    Face lifting Konstytucji RP
  • @programista 07:53:33
    Twierdzę, że zarobkami trzeba trochę sterować, bo to jest potrzebne, by nie było dryfu inflacyjnego, bo od tego najczęściej rodzi się inflacja. Firma POwSO robi to według procedur. Na podstawie statystyki o minionych PKB, szacuje się moc wytwórczą w gospodarce. Jednostki mocy wytwórczej, to wartość towarów w [zł / czas.] Potem zakłada się minimalny zarobek na wegetację, i z tych danych powstaje zakres średniego zarobku. Więc aby nie było wielkiego przestrojenia cen od działania prawa Ricardo, trzeba ten średni maksymalny zarobek umiejętnie "wstrzelić", w nieodległe realia mocy wytwórczej systemu. Pracownicy w POwSO, właśnie to muszą zrobić. Potem firma POwSO, ma za zadanie utrzymywać stale ten poziom zarobku średniego. Moc wytwórcza jest tym parametrem, który daje wielkość lub wartość strumienia bogactwa do społeczeństwa, że mogą wybić się ze stanu wegetacji.
    Od pracowników POwSO, będzie się wymagać wiedzy, o strategiach rozwoju gospodarki, by dążyły do samowystarczalności, promowania rzeczy ważnych i mądrych, a nie jałowych produkcji. Dlatego POwSO musi stymulować dziedziny rozwoju gospodarczego metodami finansowymi. Ja tu nic nowego nie wymyślam, bo tak działają właśnie mądrze zarządzane państwa. Szczegółami zaś i kreatywnością w wytyczanym kierunku rozwoju, mają się zajmować ludzie z klasy średniej. To jest zdrowy podział ról w społeczeństwie.


    "Podsumowując szanowny Autor proponuje po prostu by cenami i płacami ktoś sterował poza rynkiem."

    Otóż nie szanowny programisto! Sterować do pewnego stopnia będzie się tylko płacami na poziomie centralnym, oraz we firmie. Cenami natomiast nie będzie się sterować, lecz będą się ustawiać w sposób naturalny prawem Ricardo i prawem konkurencji.
    Co do sterowania płacami, ludzie we firmie sami ustalają wzajemne płace, bo "patrzą sobie na ręce" i najlepiej im wyjdzie podział funduszu płac, który nie będzie mógł przekraczać średniego zarobku we firmie. Ale jak ludzie będą chcieli, to mogą sobie zrobić kominy płacowe, jednak ograniczone do 10x. Więc tylko jest sterowanie płacami.
    Ceny natomiast będzie dyktować rynek i konkurencja, a to będzie przymuszać firmy do obniżania ich przez zmniejszanie płac lub zysku, albo szukania oszczędności w procesie produkcji.

    "Gdy szanowny Autor chce uzależnić ilość pieniądza od cen towarów, to pieniądz przestanie tę funkcję pełnić i konieczne będzie starowanie w inny sposób."

    Tu jest niezrozumienie tej konstrukcji. W niej zachodzi równocześnie też odwrotne uzależnienie. Ceny towarów, a dokładnie trzeba mówić o wartość towarów przetwarzanych, też dopasowują się do ilości pieniądza. Dopasowanie takie zdarza się w buforze z pieniądzem na koncie operacyjnym firmy, o zasobach którego decyduje firma, czyli o przyjętej na te potrzeby płynności.

    Gdy napełniony rynek towarowy firmy "nie spływa", to rygluje pieniądz operacyjny. Wtedy firma np przecenia towar, albo następnym transzom wyznacza mniejsze, ceny nadając mniejszy zarobek średni w firmie i mniejszy dla siebie zysk na produktach. Utrzymuje więc produkcję nominalną i wartość towarów na jednostkę czasu się zmniejsza i właśnie wtedy ceny są uzależnione od pieniądza. Robi to wtedy gdy ma mało zaoszczędzone w puli zysku.

    - - - -

    Reguły tu zaprowadzone wcale nie są skomplikowane. To prosty bilans ilościowy. Jest jedynie w skali masowej, a do tego stosuje się komputery i elektroniczny przesył danych. Emisja jest wyliczana oprogramowaniem na komputerach, a raz do roku jest punkt kontrolny systemu, gdy przed Sylwestrem, przeprowadza się inwentaryzację środków obrotowych we firmach. Projekt nie będzie robił szkód, bo punkty kontrolne mają właśnie potwierdzać prawidłowe działanie systemu, by nie było wątpliwości. Dobrym zwyczajem będzie jawność danych globalnych z firmy POwSO podawana na bieżąco, a nie raz do roku, jak jest to z PKB-em w GUS-ie. Więc nie piszę tu o szkodach w gospodarce, ale o rozwoju do przodu.

    Sadzę, że wyjaśniłem to merytorycznie i szanowny programista skorzystał z potężnego zasobu nowoczesnej wiedzy. Oby przyczyniła się do pozytywnego rozwoju, czego serdecznie życzę.
    Pieniądz obiegowy w sterowaniu otwartym POwSO - część 2
  • Emisja nie rodzi zobowiązania
    " Art. 220. konstytucji pkt 2

    Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa."

    Nawet gdyby NBP z obowiązku art 227 - jak stoi tam napisane w pkt 1 - dbał o wartość polskiego pieniądza i podjął własną decyzję o emisji pieniędzy skierowanych do budżetu państwa, bo tak wyszło z szacunkowych obliczeń, by spełniać dryf inflacyjny 2,5%, i akurat domknęłoby to deficyt budżetowy, to emisja nie będzie późniejszym zobowiązaniem rządu, wynikającego z dołożenia pieniędzy przez NBP. Emisja przysługuje za darmo i nie jest pożyczką dla rządu, która rodziłaby zobowiązania.
    Skoro NBP nie daje do tej pory oficjalnie i bezpośrednio emisje, choć może, bo emisja nie jest zobowiązaniem do oddawania później emisji, tak jak w pożyczce, lub kredycie, to dlaczego miałby NBP dawać firmom emisje, jako obejście zapisu Art 220 ?

    NBP stojąc na straży wartości złotego, powinien zakazywać rządowi zadłużania się, w bankach komercyjnych, a skoro tego nie robi, to jakim sposobem zmusi się NBP do emitowania w gospodarkę?

    Najtrudniej będzie zmienić konstrukcję emisyjną z kredytowaniem. To nie pójdzie łatwo w praktyce, bo byłoby przetrąceniem kręgosłupa dziurawego systemu. Oni w tym personalnym zestawie rządowym, nie utną gałęzi, na której siedzą.
    6 maja - bitwa konfederatów o suwerenny pieniądz.
  • @nikander 08:10:22
    5 * 5^5

    "Żadna z tych strategii nie jest strategią dobrą, bo bazują jedynie na parametrach monetarnych całkowicie pomijając parametry gospodarcze."

    No właśnie! Samo sedno!

    No bo przecież jest jeszcze strategia podaży pieniądza. Ja uważam, że jest to najlepszy prosty sposób rozwiązania tematu. Właśnie go niedawno opisałem w takim rozwiązaniu, jakie powinno być, a nikt jeszcze do tego tak nie podszedł. Do pomiaru zasobów pieniądza, potrzeba dołączyć również pomiar przepływów towarów.
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/138005,pieniadz-obiegowy-w-sterowaniu-otwartym-powso
    Bujaj nas Antoś kochanie...
  • @adevo 18:42:34
    "...niestety nie jestem w stanie ocenić Pana artykułu, gdyż nie jestem hobbystą w tym temacie. Wg mojego mniemania temat kreacji suwerennego pieniądza jest bezpośrednio połączony z dysponowaniem władzą w państwie. Tej Pan nie ma i nikt z blogerów na Neonie. Dlatego pozwalam sobie merytorycznie nie rozumieć, o co chodzi..."


    Czy aby rozumieć dlaczego samolot zrobiony z metalu o ciężarze właściwym większym niż ciężar właściwy powietrza, unosi się i przemierza kilometry, trzeba być hobbystą lotnictwa?
    Proszę się zastanowić. To tylko abecadło dziedziny fizyki. A czy zadbał Pan o abecadło z dziedziny ekonomii? Myślę, że stąd Pana niezrozumienie.
    Może i wiadomo Panu, że coś tutaj jest nie w porządku z tą ekonomia pieniądza. Więc dlaczego nie zainteresował się Pan tym, skoro posługuje się pieniądzem, by móc ocenić ten temat?
    Powiem tyle, że ma Pan pełną rację w tym, że trzeba mieć władzę by to poprawić. To bardzo mądre Pana stwierdzenie. Ja tak samo uważam, że jak nie zmieni się najpierw ustaw prawnych, to zmiany nie mają żadnych szans na zaistnienie. Ale aby takie zmiany zrobić, to najpierw trzeba rozumieć ekonomię, by wiedzieć, że zmiany mają sens. Ten blog właśnie to robi. Wyjaśnia, że dzieje się wypływ dóbr i bogactwa i daje rozwiązanie tego problemu, by wypływ zamknąć.
    Na ścieżce do suwerennego pieniądza

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej