Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
29 postów 216 komentarzy

Projekty

Mufinek Sposypkom - Przedstawiciele banku Anglii zapytali Franklina, skąd się bierze wzrost dobrobytu kolonii. Franklin odrzekł: - To proste. W koloniach wydajemy własny pieniądz. "Kolonialny Skrypt". Wydajemy go w proporcji do potrzeb handlu i przemysłu...

System SPONT, a Kredyt Społeczny - różnice.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W rozmowie z programista, wynikła sprawa Kredytu Społecznego. System SPONT ma z nim niewiele wspólnego. Jest całkiem odmienny. Korzysta jedynie z wynalazku Clifforda Douglasa o jednorazowym pieniądzu, który jest nieustannie wprowadzany i anihilowany.

To że wybrałem neon na blog do prezentacji systemu SPONT, wzięło się między innymi stąd, że byli tu ludzie krytykujący system Kredytu Społecznego. Osobiście też uważałem go za dziwaczny z całą jego biurokracją i jednak na dzisiaj już zacofany. Ponadto po co do systemu mieszać religię. W Kredycie Społecznym tak było. Funkcjonowała w nim dziesięcina zaciągnięta z Biblii.
Obecna teoria Kredytu Społecznego, jest bardzo trudna do zrozumienia, tym bardziej, że wiele materiałów edukacyjnych jakie są dostępne, nie tłumaczą jej wyraziście. Znajomy wykładowca ekonomii, który znał temat systemów pieniężnych, powiedział mi że był on zmieniany na przestrzeni dziejów w niektórych kwestiach. Ja znałem taką rzecz, że w tym systemie było rozwiązanie z podatkiem w postaci dziesięciny w NATURZE !!! Od firm do państwowych magazynów, cokolwiek by wykonywały. Gdy się o tym dowiedziałem, wydało mi się to szalone. W rozmowie z wykładowcą ekonomii, dowiedziałem się niedawno, że to już stara historia, a teraz nauka Kredytu Społecznego od tego odeszła. Wiem, że ci co rozumieją system Kredytu Społecznego, bo są tacy, łeb by sobie dali ściąć, że jest on poprawny w teorii. Ja w to się nie wgryzałem, bo nie miałem dobrych podręczników o tym. Potem już tego nie szukałem, bo dla mnie satysfakcją było, aby samemu rozwiązać zagadnienie pieniądza, regulowanego w oparciu o ilość towaru na rynku, bo miałem zamiar zrobić go elektronicznym. Ja się bawiłem intelektualnie, bo to lubię. Czytanie zaś źle napisanych wykładów mnie męczy. A w Kredycie Społecznym właśnie cholernie niejasno przedstawiano temat tej koncepcji. Trudności polegały na tym, że nie były wyjaśniane zasady przepływu pieniędzy między narodowym biurem kredytowym, a bankiem depozytowym. Natomiast rozumiałem ideę pieniądza jednorazowego, przypisanego do towaru, która przyświecała Douglasowi. Chciałem tę ideę wdrożyć w pieniądz elektroniczny, bo on się łatwiej daje anihilować, niż w Kredycie Społecznym, gdzie jest wysyłka pieniędzy spowrotem do banku, a on je wstrzymuje od obiegu.

Teraz wytłumaczę zasadę jednorazowego pieniądza, wplatając ją zarazem w uproszczony system SPONT, w którym pozyskiwanie surowców jest za darmo, np. od Matki Ziemi, a anihilacja odbywa się wtedy w całej wartości towaru, bo nie ma kosztów surowca.

Pieniądz przypisany do towaru jest jakby jego duchem. Duch to zespół informacji o towarze. Produkt rodzący się w firmie dostaje ducha, dzięki pracy ludzi i wchodzi w towar. Praca jest wymierzona przez pieniądz i staje się zapisem o wartości towaru. Zapis o wartości towaru w postaci ceny na nim, jest przywieszką dla towaru, poświadczającą że towar będący jeszcze własnością firmy, przeznaczony jest do rozdziału w systemie. Zapis o wartości towaru na koncie pracownika, posiada cechę własności, bo ten pieniądz na koncie jest poświadczeniem wykonanej pracy. Nie jest to jednak jeszcze praca zapłacona naprawdę. Prawdziwa zapłata w takim systemie fiducjarnym zachodzi dopiero wtedy, kiedy właściciel pieniędzy zakupi na rynku towar. Wybrany przez niego dowolny towar, staje się dopiero dokonaną zapłatą za pracę. Po zakupie pieniądz ma zniknąć, a nie być przekazanym do sprzedawcy towaru.
Pieniądz jest prawem do posiadania jakiegokolwiek towaru, ze zbioru zasobów towarowych w systemie. To wynika z UMOWY fiducjarnej, że ludzie w systemie pracują według uzgodnionych zasad (Taryfikatory) i dzielą się towarami według zasad, które uznali za sprawiedliwe i na to się zgodzili. Nikt inny nie może tych towarów odbierać. Każdy inny odbiorca staje się wtedy pasożytem ludzi, którzy zawarli umowę na wspólną pracę, posiadając różne specjalizacje zawodowe. Atutem tej umowy jest przysługujący dowolny wybór z całego zbioru towarów rynkowych, w ramach posiadanych zasobów pieniędzy i dowolny czas na wybór takiego towaru.

Ta zasada JEDNORAZOWEGO PIENIĄDZA jest bajecznie prosta. Logicznie wynika, że każda najdrobniejsza cząstka towaru związana jest z pracą człowieka i jest wymierzoną ilością przyjętych PIENIĘŻNYCH jednostek pomiarowych. Dopóki cały towar jest dyspozycyjny do zakupu, to na wszystkich kontach pracujących ludzi przebywa dokładnie odpowiadająca wartościom towarów ilość pieniędzy.
Tak by było w modelu prostym, gdy przy tworzeniu towarów posługiwalibyśmy się darmowymi surowcami. Rzeczywistość jest inna, bo wstępne rzeczy firma musi osiągać przez zakup. Towar posiada więc 3 składniki wartości. To co kupiła firma z rynku (środki produkcji), to co zarobili ludzie w firmie i to co zarobiła firma.
Dlatego realny model traktuje firmę na prawach szczególnego i ważnego pracownika, który też sobie zarabia pieniądze i tym się różni od pozostałych pracowników, że może zarabiać swobodnie, a pracownicy według przyjętych rozpiętości zarobkowych.

Swobodne zarabianie firmy potrzebne jest po to, aby podczas trwającej bieżącej sprzedaży towarów, uczynić trend do powiększania jej konta operacyjnego, które pozwoli więcej produkować wystawianego towaru na rynek. To ważne zadanie, aby rynek mógł się napełniać potrzebnymi towarami i nie brakowało ich. Z chwilą osiągnięcia wystarczających zapasów dla systemu, firma stopniowo obniża marżę, aby towary osiągały mniejszą cenę i nadal zachodziła sprzedaż.

Dzieje się jeszcze tak, że przy braku bieżącej sprzedaży i trwającej produkcji, zaistnieje zatrzymanie procesu produkcji. Powodem stanie się brak pieniędzy na koncie operacyjnym firmy. Stan konta zmniejsza się dlatego, ponieważ z braku sprzedaży towarów, nie powracają firmowe pieniądze na konto, które były wydane na zakup środków produkcji z rynku towarowego. To jest tzw. przelew nie anihilowanej części wartości towaru, podczas sprzedaży na terminalu. Towar ma dwie wartości umieszczone na sobie. Wartość większą - cenę towaru. Wartość mniejszą - wykreowane elementy kosztów, czyli zarobek pracowników i zarobek firmy. Terminal oblicza różnicę na tych wartościach i przelewa ją z konta kupującego na konto firmy. Zaś mniejsza wartość z towaru jest anihilowana przez terminal sprzedaży. Ten składnik znika z systemu. Zachodzi ubytek pieniądza w obiegu, bo towar jest nabywany. Firma która osiąga zerowy stan na koncie, ma przez system blokowaną możliwość emisji pieniędzy. To jest systemowy bezpiecznik na robienie dziwactw. Każda firma musi działać gospodarnie, a nie kombinować. To nie oznacza wcale jeszcze upadku firmy, bo ma zasoby towarowe, które może przecenić i sprzedać. Może też zdobyć pożyczkę pieniężną od kogokolwiek z systemu. Wystarczy tylko pobrać ją w konto firmy na własną odpowiedzialność, by odblokować możliwość emisji. A w planowanym terminie końca pożyczki, zadbać o posiadanie na koncie wymaganej kwoty z umówionym procentem. Resztę dokona sam system. Jak dojdzie termin pożyczki, pieniądze zostaną przez system przelane pożyczkodawcy.


Różnice Systemu SPONT względem systemu Kredytu Społecznego są diametralne.

Zgodność:

1. Wspólną rzeczą w tych systemach jest zasada pieniądza jednorazowego, który przypisuje się do towaru i usuwa się go, gdy towar opuszcza rynek. Inaczej jednak to jest wdrożone. U Douglasa dotyczyło transz zadaniowych, a w systemie SPONT dotyczy każdego produktu. Jest ponadto zmodernizowane i dotyczy części dołożonej z całej wartości towaru.

2. Wspólną rzeczą jest regulowanie równowagi towarowo-pieniężnej. W systemie Kredytu Społecznego spełniane są dwie z pierwszych zasad Douglasa w tej sprawie, a w systemie SPONT te dwie zasady spełniane są kompleksowo przez zmodyfikowaną konstrukcję, bo zastosowana jest częściowa anihilacja, a nie pełna i dzieje się ona WSZĘDZIE, a nie tylko w firmach handlowych na rynku konsumenckim. W Kredycie Społecznym, rynek handlowy MIĘDZY FIRMAMI  funkcjonuje BEZ ANIHILACJI. Utrzymywanie równowagi Towarowo-pieniężnej w systemie SPONT jest natomiast doskonałe, a anihilacja zachodzi dla każdej sprzedaży. W SPONT jest narzędzie do pomiaru chwilowej równowagi pieniężnej w systemie, oprócz tego, że utrzymuje się ona samoczynnie w dowolnie nadanym położeniu. Wykorzystując to narzędzie można świadomie i celowo wychylać równowagę towarowo-pieniężną w dowolnym kierunku, wprowadzając dodatkowe ilości pieniądza w obieg lub usuwać go z obiegu.

3. Wspólną rzeczą z Kredytem Społecznym możliwą do zastosowania w systemie SPONT, jest dywidenda społeczna na zasadzie płacenia za surowce z Ziemi. Te pieniądze wpływałyby na konto którego właścicielem byłby system i rozdzielał je po równo wszystkim osobom w systemie w dowolnym dniu. Np co miesiąc, kwartał, albo jeszcze w rocznicę wdrożenia systemu SPONT :)

Niezgodność:

4. W systemie SPONT nie funkcjonują swobodnie udzielane kredyty na produkcję, bo działa jeden rynek towarowy wspólny dla firm i konsumentów. Towary rynkowe mają podlegać zakupom, a nie rozdawnictwu firmom.
Owszem, istnieją też swobodne kredyty na produkcję, czyli zakupy z rynku towarowego bez udziału pieniędzy z firmowego konta, ale tylko w drodze wyjątków na ważne przyjęte cele, na które zgadza się społeczeństwo. Społeczeństwo godzi się wówczas, że ich zasoby towarowe w ramach ważnych potrzeb, będą przeznaczone na darmowe wzięcie z rynku towarowego. Jest to więc jakby forma opodatkowania, ale nie do końca. O tym pod koniec akapitu. Taka forma zakupu jest równoznaczna z zabraniem z rynku rzeczy, surowców itp. za darmo. Firma co prawda dostaje jakby pieniądze "skapnięte z nieba", ale intensywność ich pobierania jest ograniczona poprzez proces produkcji towarów, w połączeniu ze sprzedażą. Dlatego więc, taki towar produkowany na metodę darmowego surowca, czyli z pomocą udzielonego prawa na samodzielne kredytowanie się, gdy jest sprzedawany, ma znak (index dla terminala), że pieniądze za surowiec nie można przelać na konto firmy, a tylko niwelować nimi zaciągnięty w firmie swobodny kredyt. Tak produkowane towary z powodu mniejszej marży, posiadają też mniejszą cenę. Więc nabywanie ich jest rekompensatą za zgodę społeczną na udzielenie prawa do kredytu.

5. SPONT jest systemem zdecentralizowanym, co daje mu przewagę odnośnie Kredytu Społecznego, bo zabezpiecza go w ten sposób, przed próbami nadużyć, w centralnym urzędzie zarządzania systemem. Emisja pieniędzy odbywa się w firmach, a nie w narodowym biurze kredytowym.

6. W systemie SPONT działa pieniądz elektroniczny, który pozwolił udoskonalić do perfekcji zasadę pieniądza jednorazowego i kontrolować ją metodą cybernetyczną, a nie biurokratycznymi działaniami ludzkimi.

7. W systemie SPONT utrzymywanie pieniędzy na koncie, związane jest z ich ubytkiem w czasie. To koszty obsługi kont. Jest to podobnie jak w systemie pieniężnym Silvio Gesell, choć nie jest tutaj związane z niszczeniem towarów na rynku. Przy niszczeniu towarów na rynku w systemie SPONT, stosuje się przecenę towarów robioną przez sprzedawcę. Stratę przeceny ponosi sprzedawca.
W Kredycie Społecznym, depozyty pieniężne w banku są ponoć trochę oprocentowane, a źródło tych procentów bierze się z tego, że bank współpracując z biurem kredytowym, udziela część depozytów do kredytowania firm. Szczegółów nie znam, bo nie wnikałem w to. Nie było łatwo pozyskać tę wiedzę z dostępnych mi materiałów.

8. W systemie SPONT zarobki są sztywne i niezmienne, zależne od zawodów i rodzajów pracy. Zmieniają się tylko w zależności od ilości przepracowanych godzin. Modyfikowane są w firmach na zasadach premiowania za wzorową pracę i karania za niedociągnięcia. Źródło premiowania pochodzi z dodatkowego zysku firmy z konta właścicielskiego i może to być też z dywidendy. W skali globalnej system mierzy zarobek średni miniony i dokonuje korekt na podstawie średniej ruchomej, aby go utrzymywać na zadanym stałym poziomie. To działanie zabezpiecza przed inflacją. Pozwala odnieść zarobek średni do wartości złota, które jest stabilizatorem wartości towarów rynkowych, bo samo jest towarem. W tym systemie NIE ISTNIEJE INFLACJA. Trend wzrostowy zarobków wynikający z dywidend, nie jest uwzględniany przy regulacji zarobku średniego. Dywidendy wprowadzają jedynie pewne powiększenie rozpiętości zarobków w systemie. System może je np ograniczać, aby średnio nie powiększały zarobku więcej niż o np 20 %. Korekcje zarobków realizowane są współczynnikami korekcyjnymi, obowiązkowo stosowanymi do wszystkich stawek godzinowych za pracę, wyliczanych taryfikatorami. Indywidualna stawka godzinowa jest iloczynem indywidualnego współczynnika z taryfikatora, przez narzuconą stałą dla systemu stawkę zarobku średniego w miligramach złota na godzinę pracy. Zarobek średni może być dowolną wartością liczbową i dowolnie nazwaną jednostką pieniądza elektronicznego i ma być skorelowany z kursem złota w sposób zamierzony i niezmienny przez dłuższy czas, uniezależniając się od światowych cyklicznych fluktuacji walut, względem złota. Wartość złota w stosunku do towarów, jest niezmienna w czasie. To tylko waluty zmieniają się względem wartości złota.
W aspekcie zarobków, system SPONT zupełnie odbiega od Kredytu Społecznego.
Najważniejsza rzeczą w systemie, jest stałe niezmienne zarabianie i dążenie do osiągania coraz niższych cen towarów. W ten sposób poprawia się wspólny własny dobrobyt.

9. W systemie SPONT w ramach postępu technologicznego, bogactwo ludzi wzrasta na zasadzie spadku cen towarów, które dzięki osiągnięciom technologicznym zaczyna się taniej, lub szybciej produkować w jednostce czasu. Przy stałym i niezmiennym zarobku na godzinę pracy, wzrastają możliwości pozyskiwania bogactwa towarowego. W ramach kilkuletnich planów na działanie systemu, podczas ustalania wielkości średniego zarobku w miligramach złota na godzinę, w kolejnych planowanych etapach działania systemu, można podejmować decyzje o zmniejszaniu ilości godzin pracy, aby wchłaniać bezrobotnych. Można też podjąć decyzję społeczną zmniejszenia tempa wyścigu szczurów, skoro już dobrze się żyje i skupić się na innych elementach życia, albo przeć do przodu i dążyć do zasiedlania kosmosu, podejmując na powrót ośmiogodzinny dzień pracy. W tym systemie SPONT nie ma ciagłego parcia od centrali, jak to jest w Kredycie Społecznym, aby towar był z rynku wykupywany i pieniądze powracały do banku. Tutaj są nieograniczone możliwości tworzenia towarów, które mogą zalegać na rynku towarowym. Mogą być sprzedane za granicę w transakcji barterowej. Przy długim zaleganiu towary mogą doczekać się też przeceny.

Mufinek

KOMENTARZE

  • @Autor
    Warto zatem przeanalizować działanie przykładowej hipotetycznej firmy w systemie SPONT:
    1. Firma by powstać potrzebuje jakiegoś kapitału początkowego. Takim kapitałem jest najczęściej wkład własny właścicieli - czy to w formie bezpośredniej czy też w wyniku np. emisji akcji.
    2. Firma dokonuje zakupu surowców za część kapitału, dokonuje zakupu wyposażenia, przetwarza je dzięki pracy zatrudnionych pracowników wypłacając im wynagrodzenie. To wszystko odbywa się dzięki posiadanemu kapitałowi - rozpoczęcie produkcji dzięki kapitałowi początkowemu.
    3. Firma produkuje kolejne jednostki towaru. Wraz z każdą wyprodukowaną jednostką TWORZY NOWY PIENIĄDZ zgodnie z wartością towaru jaką sobie właściciel firmy wyobraził. Firma wypłaca dywidendy od wniesionego kapitału właścicielom.
    4. Jaka jest sytuacja w tej fazie - firma ma pieniądze na dalszą produkcję. Nie musi wcale sprzedawać wytworzonego towaru bo sama utworzyła pieniądz równy przewidywanym wpływom ze sprzedaży. Firma może powtórzyć zatem cykl.
    4a. Firma może powtórzyć cykl z taką modyfikacją, iż jako surowiec będzie teraz sama od siebie kupować wytworzony produkt by poddać go modyfikacjom podnoszącym wartość.

    Opisywana firma w ogóle nie potrzebuje konsumentów kupujących jej towary do funkcjonowania i wypłacania pensji za pracę. Dzieje się tak dlatego, że wytworzony towar trafi do sprzedaży dopiero w bardzo dalekiej przyszłości. A pracownicy potrzebują konkretnych towarów już teraz, bo nie mogą całej wypłaty zaoszczędzić na przyszłość gdyż muszą żyć i zaspokajać zwykłe życiowe potrzeby.

    Także łatwo sobie wyobrazić sytuację konsumentów posiadających pieniądze, "ducha", i poszukujących bezskutecznie towarów do nabycia za posiadane pieniądze.
  • @programista 11:12:07
    Przypadek 4a jest absurdalny, bo kupowanie towaru własnego nie zmienia właściciela. Zasadą zakupu jest zmiana prawa własności do towaru. Przypadek zakupu firmowego towaru na jej konto, przez oprogramowanie, może być bez problemu wyłapywane jako błąd i w ten sposób zwracać uwagę na dziejącą się nieprawidłowość, która zostanie "podana na tacy" ludziom pracującym w banku rejestrowym, po czym zainteresują się zjawiskiem i nastąpi procedura wyjaśniająca. Próba robienia dziwactw zostanie zauważona i zostaną nałożone np. kary regulaminowe na firmę za nieprawidłowości.

    Przypadek 4 jest prawidłowym funkcjonowaniem. Właśnie tym sposobem opisałeś początkową fazę produkcji nowego wdrażanego produktu, bo poprzednio opisałeś nowo tworzona firmę z pomysłem na produkcję. Tak się to właśnie odbywa. Każdy nowy świetny produkt wymaga prezentacji nie tylko w jednym miejscu, w oczekiwaniu na jednego klienta i rozpoczynania następnej produkcji dopiero wtedy, gdy ktoś kupi jeden wytworzony produkt. Taka procedura może być dobra na wioskę, a firma działać na zasadzie firmy usługowej oczekując na klienta i z pobieraniem zaliczki na usługę, za wykonywany produkt, po odbiór którego, klient zgłasza się na uzgodniony termin. Projekt SPONT omawia procedury działania zarówno firm usługowych robiących pojedynczą produkcję, jak i firmy produkujące towary znajdujące powszechny zbyt. Są troszkę inne procedury związane z zgłaszaniem usługi i sprzedażą usługi. Firmy usługowe w systemie SPONT też mogą działać na zasadach taryfikatorów jeśli pracownicy codziennie będą mieli zajęcie w trakcie robienia zamawianych usług. Zapewni im to stabilny zarobek.

    Przy zaczynaniu produkcji czegoś nowego z myślą o masowym produkowaniu, wymaga to najpierw sprawdzenia w praktyce zbywalność produktu. Sprzedaż należy wykonać z taką marżą, z jaką intensywnością planuje się dostarczać towar w różne placówki handlowe. Na początek testowy, nie należy raczej nadawać dużej marży. Następnie marże dopasować do strumienia zbytu produktów, aby przebywał on w wszystkich planowanych na początek miejscach handlowych.

    Faza napełniania rynku w produkty masowe jest bardzo istotną sprawą dla systemu, bo generuje też potrzebne dla systemu pieniądze. Każdy pieniądz w systemie SPONT musi mieć oparcie o towar. Dział zbytu w firmie, musi współpracować z działem finansowym nakładającym marżę, aby zapewniać dostawę towarów w ramach swoich mocy wytwórczych i stosownie do spływu sprzedaży. Gdy zapotrzebowanie na towary wzrasta, a mocy wytwórczych brakuje, jest możliwość do podniesienia marży i osiąganie większego zysku. Wówczas można zadbać o inwestycje firmowe na dowolny cel. Np rozwoju wydajności tej samej produkcji.
    Gdy z kolei nowo wdrożony towar nie będzie znajdował nabywców, rozwiązań jest wiele. Można próbować go sprzedawać gdzie indziej, lub poprzestać na mniejszej produkcji niż się spodziewało.

    Przypadek który prześmiewczo opisałeś w postaci radosnej produkcji, znajdzie swój finał w postaci zapełnionych po brzegi magazynów firmy, gdzie sama sobie narobi kłopotów. Zanim do tego by doszło, firmy handlowe nie mogące sprzedać testowych pierwszych towarów, nie nabywałyby już potem produktów od firmy.
    Bank rejestrowy z kolei jak "Wielki Brat" wychwyciłby zatwardzenie przy wydalaniu dla klienta nowych produktów i jeśli wcześniejsze zalecenia rozwiązania problemu nie pomogłyby, poszłyby w końcu upomnienia i kary. W kolejności firma, aby nie ponieść dużych strat, musiałby przecenić swoje produkty i zając się wdrożeniem innych wyrobów. Z pewnością nauczona doświadczeniem, zrobiłaby to za drugim razem bardziej powściągliwie i z mniejszym rozmachem, by wybadać sprzedaż kolejnego nowego produktu masowego, zanim rozkręciłaby produkcję na dużą skalę.
  • @Mufinek Sposypkom 23:36:23
    Chciałem szanownemu Autorowi wykazać, że w systemie który proponuje sprzedaż towarów jest najmniej istotną sprawą. Odwrotnie, to zakup towaru staje się kwestią najważniejszą i priorytetową. Także w konsekwencji nie będzie żadnych zapełnionych magazynów ale wprost przeciwnie będą wyłącznie braki i niedobory towarów. Natomiast wytworzonych na kontach pieniędzy będzie nadmiar.
    Układy firm kupujących wzajemnie od siebie towary będą powszechnie występować.
    W takiej sytuacji ogromną naiwnością jest założenie, że ktokolwiek będzie sumiennie i dokładnie kontrolował firmy, mając możliwość otrzymania pewnej liczby deficytowych towarów w zamian za pewną pobłażliwość w ocenie działalności firmy.

    Na koniec zaś taka uwaga - czy można nazywać SPONT systemem zdecentralizowanym skoro praktycznie wszystko będzie kontrolować Bank rejestrowy? Kontrolować, upominać i karać?
  • @programista 07:42:39
    Współcześnie jesteśmy zepsutym moralnie pokoleniem, czego przyczyn należy dopatrywać się w nieodległej przeszłości związanej z szerokim zawładnięciem środków przekazu informacji i ośrodków nauczania. Dlatego oszustwo i brak uczciwości są głęboko wmodelowane w umysły. Wszyscy żyjemy w hipnotycznym transie. Kłamstwa uznajemy za prawdę, akceptujemy tyranię jako bezpieczeństwo i wszystko to wmawia nam telewizor, a dzieciom jeszcze szkoła.
    Stąd zapewne zaistniało Twoje hipotetyczne założenie, że zainstalowałeś do przykładu zupełny brak wiary w to, że zespół wielu ludzi może zajmować się produkcją rzeczy przydatnych, nie psujących się, a cwaniaków i nieudolnych ludzi będzie w firmie ogrom, bo przecież to niemożliwe, żeby ludzie poświęcali swój kapitał na to, aby przeznaczyć go na produkowanie towarów potrzebnych dla ludzi, i chcieli zarabiać pieniądze na życie.
    Działania chore i głupie istnieć będą w każdych systemach i z takim marginesem zawsze trzeba się liczyć. Obecny system nie jest lepszym od każdego innego pod tym względem, a wręcz nawet gorszym, bo cwaniactwo banksterów osiągnęło kosmiczną skalę co do oszustwa na zarabiane. Wmontowane jest w system i zapominamy o tym, a roztrząsamy drobne hipotetyczne marginesowe oszustwa, które są pikusiem do zauważenia i usunięcia. Zapewne też słyszałeś o produkcji z funkcją planowanej nieprzydatności. Działo się to od dawna i nie tylko w żarówkach. Podobne jest to prawie do malowania w kółko produktu P na dwa przemienne kolory i czerpanie stale zysku. A gdzie przyczyna tego? Oczywiście w korporacjach, pod nadzorem banków centralnych. Spróbuj to usunąć w współczesnym systemie z pozycji rządu, banku, czy czegokolwiek. Będą bariery, bo o tym decyduje system korporacyjny, a nie ludzie.

    Rozważanie, że sprzedaż jest nieistotna lecz właśnie zakup, to jedynie ekwilibrystyka pojęciowa. Te dwa słowa i czynności z tym związane są przecież tą samą sprawą, nazywaną różnie przez dwóch ludzi. Sprzedawcę i kupującego. To tylko dwie nazwy na tę samą sprawę. Nie dajmy się zwariować.

    Owszem w systemie będzie dużo zakupów między firmami, bo takie jest założenie systemu, aby nie wprowadzać dwóch rynków towarowych. Model na dwa rynki towarowe nie sprawdza się w praktyce, bo musiałby być bardziej skomplikowany system. Właśnie Kredyt Społeczny ma coś z tego. W PRL też istniał system z dwoma rynkami towarowymi, a nawet z trzema, jeśli dołożymy rynek Pewexu z dolarami. Na rynku konsumenckim nie dało się kupić kwasu solnego do wyczyszczenia wężownicy grzewczej, cementu do budowy zabudowania gospodarczego na wsi, kleju winylowego do drzewa, pręta stalowego i można by mnożyć jedynie kolejne przykłady.
    System SPONT jest systemem uniwersalnym i najlepiej sprawdzającym się w własności typu pracowniczego.

    Chcę jeszcze podkreślić, że zdecentralizowanie systemu SPONT dotyczy tylko pojęcia emisji (kreowania) pieniądza. Nie dotyczy natomiast wielu czynności kontrolnych i wspomagających system w prawidłowym działaniu. Zarządzenia nakazowe będą z banków rejestrowych lub z centralnego banku rejestrowego. Natomiast pieniądz nie będzie centralnie wprowadzany. O to tu chodzi. Owszem, można by wykonać projekt z centralnym wprowadzaniem pieniądza na podstawie raportów z firm, o wykonaniu kolejnych towarów, a po raporcie byłaby emisja pieniądza z centrali do firmy. Ale mój zamiar celowo jest na rozproszenie emisji, bo taka forma emisji jest bezpieczniejsza, jeśli chodzi o zagadnienie dewastacji systemu przez wrogie jednostki agenturalne. Centralnie jest łatwiej uszkodzić system przez doprowadzenie i usuniecie pieniądza, bo wtedy istnieje jedno miejsce wprowadzania, nad którym społeczność nie ma kontroli. W systemie SPONT wprowadzanie pieniądza jest zabezpieczone tak, że wprowadza się go przez specjalnie wydawany terminal dla firmy i tylko z niego da się wprowadzić pieniądz w system. Nie da się tego zrobić z dowolnego komputera. Ponadto każdy bank rejestrowy jest zarejestrowany jako firma w innym banku rejestrowym, który kontroluje pieniądze które kreuje. Podgląda go jako działającą firmę usługową, czy dobrze rozlicza swoje usługi. W ten sposób żaden terminal do emisji pieniądza nie pozostaje bez nadzoru.

    W koloniach amerykańskich podczas drukowania kolonialnego skryptu, wystarczyła prosta uczciwość ludzi nadzorujących ilość pieniądza stosownie do potrzeb przemysłu i handlu. Trochę praktyki i teorii, zapewne użycie prostych szacunkowych metod na emisję pieniądza w oparciu o potrzeby i wystarczyło, aby zaniepokoić bankierów Anglii.

    Bardzo Ci dziękuję programisto za te komentarze, które bardzo wzbogacają te wpisy w merytorykę. Naprawdę bardzo powszechnie brakuje wiedzy o tym w jak beznadziejnym systemie przyszło nam egzystować obecnie.
  • @Mufinek Sposypkom 20:46:25
    Ludzie są tacy jacy są, nie są ideałami i popełniają błędy. Bardzo ważne jest to, jak konkretny system finansowy wpływa na zachowania ludzi.
    Napisał szanowny Pan:
    "to niemożliwe, żeby ludzie poświęcali swój kapitał na to, aby przeznaczyć go na produkowanie towarów potrzebnych dla ludzi, i chcieli zarabiać pieniądze na życie."
    Podstawową kwestią jest nie to, czy takie zachowanie jest możliwe czy nie, ale to jak proponowany system wpływa na takie zachowania, czy je wspiera, nagradza, czy też jest wobec nich obojętny i nagradza działania przeciwne.
    Obecny system niedoboru pieniądza i jego oderwania od wartości wytwarzanych towarów działa tak, iż sprzedaż towaru jest w nim kluczowa. Ten właśnie akt sprzedaży wytworzonego produktu jest oceną podjętej przez przedsiębiorstwo działalności, a uzyskane za wytworzone towary pieniądze są miarą tej oceny, dokonywanej przez innych ludzi. To ci kupujący uznają, że produkcja miała sens i była dla nich potrzebna. Produkcja nie znajdująca zbytu, czyli oceniana jako niepotrzebna nie ma dalszego "paliwa" do kontynuacji i musi być wstrzymana.
    System SPONT, którego jest Pan autorem, podobnie jak system kredytu społecznego, eliminuje ten właśnie proces oceny przydatności dla ludzi podejmowanej produkcji, co starałem się w niedoskonały sposób wykazać. W konsekwencji staje się on neutralny wobec produkcji potrzebnej dla innych ludzi a w zamian wprowadza mechanizmy promujące działania szkodliwe.

    Podaje szanowny Pan przykłady cwaniactwa bankierów czy korporacji. Proszę zauważyć, że w przypadku bankierów potrzebują oni do swoich działań także wspólników, chętnych do tego by wymyślone przez nich produkty kupować, by pożyczać od nich pieniądze na cele konsumpcyjne. Podobnie jest z korporacjami, które potrzebują jednak klientów kupujących te produkty. Napisał szanowny Pan:
    "Spróbuj to usunąć w współczesnym systemie z pozycji rządu, banku, czy czegokolwiek."
    Usunięcie tego wszystkiego jest możliwe akurat tylko i wyłącznie z pozycji zwykłego człowieka. Człowieka, który może patrzeć bardziej długoterminowo, który może poświęcić chwilowe natychmiastowe przyjemności w zamian za lepszą przyszłość.
    Proponowany przez szanownego Autora system SPONT tę właśnie szansę człowiekowi odbiera.
  • @programista 11:06:20
    cyt. programista:

    Obecny system niedoboru pieniądza i jego oderwania od wartości wytwarzanych towarów działa tak, iż sprzedaż towaru jest w nim kluczowa. Ten właśnie akt sprzedaży wytworzonego produktu jest oceną podjętej przez przedsiębiorstwo działalności, a uzyskane za wytworzone towary pieniądze są miarą tej oceny, dokonywanej przez innych ludzi. To ci kupujący uznają, że produkcja miała sens i była dla nich potrzebna. Produkcja nie znajdująca zbytu, czyli oceniana jako niepotrzebna nie ma dalszego "paliwa" do kontynuacji i musi być wstrzymana.

    koniec cyt.

    Temat nadzorowania przez system SPONT zbytu towarów pod kątem przydatności, odbywa się poprzez regulacyjne wpływanie na to zjawisko. Omawiam to dokładniej w kolejnym wpisie. Tutaj tylko nadmienię o co chodzi.
    Jest to metoda na ustalanie dla firmy maksymalnej wielkości zysku, odniesionej od włożonego kapitału na zakup środków produkcji. Ten parametr dla firm, lub grupy firm, narzuca Centralny Bank Rejestrowy.

    Ponadto w oprogramowaniu firmy znajdują się narzędzia do mierzenia prędkości napełniania i opróżniania rynku towarowego dla każdego produktu. Czyli towarów gotowych na zakup. Przy przekraczaniu parametrów pomiarowych, mogą działać automatyczne programowe blokady na emitowanie pieniędzy w firmie. Takie narzędzie zmusza firmę do spowalniania, lub zatrzymywania produkcji nadmiarowej np tej niechcianej. Firma może też świadomie omijać problem blokady emisji innym narzędziem, jak jest to dla niej temat krótkochwilowy. Np może pożyczyć się pieniędzy na wolnym rynku kont, które oferują pożyczki.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej