Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
29 postów 216 komentarzy

Projekty

Mufinek Sposypkom - Przedstawiciele banku Anglii zapytali Franklina, skąd się bierze wzrost dobrobytu kolonii. Franklin odrzekł: - To proste. W koloniach wydajemy własny pieniądz. "Kolonialny Skrypt". Wydajemy go w proporcji do potrzeb handlu i przemysłu...

System pieniądza obiegowego z regul. nadążną. - szczegóły.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Potencjał z współczesnej technologii i wiedzy jest olbrzymi. Gdyby nie istnieli hamulcowi u władzy, ze skostniałym aparatem naukowym i sprzedajne śmiecie, to zaistniałby odlot już teraz.

Ten artykuł jest kolejnym, omawiający system z obiegowym pieniądzem elektronicznym i nadążnie regulowaną w nim równowagą tow.-pienięż. System i jego zasady działania, zostały opisane wcześniej we wpisie Równowaga rynku tow.-pienięż. Teraz przedstawię go dokładniej, bo od tamtego czasu do dzisiaj, ten odrębny mój projekt - inny niż SPONT - doprecyzowałem i udoskonaliłem. Sprawa dotyczyć będzie ustawienia w nim, podstawowego algorytmu funkcjonowania firm klasycznych. Termin "firmy klasyczne" wprowadziłem do odróżniania takich od "firm systemowych", które działają zupełnie inaczej i były dla pieniądza jednorazowego SPONT. Firmy klasyczne niczym się nie różnią od współczesnych w istocie funkcjonowania. Konstrukcja którą teraz opiszę, jest moim nowym wynalazkiem. Dotyczy systemu, regulowanego nadążnie w sprzężeniu zwrotnym w makro skali. Posiada on narzędzie do pomiaru chwilowych parametrów z rynku. Pomiary są uśredniane logarytmiczną średnią ruchomą i archiwizowane. Są to chwilowe stany grup kont, zmierzone w jednym czasie, oraz chwilowe wartości zasobów towarowych na rynku i we firmach. System mając narzędzie do pomiaru chwilowej równowagi tow.-pienięż. w makroskali, może dowolnie przesuwać stan równowagi tow.-pienięż. przez dokonywanie emisji i anihilacji pieniądza obiegowego. Ta regulacja, ma za zadanie, utrzymywać równowagę tow.-pienięż. w optymalnie najlepszym położeniu dla całego systemu i na potrzeby firm istniejących w nim. Firmy też mają narzędzie na optymalizowanie równowagi towarowo pieniężnej w nich samych. Działanie systemu, oparte jest na ilościowej teorii pieniądza odkrytej już dawno. Główne cele do spełnienia w regulacji którą opisuję, to ogólna stałość cen towarów na rynku, z pominięciem chwilowych i wybiórczych lokalnych zachowań cenowych, np dla towarów nowo pojawiających się, albo wpływania konkurencji na ceny. Innym pożytecznym efektem regulacji, jest usunięcie dryfu inflacyjnego. System zapewnia firmom stabilne zachowywanie ich rezerw finansowych, podczas działania na rynku. Jak już nadmieniłem, w skali makro system może mierzyć odchylenie równowagi tow-pienięż., a także ją utrzymywać w dowolnym położeniu odchylenia równowagi. Może więc chronić gospodarkę przed zjawiskami kryzysowymi na rynku finansowym, jak np. inflacja, albo zastój gospodarczy. O systemie można wspomnieć jeszcze tyle, że zbudowany jest on na zasadach Nowej Ekonomii, a nie tej dotychczasowej zafałszowanej. Nie funkcjonuje w nim więc udzielanie kredytów, lecz można zawierać pożyczki bez instytucji pośredniczących, na dowolnie ustalonych zasadach między kontrahentami. Nie istnieją oprocentowane lokaty pieniędzy, serwowane przez obsługujący system. On generalnie udziela usług przechowywania i wzajemnego przekazywania sobie pieniędzy, oraz realizowania zakupów i sprzedaży. Państwo pobiera np podatki przy zakupie towarów, albo po wystawieniu towarów na rynek. Posiada konta budżetowe i korzysta z pieniędzy, na zasadzie jak każdy użytkownik systemu, realizując swoje zadania. System funkcjonuje jako firma usługowa. Posiadacze kont, za usługi świadczone, płacą firmie obsługującej system pieniężny.


Jak to było z dochodzeniem do wynalazku.

Wynalazek z udoskonaleniem tego systemu, zrodził się w moim umyśle, po dyskusjach z imran. Było roztrząsane w poprzednim wpisie o równoważeniu pieniądzem, produkcji w toku. Czyli bieżącej produkcji, która się dzieje. Dlatego tak, ponieważ w teoretycznych analizach z zasadą ilościowej teorii pieniądza, ja analizuję równowagę chwilową, a nie scałkowaną, którą posługuje się stara ekonomia. Dokładnie definiując chwilową produkcję w toku, jest nią wartość substancji towarowej środków obrotowych:

1. będącej w firmie od daty zakupu na firmowy magazyn, zaliczającej czas pobytu w magazynie.
2. substancji trwającej w produkcji.
3. substancji zużytej w czasie produkcji.
4. substancji zmagazynowanej w towarze, do momentu wystawienia towaru na sprzedaż. - Towary wykonane i przeznaczone do sprzedaży, rejestrowane są na firmowej liście towarów wyprodukowanych, wraz z datą wystawienia towaru. Ta data urywa pobyt we firmie, zawartych środków obrotowych w towarze. Towar staje się przekwalifikowanym na towar rynkowy.

Definicję można sformułować też tak:
Chwilowa produkcja w toku, jest to scałkowana wartość łącznej masy środków obrotowych, znajdujących się w firmie na magazynie i również środków obrotowych, będących składnikami zawartymi w towarach, do momentu zakwalifikowania towarów na sprzedaż. Wlicza się też wartość środków obrotowych, które uległy zużyciu w procesie produkcji. np wartość energii elektrycznej.

Definicja nie jest najtrafniejsza, jeśli chodzi o pobyt na magazynie, ale tak zdefiniowana pozwalała prościej skonstruować działanie projektowanego systemu.

Aby dało się mierzyć chwilową produkcję w toku, składniki środków obrotowych na listach zakupów, muszą mieć wprowadzone indeksy. Jest to temat, by umożliwić oprogramowaniu odczytywać wartość z pozycji zakupowej, jeśli była ona większa transzą tych samych towarów. Indeks jako np. tabela w rekordzie zakupów, musi zawierać współczynnik odnoszony do kwoty zakupu, albo specyfikację kwot, lub ich łączną ilość, które już odeszły wraz z wystawieniem towarów na sprzedaż.
Każde kolejne bieżące zamknięcie bilansu transzy towarowej z przekwalifikowaniem towaru na sprzedaż, oraz prowadzone zakupy i sprzedaż towarów, na bieżąco wywołują zmiany wartości produkcji w toku. Tym sposobem firma i centralny system zbierający dane z wszystkich firm, posiadają narzędzie do pomiaru chwilowej produkcji w toku.

Najpierw zastanawiałem się, jak zrobić indeksowanie kupowanych środków obrotowych, by utrzymywały ciągłość pobytu na rynku towarowym, jako substancja, do zrównoważenia w makro skali z pieniądzem obiegowym. Przy normalnym zakupie czegokolwiek na rynku, towar z niego wylatuje i nie podlega analizie przez system, bo staje się własnością nabywcy i nie uczestniczy już w handlu. Więc są dwie formy zakupu tego samego produktu. Na konsumpcję i na dalszą przeróbkę produkcyjną. System musi to z automatu rozpoznawać, jaki to jest zakup. Nie można polegać na deklaracjach ludzkich, bo to nie daje pewności. Dlatego musi być zrobione inaczej.
Jest ponadto logiczna zasada, że jeżeli byłby w systemie skonstruowany sposób na opodatkowanie dla państwa od każdej sprzedaży, to w przypadku zakupu na potrzeby produkcji, podatku nie można pobierać i choćby dla tego celu, też musi istnieć rozróżnianie zakupów. Wtedy podatek byłby pobierany przy ostatnim nabywcy konsumencie. Nie można składników wyprodukowanego wyrobu, opodatkowywać podwójnie.

Myślałem jak to zrobić, aż olśniła mnie ta myśl:

- Przecież konto na zakupy środków obrotowych, można w firmie oddzielić!

Takie konto do zakupów, mające dla systemowych kas znak rozpoznawczy tak ustawia kasy, że oprogramowanie na kasach nie usunie obecności towaru na rynku, a przekwalifikowuje go na towar będący w toku produkcji.
Więc we firmie ma istnieć odseparowane konto, służące tylko do zakupów środków obrotowych. Zaś przy sprzedaży produktów firmowych, oznaczony składnik o wartości środków obrotowych, byłby w to konto wpłacany. Podobnie by się robiło ze składnikiem wartości pracy. On też by miał konto oddzielne, dla zapewnienia płynności dokonywania wypłat. Zaś resztę wartości towaru, wpłacałoby się na konto zysków firmy. Oprogramowanie firmowe mogłoby to robić, jako rozdzielenie wpłaconej ceny za towar, z konta przyjęcia wpłaty, według oznaczonych na towarze parametrów rozdziału wartości. Ta zasada ukazana jest na metce towaru, która jest na początku wpisu. Po zakupie, podane kwoty lądują na oddzielnych kontach. Różnica 277 -A -T -C, ląduje jako zysk dla firmy. Jeśli byłby odciągany podatek, to właśnie z tej części zysku, byłoby najlepiej.

W tym wynalazku, firmy posiadają dwa specjalne konta, stanowiące bezpieczne bufory, do wykonywania cyklicznych regularnych wydatków (na środki obrotowe i na wypłaty pracownicze). Konta samoczynnie się uzupełniają, w trakcie sprzedaży towarów. Uśredniony stan historyczny tych kont, przy pomocy wykładniczej średniej ruchomej EMA, jest tym parametrem, który system może brać do analizy, by móc obliczać emisje korygujące, o których dyskutowałem z imran'em, w poprzednim wpisie. No i teraz dochodzi kolejny temat.
 
Jak wyznaczyć zależność pomiędzy ilością towarów w toku produkcji, a stanem konta?
Czy towary będące w toku produkcji też mierzyć, czy wystarczy tylko stan konta mierzyć?
Wyczułem domyślnie, że uśredniona ilość pieniędzy na koncie buforowym, powinna być równa produkcji w toku według definicji jaką sformułowałem. Ona, w zupełności zabezpieczy płynność działania firmy, bo obejmuje też pobyt środków obrotowych na magazynie. Stopień zabezpieczenia płynności, firma sobie sama ustali i przyjmie.
Analizując zagadnienie głębiej, stwierdziłem, że to jest nieważne ostatecznie, jak wypełnione będzie konto buforowe, bo firmie wolno dowolnie wybierać stopień bezpieczeństwa, w sprawie płynności zaopatrzenia w środki obrotowe, czy też w sprawie ilości gotowych towarów w jej magazynach. Zmierzenie chwilowej produkcji w toku, według podanej definicji, jest zawsze możliwe w systemowym oprogramowaniu. Firma może sama analizować proporcje buforowego konta i materialnych zasobów produkcji w toku. System centralny może z kolei to akceptować, mając na to wgląd. Wtedy praktycznie zaistnieje sytuacja, że to firmy oddolnie mogą stabilizować system. I to było rewelacyjne odkrycie.
Zanim do niego doszło, analizowany był konspekt, na dodawanie emisji od systemu dla firmy, gdy firma zaczyna intensyfikować produkcję. W dyskusji wynikło, logicznie, że inicjatywa na wzrost produkcji początek ma we firmie, przez oszczędzanie z zysku, by powiększać zakupy środków obrotowych. Czyli przeznaczanie kwoty z zysku i przerzucanie w konto do zakupów. Gdy system namierzy to zjawisko, jego regulator kompensuje to zaraz emisją ukierunkowaną do firmy. Takie były moje wcześniejsze wnioski. No bo ma być tak, że miejsca stanowiące o płynności systemu, ma zasilać emisja darmowa. Płynność systemu musi "dostarczać" sam system w poprawnej ekonomii, a nie użytkownicy systemu, albo kredytobiorcy, jak dzieje się to w wadliwej ekonomii współczesnej.


Drugie olśnienie. "Gwóźdź programu" - emisja rozproszona i oddolna.


Ten konspekt z szybko pojawiająca się emisją, po zaistnieniu wzrostu produkcji od oszczędzania z zysku, powstał jako pierwszy. No a potem wymyśliłem, że zbędna jest zwłoka. Przecież jak firma przeznaczy pieniądze z zysku na zakupy, to po prostu dokonała już oszczędności na poczet płynności działania. Emisja mogłaby być nadawana obligatoryjnie. Więc firma może sobie sama nadać emisję. Taka byłaby procedura. Przeznacza się z zysku na konto buforowe z mnożnikiem x 2, bo system doregulowałby emisję w konto (T) w wartości dołożonej produkcji w toku, która wyszłaby z pomiarów. Albo wprost z pomiarów, o przełożeniu z zysku, na konto (T). Więc dlatego prościej jest zrobić to od razu w firmie. Wyciąganie z tego konta z powrotem na inne cele, byłoby z anihilacją połowy, od wyciąganej kwoty.
Kolejny logiczny wniosek nasunął mi się taki, że przy zakładaniu firmy, kapitał na zakup środków obrotowych, byłby w połowie od właścicieli firmy, a w połowie należał by się od systemu w formie emisji, dla rejestrującej się firmy. Nie tak jak do tej pory przyjąłem, że na start środki obrotowe, pochodzą w całości od właścicieli firmy. Od razu dostrzegłem w tym nowatorskie rozwiązanie, mające cechy samoregulacyjne dla systemu.

Ponieważ płace pracowników, ze względu na cykliczność wypłat, też mają znaczenie w ilościowej teorii pieniądza na jego globalną ilość, emisję w to konto, też należy ująć według tej samej zasady, jak w środkach obrotowych. No i stworzyć dla tego składnika oddzielne konto do tego celu. Zwiększane i zmniejszane w taki sam sposób, jak w koncie dla środków obrotowych. Wyraźnie da się zauważyć, że taka procedura emisji w firmie wiązana z chęcią odkładania dóbr kapitałowych na czas przyszły, może być w systemie modyfikowana by to zjawisko można było wykorzystać z pożytkiem. Wystarczy zmieniać mnożnik w obrębie wielkości 2 i nadawać mu wielkość niekoniecznie jednakową, w dwóch kontach buforowych firm.

W ogóle zasada z oszczędzaniem swojej produkcji w społecznym podziale pracy, jest podstawą bogacenia się. To że oszczędzamy zyski nie konsumując ich, lecz produkując dalej wyroby, które robimy dla innych w systemie, nie jest dla twórców dóbr szkodą dochodową. Są ich własnością w społecznym podziale pracy i mogą być wymienione na inne rzeczy w przyszłości.

W tych rozważaniach projektowych, doszedłem do rozwiązania, w którym zainstalowałem konstrukcję o właściwościach emisji w firmach. Zupełnie analogiczna zasada jak w SPONT, by system uniezależnił się od regulatora centralnego, dokonującego pomiarów w celu korekcji równowagi. Taka procedura by nie konsumować zysku, a zysk przeznaczać na produkcję w odleglejszy termin, dokonuje emisji bezzwłocznej, co poprawia szybkość regulacji równowagi tow.-pieniężnej.


Jak to by było z poziomu firmy

Już miałem od niedawna ogólną koncepcję z inaczej prowadzonym bilansem firmy w przypadku elektronicznego pieniądza. Teraz jest okazja ją zaprezentować, bo właśnie jest ku temu najlepsza okazja w związku z tematem pomiaru środków obrotowych i wielu kont dla firmy.

Stara ekonomia przywykła posługiwać się w bilansie notacją teową. Notacja wymyślona dawno temu. Była wygodna do orientowania się dla zewnętrznych badaczy o sytuacji finansowej firmy. Dawno dawno temu, ktoś wymyślił taki sposób rachunkowości. Ponoć jakiś Arab. No i na tym patencie do dzisiaj funkcjonuje rachunkowość. W nowej ekonomii, według mnie zupełnie nieprzydatny zapis, dla systemu regulowanego nadążnie, który stwarzam.

Na potrzeby wglądu w sytuację firmy, oraz na potrzeby regulacji równowagi towar.-pieniężnej, firma powinna mieć kilka kont na poszczególne funkcje. Cała główna prezentacja rachunkowości firmy, powinna być prowadzona w trybie ciągłym w funkcji czasu na wszystkich jej kontach. Oprogramowanie do robienia bilansów teowych na tradycyjne metody, zawsze można stworzyć dla dowolnego przedziału czasu, korzystając z wyników historycznych. Cały wynalazek z kilkoma kontami dla firmy, opierał by się na tym, że przy zamykaniu bilansu produkowanych poszczególnych towarów lub pakietów towarów i nadawaniu im cech, oprócz ceny łącznej, byłyby nadawane też podstawowe składowe wartości, jakie są zawarte w cenie. Ogólny bilans z kas firmy na potrzeby sprawozdawczości, to jedna sprawa, a dopinanie bilansu produkowanych na bieżąco towarów, to oddzielne zagadnienie.
Oprócz głównej ceny, wystawiony na sprzedaż towar, zawierałby następujące 3 składniki. Zawarte np w kodzie i dodatkowo czytelnie na towarze :


A. Składnik odpisu amortyzacyjnego:

 a) Tych maszyn i urządzeń, które brały udział przy produkcji towaru, w rzeczywistym czasie, co przy wyznaczonej stawce amortyzacyjnej dla urządzeń wyznacza konkretną wartość.
 b) Składnik odpisu amortyzacyjnego pozostałych środków trwałych, przypisanych do wszystkich produkowanych towarów. Proporcjonalnie do wartości towaru i czasu trwania jego produkcji.


T. Składnik zawierający wartość środków obrotowych:

 a) surowców i półproduktów, które do niego wchodzą
 b) narzędzi zużytych w całości, lub zużytych w części
 c) energii
 d) materiałów pomocniczych
 e) koszty inne jak: prawa autorskie, ubezpieczenia, różne inne podatki ponoszone przez firmę, nie dotyczące tematycznego towaru.


P. Składnik wypłat pracowniczych:

 a) Wszystkie elementarne płace godzinowe pracowników, zaangażowanych podczas wytwarzania towaru, lub transzy towarowej.
 b) Płace pracowników nieprodukcyjnych, rozpisane w proporcji wartościowej i udziałowej między towarami, na tle całej produkcji firmy w autentycznym czasie produkcji danych towarów.

Te trzy składowe wartości, oprócz nadanej ceny towaru, zawierają te dane, które przy sprzedaży przechwyci kasa terminalowa firmy i prześle je do prowadzonego elektronicznie rejestru w swojej firmie, a firma prowadząca i nadzorująca system, dane te również w nieodzownym zakresie uzyska. Oprogramowanie w firmie z chwilą sprzedaży, po zaistnieniu przelewu z konta kupującego towar, na konto firmy sprzedającej, dokonuje zaraz po sprzedaży, rozparcelowania tych składników cenowych, na 4 nieodzowne i rozgraniczone funkcyjne konta firmy:

1. (T) Składnik wartości środków obrotowych, przechodzi na buforowe konto zapewniające firmie płynność w działaniu. Tylko z tego konta firma musi dokonywać zakupy środków obrotowych.

2. (A) Składnik odpisu amortyzacyjnego, przechodzi na konto do gromadzenia pieniędzy na środki trwałe. Konto zapełnia każda sprzedaż towaru. Służy do odtwarzania zużytych środków trwałych. Również koszty napraw środków trwałych, pokrywane są z tego konta. Z tego konta zakupuje się środki trwałe. Do innych zakupów służyć może konto zysków.

3. (P) Składnik wypłat pracowniczych, przechodzi na buforowe konto, zapewniające firmie płynność w realizacji wypłat pracownikom.

4. (Z) Składnik będący różnicą, pomiędzy ceną towaru, a pozostałymi trzema powyższymi składnikami, przechodzi na konto do gromadzenia zysków.

Ta ilość kont jest nieodzowna, ale można w projekcie dodawać dodatkowe, z przeznaczeniem na inne wybrane cele. Np w ramach tego na zyski stworzyć dwa. Np operacyjne na zakupy inne niż środki obrotowe i skarbonkę na gromadzenie zysków, by je móc przesuwać na pozostałe konta własne. Firma prowadząc zakupy i sprzedaże na linii czasowej, powinna mieć robione w bazie danych rekordy zakupów i sprzedaży. Ma trwać ciągła aktualizacja podstawowych kont. Przy przesuwaniu pieniędzy między kontami własnymi też ma zachodzić rejestracja rekordów w czasie rzeczywistym. Wykonanie oprogramowania dla firm do takiego systemu, nie jest żadnym trudnym zadaniem dla specjalistów, gdy istnieją zaprojektowane zasady działania systemu.


A teraz, jak to będzie teoretycznie, z równaniem równowagi tow.- pienięż.

Przeanalizuję funkcjonowanie regulacji, przy zastosowaniu samoemisyjnej korekcji buforowych kont realizujących płynność. Posłużę się równaniem chwilowej równowagi tow.-pieniężnej. Prezentowałem je we wpisie Równowaga rynku tow.-pienięż.



M = ETr + EPt + EKs + EWp

M – ilość pieniądza w obiegu

ETr – Uśredniona chwilowa wartość towarów i usług na rynku

EPt – Uśredniona chwilowa wartość produkcji w toku w całym systemie

EKs – Suma zabezpieczeń ciągłości produkcji wszystkich firm.

EWp – Suma pojedynczych wypłat wszystkich pracowników w systemie



Łączna ilość pieniądza (M) w nowym, ujęciu będzie zawierać składniki.


EKrz – Suma z wszystkich kont rządowych i instytucji państwowych, jeśli w systemie są pobierane podatki

EKn – Suma z wszystkich kont osób niepracujących

EKpk – Suma z wszystkich kont pracowników firm klasycznych

EKfk – Suma z wszystkich kont firm klasycznych (Cztery wymienione konta podstawowe we firmach A, T, P, Z.)

Równanie równowagi:

Z lewej strony równania są pieniądze elektroniczne na kontach, a z prawej strony wartości towarów realnych (ETr, EPt) i liczby w jednostkach pieniężnych, wyrażające dodatkowe zapotrzebowanie na pieniądz, dla uzyskania płynności w działaniu systemu:

EKrz + EKn + EKpk + EKfk = ETr + EPt + EKs + EWp


Analiza równania.

W definicji jaką wprowadziłem na produkcję w toku (EPt), dla wygody elektronicznego jej odnotowywania na kasach zakupów, połączyłem ją z zagadnieniem utrzymania ciągłości dostaw towarów, która ujęta jest w równaniu, jako część ze składnika (EKs). Buforowe konto na środki obrotowe według użytej definicji, wchodzące jako jeden z czterech podelementów z zasobów pieniędzy (EKfk), równoważone jest stricte produkcją w toku (EPt) i substancją środków obrotowych w magazynach firmy. Czyli częścią ze składnika (EKs). Pozostająca część składnika (EKs) na płynność działania firmy, równoważona jest pieniędzmi na buforowych kontach, do wykonywania wypłat pracowniczych. Te konta, też stanowią podelement z zasobów pieniędzy (EKfk). Pozostałe dwa podelementy firmowych zasobów pieniędzy (EKfk), (oszczędności z amortyzaci i konta zysków), wraz z trzema składnikami (EKrz, EKn, EKpk), równoważą całe zasoby towarów i usług rynkowych (ETr). 
(EWp) spełnia funkcję uzupełnienia systemu, pod kątem gospodarstw domowych, by system nie był ustawiony na totalną biedę finansową, z wypstykiwaniem się z pieniędzy, przed końcem miesiąca. Wynika to z przyjętej zasady, że wypłata realizowana jest po spełnieniu pracy. Pracownik świeżo przyjęty musi żyć i chodzić do pracy na zasilaniu z własnej wątroby, a nie z pieniędzy. Stąd ten składnik w równaniu. Może być, lub nie musi. Sprawa jest w sumie dyskusyjna, bo na starcie kariery pracownika, najczęściej ma zasoby materialne. Zaś pracując, powinien zasoby gromadzić. Po nagromadzeniu, ma już zabezpieczoną płynność życia. Firmy płynność życia zabezpieczają sobie składnikiem (EKs).


Zasada samoemisji w firmach.

Wprowadzenie kont buforowych, pozwala firmom dowolnie ustawiać dla nich bezpieczeństwo płynności działania i główna regulacja w systemie, do tego może się dostosowywać i wcale nie musi dyscyplinować firmy, do stosowania minimalnego wyposażenia w kapitały, przeznaczone na płynność działania firm. Firmy nie muszą dziadować i działać na krawędzi ryzyka. Zastosowanie takiego rozwiązania, stało się możliwe dzięki wynalazkowi z samoemisją w konta buforowe. Firmy mogą więc sobie ustawiać jak chcą stopień bezpieczeństwa. Oddzielnie dla realizacji okresowych wypłat pracowniczych, jak i realizacji zaopatrzenia w towary do produkcji. Nie dotyczy to inwestycji na rozwój. Na razie taka wersję prezentuję, bo to uważam za słuszne.
Rzecz polega na tym, że przez oszczędzanie ze zysku firmy, w celach zwiększania produkcji, gdy zysk uzupełnia buforowe konto do polepszania płynności, firma ma prawo zwiększyć jego stan o taką samą wartość, jak przelana kwota z konta zysków na konto buforowe. Firma robi to samo, co w systemie regulacyjnym z ukierunkowaną emisją, zrobiłby po niewielkim czasie system centralny. Na tej samej zasadzie działa to w odwrotnym kierunku. Gdy firma uznaje buforowe konto za zbyt wielkie, może je zmniejszyć przez przelew z tego konta na konto zysków, ale przelewana kwota podlega wtedy anihilacji o połowę.

Narzędzia pomiarowe w oprogramowaniu są w stanie mierzyć chwilową produkcję w toku, zdefiniowaną na podstawie dat zakupu i sprzedaży składników towaru. Firma pozyskuje dodatkowo narzędzie pomiarowe, ukazujące, na jakim parametrze bezpieczeństwa płynności, używa swoich kont buforowych. Centralny system regulacyjny. Spełnia dodatkową funkcję regulacyjną i wcale nie musi utrzymywać równowagi tow.-pienięż. idealnie zrównoważonej. System może ja zachowywać tak, jak wymodelują równowagę firmy u siebie. Dla stabilności systemu, z punktu widzenia dryfu inflacyjnego, ważne jest jedynie to, aby optymalne odchylenie od równowagi stale zachowywać w skali makro.

Mufinek Sposypkom

KOMENTARZE

  • @Autor
    Bardzo dobrze, że szanowny Autor podał dokładny wzór na prezentowaną teorię - znakomicie ułatwia to analizę tej koncepcji.

    W podanym wzorze:
    EKrz + EKn + EKpk + EKfk = ETr + EPt + EKs + EWp

    Widać bowiem, że właśnie wartości EKs i EWp występują jednocześnie po obu stronach, bo przecież te wartości są składnikami EKfk - także błędnie zwiększają one wartość M.

    Ponadto widać, iż z jednej strony cała wartość M, pieniądza w obiegu może być w każdej chwili przeznaczona na zakupy, a do kupna jest przeznaczona tylko wartość ETr. Czyli że w takim układzie występuje tzw. nawis inflacyjny.

    Dodatkowo widać co się dzieje w przypadku gdy firma wydłuża proces produkcji. Takie wydłużenie powoduje jednoczesny wzrost wartości EPt i wzrost wartości EKs - oraz oczywiście wzrost M jako całościowego zasobu pieniędzy. Temu wzrostowi nie towarzyszy wzrost ETr czyli następuje zwiększenie nawisu inflacyjnego.

    Wzrost cen spowodowany występowaniem nawisu inflacyjnego spowoduje z kolei wzrost wartości składnika ETr oraz wzrost wartości składnika EKs (środków potrzebnych na surowce do produkcji), co ponownie zwiększy wolumen M.

    Także przedstawiony przez szanownego Autora wzór jest prostym przepisem na hiperinflację (oczywiście sprawdzonym już w przeszłości praktycznie przez gospodarkę socjalistyczną).
  • @programista 08:22:48
    No tak! Prostu wystąpił brak zrozumienia równania. Dzięki programisto za komentarz. Widzę, że treści opisowe do składników równania, muszę naprawdę cholernie dokładnie opisywać, co oznaczają, by artykuł dobrze spełniał funkcję edukacyjną. Zaraz postaram się jeszcze bardziej dokładnie opisać równanie. No cóż, nie wystarczyło napisać, że po lewej stronie równania są pieniądze elektroniczne stricte, a po drugiej stronie, wartości towarów rzeczywistych istniejących i liczby, które figurują jako składniki w równania o takich samych jednostkach. Jednostkach pieniężnych.(określiłem to: wielkości, na dodatkowe zapotrzebowanie w pieniądz) To nie są pieniądze znajdujące się na kontach, a liczby w równaniu. Reprezentują powiedzmy fikcyjną ilość towarów. Spełnia tylko korekcyjną funkcję w równaniu. To musi tak być, bo to matematyka. To wynika z zapotrzebowania na pieniądz wg teorii ilościowej pieniądza, z racji zjawiska okresowego działania produkcji. To zjawiska czasowego zaangażowanie pieniędzy, które muszą w określonych miejscach zalegać w systemie. Być przytrzymane, by nimi policzyć i zbilansować działalność gospodarczą. Miejscowe konieczne zatrzymanie pieniędzy, dla funkcjonowania układu muszą istnieć. To jest jak z krwią w arteriach organizmu, chodź swojej funkcji tam nie spełnia. Krew spełnia ją dopiero w kłębuszkach płucnych, naczyniach włosowatych i organach specjalistycznych jak nerki wątroba itd. No niestety jest nieporozumienie. W każdym razie dzięki za uwagę.
    O nawisach inflacyjnych nie może być mowy, bo wszelkie nieprawidłowości z nawisami gdyby się wytwarzały, są przez centralny regulator, niwelowane anihilacją. Według mojego projektu, powinna ona nadążnie zachodzić w kontach budżetowych systemu. Ostatecznie rozsiewczo, na kontach buforowych w całym systemie.
  • @Mufinek Sposypkom 11:25:33
    Centralny regulator mógłby wykryć nawis inflacyjny i go zniwelować anihilacją tylko wtedy, gdyby ten sam centralny regulator ustanawiał ceny na wszystkie towary dodatkowo jeszcze w zależności od ich parametrów jakościowych.
    Jeżeli te ceny mają być ustalane zewnętrznie przez firmy produkujące lub konsumentów to nie ma możliwości wykrycia takiego nawisu.
  • @programista 12:05:06
    W tym układzie regulacyjnym jaki prezentuję, praca regulatora w skali makro, polega nie na zrównoważaniu stricte, by była spełniona dokładnie równowaga chwilowa rzeczywista, według zaprojektowanego równania, ale żeby odchylać stan równowagi według tak zaprojektowanego równania, by osiągać zamierzony cel.
    Działać to ma w ten sposób, że jak pojawia się trend na ciągłe występowanie podwyżek cen, to regulator nie ma za zadanie zachowywać takiego stanu równowagi w skali makro jaki istnieje, ale przesuwać stan równowagi równania, by zjawisko ustało. Może wprowadzać rozsiewcze anihilacje na kontach buforowych, które są opisane we wpisie. Może też zmienić obowiązujacy współczynnik wspierania oszczędzania z 2 na mniejszy. Np 1.8
    Polega to na tym, że regulator utrzymuje stałą proporcję lewej i prawej strony równania. np. 1/0.94 albo 1.063/1 po odchyleniu w drugą stronę od stanu równowagi.
  • komputeryzacja...
    ...bałaganu nie rozwiązuje problemów a jedynie przyśpiesza cyrkulację tego bałaganu - skutkując po drodze nowymi problemami. Taka ogólna teoria wszystkiego jest bardzo zbliżona do szczególnej teorii niczego. Dość dawno porzuciłem ambitne zadanie komputerowego modelowania ludzkich preferencji, zmiennych w czasie i w głowach miliardów (choćby milionów:) osobników.
  • @Gregorius-M 15:06:59
    W zbiorze różnych poglądów, mądrość polega na wybieraniu i używaniu tych, które mają sens. Zjawisko z ilościową teorią się sprawdza, bo historia unaoczniła działanie tego zjawiska. Z wykorzystaniem jego, zaprojektowany jest też współczesny system pieniężny, który dokładnie działa tak, jak chciał tego projektant. Jest w nim skonstruowany regulator, mający sprzężenie zwrotne. Oddziałuje w nim nawet zbiorowa ludzka preferencja, do zdobywania dóbr materialnych i polepszania sobie życia. Ta cecha jest motorem regulacji, stabilizującej rynek obecnego pieniądza.
    Wykorzystuje się zjawisko w ludzkiej populacji, że znajdą się w niej ludzie bez wiedzy i zamiast oszczędzać, biorą udział w procesie regulacyjnym. Są to ci, którzy zgłaszają się po kredyt. Przydzielany kredyt w banku spełnia funkcję cząstkowej emisji pieniędzy do systemu na jego potrzeby regulacyjne, by system działał, a nie upadł. Kiedyś postaram się dokładnie go opisać, jak pozbieram szczegółową wiedzę o wszystkich niuansach tego złego regulatora. Złego dla większości, ale dobrego dla grupy przestępczej, która go zaprojektowała dla własnych korzyści.

    Ten projekt nie polega na komputeryzacji bałaganu, bo nie dotyczy tego co jest , a warunki na jego wprowadzenie muszą być inne. Wraz z nim wymagane są zmiany w ustawach prawnych. Część ustaw ma wylecieć, nowe dojść. To są tylko projekty. To ma służyć na potrzeby wiedzy. To jest nauka teoretyczna, na tym etapie prezentacji.
  • pytanie dodatkowe, chociaż zasadnicze
    Skoro pomysł "nie dotyczy tego co jest , a warunki na jego wprowadzenie muszą być inne", to jaki sposób pomysłowy Autor zamierza zmusić warunki aby były inne?
  • @Gregorius-M 17:00:34
    Z przyjemnością mogę Ci o tych warunkach opowiedzieć. Właśnie dokładnie na ten temat stworzyłem niedawno wpis:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/131338,reforma-finansowo-bankowa

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej