Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
31 postów 217 komentarzy

Projekty

Mufinek Sposypkom - Przedstawiciele banku Anglii zapytali Franklina, skąd się bierze wzrost dobrobytu kolonii. Franklin odrzekł: - To proste. W koloniach wydajemy własny pieniądz. "Kolonialny Skrypt". Wydajemy go w proporcji do potrzeb handlu i przemysłu...

Teoretyczne podstawy raju – rynek towarowy wtórny

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak to ma być, aby wszyscy mało się narobili, mieli dostatek dóbr i mogli się zająć ekspresją twórczą, jak rajski ptak.



Wstęp

W czasach PRL-u, ustrój teoretycznie nazywano socjalistycznym. Obecnie poznany dogłębnie, można nazwać rządem czerwonej hołoty, bo był rządem obcym, składającym się z żydów chazarskich wywodzących się z terenów sowieckich. Był rządem okupacyjnym zarządzanym przez światowy syjonizm, z wiodącym celem kontrolowanego holokaustu na narodzie polskim, by przejąć ten teren na własność. W teorii nazywał się rządem socjalistycznym, a nie komunistycznym. Komunizm w lansowanej teorii, miał być dalszym celem do osiągnięcia w trakcie rozwoju gospodarczego socjalizmu. To dopiero w komunizmie, teoretycznie miała istnieć zasada, że od każdego wymagano pracy na ile go stać i co umie robić najlepiej, a dostęp do dóbr polegać miał na dowolności wyboru z wypracowanych zasobów według potrzeb.
Od każdego według zdolności, każdemu według potrzeb. Taki istniał slogan dla teoretycznego państwa komunistycznego, z tego co pamiętam z tamtych czasów.

Trudno jest nam takie coś sobie wyobrazić, bo nasze zdolności wyobraźni zostały skażone i utemperowane przez serwowane nauki w różnych dziedzinach. Między innymi w dziedzinie ekonomicznej. Postępujący rozwój techniczny, umożliwiał nieustanny wzrost wydajności produkowanych dóbr, co było faktem, a mimo to nie zwracano na to większej uwagi. Nauka ekonomii ukrywa podstępnie fakt dużej mocy wytwórczej i nie uwzględnia tego, że wiecznie nie wykorzystuje się dóbr według potrzeb, bo wytwarza się głównie nie to, co jest potrzebne. Zaś jedynie elita rządząca osiąga dobra materialne, jak w sloganie komunistycznym. Niczego jej nie brakowało nigdy. Kto jeszcze nie rozumie o co chodzi, to wyjaśniam:
Produkuje się nadmiar broni, która niszczy dorobek ludzki i ich życie, a nie produkuje się tego, co by ludzie potrzebowali i chcieli, jak np. źródła darmowej energii i technologie tanich domów. Generuje się procesy nieustannych wojen, przez skłócanie narodów i utrzymywanie ich w konfliktach religijnych, zamiast dociekać oficjalnie rzetelnej prawdy, by eliminować stare zakłamane nauki w sposób naturalny. Prowadzi się tajną grę z podstępnymi planami i projektami, przeciwko ludziom na Ziemi. Przykład z za miedzy. List pani inżynier Emilii Dominikas.
Proces okradania narodów z dóbr, zapewnia natomiast elitom rządzącym, spełnianie dla siebie rajskiej zasady z ich obfitością. Wynika to z konstrukcji systemu pieniężnego. On nie ma zrobionej logicznej zasady, która ujmowałaby poprawny podział wytworzonych dóbr i prawidłową emisję pieniędzy. Elita ma spełnioną zasadę komunizmu w swoim kastowym światku. Zaspakaja swoje obfite potrzeby i uzewnętrznia, oraz rozwija własne kreatywne "zdolności", czerpiąc satysfakcję z życia. 

Więc działo się tak i trwa to nadal, że główne elity zarządzające światem, nakierowane miały swoje myślenie na holokaust wybranych narodów. Przyświecały jej cele nazwijmy to boskie. Chciały modyfikować gatunek ludzki i kontrolować jego przeznaczenie. Nie mieli poczucia wspólnoty. Stanowili i stanowią zawsze oddzielną kastę obcą gatunkowi ludzkiemu. System ekonomiczny konstruowany był więc z ich inicjatywy i pod ich potrzeby.
Dzisiaj dowiadujemy się, że rasa ludzka z białym kolorem skóry w planach elit, przeznaczona jest na zniszczenie, bo jest rasą inteligentną i dlatego niebezpieczną dla wyalienowanej elity rządzącej.


Podstawy obfitości dóbr

Podczas rozważań i poszukiwań właściwych rozwiązań swobodnego handlu, z zachowaniem prawidłowego rozdziału dóbr na podstawie ilości oddanej pracy, wielokrotnie natykam się na główny temat, z problemem obfitości dóbr na rynku towarowym. Właśnie napisanie tego artykułu, zainicjowane było wspomnieniem o komunistycznym sloganie, z pięknym modelem rynku towarowego, pełnego dóbr. A przecież bardzo pełny rynek dóbr, wraz z pieniędzmi opartymi na nich, będącymi w rozproszeniu i w rękach społecznych, jest właśnie takim stanem, opisywanym w komunistycznym sloganie.
Tylko że tam o ile pamiętam, była lansowana wizja w pełni świadomych ludzi, którzy idą na skład towarowy i biorą to co jest potrzebne, bez posługiwania się pieniądzem.
W realnym zaś systemie pieniężnym opartym na nowej ekonomii, polega to na tym, że nie ma dużego popytu na pieniądz, bo każdy ma go zgromadzonym w swoim koncie na bardzo bezpiecznym poziomie. Np takim, że bez pracy może przeżyć na zgromadzonych zasobach pieniędzy wraz z rodziną przez np. rok lub dwa lata. No i oczywiście nie są to puste pieniądze, bo mają odpowiednik towaru już wykonanego, który zalega na rynku towarowym.

Jak można natomiast wyobrazić sobie drugą część sloganu; od każdego według zdolności, w ujęciu nowej ekonomii?

Otóż polega to na tym, że wykonuje się taką pracę, jaką się lubi robić, bo nie jest ona wtedy utrapieniem, choćby nawet nie była zbyt przyjemna. Są trzy główne źródła utrapienia z powodu wykonywanej pracy.

1. Nie lubimy wykonywanego zawodu, bo nie rozumiemy go dobrze, jest uciążliwy etc. No i chcielibyśmy się spełniać w innym, czasem już konkretnie wiadomym.
2. Zbyt długo dziennie musimy pracować.
3. Zbyt mało nam płacą w naszym odczuciu, za to, co robimy w pracy.

Wiadomym jest, że zawody uciążliwe i niebezpieczne, zawsze będą ogólnie nielubione. Ale te zawody przestają być takimi, gdy będą miały stosownie wyższe wynagrodzenie godzinowe. Sam tylko ten fakt spowoduje to, że nie będzie trzeba pracować w takim zawodzie wiele godzin dziennie, bo wykonywanie takiej pracy, powiększy dopływ pieniędzy w jednostce czasu. Uciążliwe zawody powinno się więc uregulować normą tygodniowego lub dziennego czasu pracy w odniesieniu do innych zawodów, oprócz tego, że posiadają wyższą stawkę godzinową. W sprawie punktów 2 i 3 zagadnienie przestanie być istotne, gdy wzrośnie moc wytwórcza dóbr, od technicznego wzrostu wydajności produkcji. To pozwala nabywać wiecej dóbr, bo spada ich cena. Wraz z tym, można też ustanawiać mniejszą dzienną, lub tygodniową normę pracy. 

W projekcie PORN który zrobiłem jest tak, że koszty nasycania rynku w towary, na początku ponosi firma. Musi ona swój zysk przeznaczać na powiększanie swojego konta płynności. Wprojektowany algorytm wspomaga taką decyzję firmy i przyczynia się do wyemitowania pieniędzy w firmie. Funkcjonuje działanie mnożnika x2, przy powiększaniu konta płynności. Jest więc tak, że to firma która zauważa potrzeby zwiększenia produkcji, rozpędza ją od własnych decyzji.
Aby wyprodukowane dobra zalegały z kolei w firmach handlowych, tak jak zalegają pieniądze na kontach ludzi, firma handlowa musi towary kupować za swoje pieniądze i je gromadzić, pomimo tego, że nie będą intensywnie kupowane na bieżąco. Pieniądze na ten cel firma handlowa osiąga ze zysku i zabieg gromadzenia pieniędzy, również jest wspomagany przez system.

Proces dojścia do świadomości, jak duża jest moc wytwarzania dóbr i że można osiągnąć mocne napełnienie hurtowni towarowych z pożytkiem społecznym, i zmniejszyć sobie docelowo normę dziennej, albo tygodniowej pracy, jest nam nieznany, bo nie mieliśmy możliwości praktycznej nauki i odczuwania takich zjawisk, bo stara ekonomia nam tego nie umożliwiała. Nie była w stanie tego zjawiska odsłonić lub zbadać, bo system pieniężny był i jest w niej źle zaprojektowany, a kształcenie ekonomistów jest celowo błędne. Emisja pieniędzy musi być przecież generowana, od pojawiającej się większej wartości rynku towarowego, a nie od parcia z powodu niedoboru pieniędzy, aby nie zachodziło po prostu opóźnienie regulacyjne w sprawie emisji. Emisja pieniądza oparta była zawsze błędnie na pracy mającej się odbyć w przyszłości, a nie na pracy wykonywanej na bieżąco, która odnosi się do towarów powstających i zaraz potem obecnych na rynku. Emisja oparta na pracy mającej się odbyć w przyszłości, w ilościowej teorii równowagi rynku, jest emisją pieniądza ujemnego. Stary system wydając klientom kredyty, które na krótko zastępują emisję pieniędzy, nie może z tego powodu napełnić się do takich ilości, pieniądza obiegowego, które byłyby optymalne, na potrzeby wszystkich użytkowników rynku. To hamuje wyzwalanie pełnych mocy produkcyjnych i drzemiących w ludziach pomysłów. Jest przyczynkiem do spowalniania systemu. Staje się tym, co  elita mająca kontrolę nad pieniądzem, wykorzystuje, by nie dopuścić do powstania raju. W jej schorowanych poglądach, raj dla ludzi białych się nie należał, dlatego nie wyzwalano ludzi z niepotrzebnego obowiązku nadmiernej dziennej normy pracy, pomimo wzrostu wydajności produkcji dóbr. Woleli generować bezrobocie, a nie zmniejszanie normy dziennej pracy. Zamiast budować raj, nieustannie niszczono wszystko to, co było budowane. Byli świadomi dużych mocy wytwórczych, dlatego po wojnach szybko potrafili nakierować siły i środki na naprawy tego co sami celowo psuli. Nie dopuszczano do zmian infrastrukturalnych w sposób racjonalny na zasadach przebudowy, ale w sposób gwałtowny za pomocą wojen. W ich planach, burzenie starego ładu, nie miało na celu zmieniać starą infrastrukturę na lepszą nową, ale umniejszać rasę ludzką, bo takie priorytety elita miała i nadal je ma. Nie widzi się w roli kierownictwa nad planetą mocno zaludnioną, bo to dla niej jest zbyt trudne do wykonania i objęcia ich rozumem. Obecna elita nie ma po prostu wysokiej wiedzy na ten temat. Myśli kategoriami dawno feudalnymi, bo tradycje pasterskie ich pradziadów, przekazywane są z pokolenia na pokolenie i przewodzi im w tym ich bóg.

Zastanawiałem się wielokrotnie nad tym, jak mogłoby dochodzić do sytuacji, by stworzyć w nowej ekonomii trend do gromadzenia dóbr na rynku towarowym, by rynek był obficie napełniony i umożliwiał przez to tezauryzowanie pieniędzy elektronicznych. Jednym z pierwszych moich pomysłów, było dodatkowe tezauryzowanie pieniędzy towarowych ze złota i srebra, gdyż w handlu międzynarodowym, jest głęboko zakorzeniony zwyczaj do respektowania tego pieniądza towarowego. Następne mądre rozwiązanie, polegało na "tezauryzowaniu" produktów surowcowych i trwałych, z możliwością wygodnego upłynniania ich w magazynach depozytowo handlowych.
Nie wszystkie towary rynkowe nadają się na gromadzenie ich w dużych ilościach, by pokrywały popyt na pieniądze, czyli te pieniądze, które chcemy mieć zgromadzone na kontach i żeby nie były one zarazem pustymi pieniędzmi, a miały oparcie na towarze. Jednym z moich kolejnych pomysłów, by umożliwić posiadanie dyspozycyjnych pieniędzy bez budowania nadmiernych zasobów na rynku, stały się indywidualne konta płynności.

 

Indywidualne konta płynności - kolejny wynalazek w kierunku dobrobytu.

Rozwiązanie to nie jest doskonałe i nie uważam ostatecznie za dobry projekt. Zamieszczam je więc w celach edukacyjnych. Rozwiązanie znacznie lepsze opisane jest w kolejnym podtemacie.

Indywidualne konta płynności, są to konta płynności dla osób, na wzór podobieństwa do konta buforowego (T) we firmach. Służyć by miały między innymi też do anihilacji pieniędzy w skali makro, podczas momentów regulacji w systemie. Wynalazek, istniał od dawna w mojej głowie. Ciągle był rozważany i powstały aż dwie wersje na rozwiązanie zagadnienia z posiadaniem dużych dyspozycyjnych pieniędzy, opartych na towarze, który pojawi się z rynku wtórnego. Czyli zaistnieje oparcie pieniadza o towar własny, przeznaczony na sprzedaż.
Indywidualne konta płynności, rozwiązują przede wszystkim problem z koniecznością utrzymywania dużych zasobów towarów na rynku. Następnie rozwiązują temat pożyczania pieniędzy, czyniąc je zbędnym, bo pozyskiwanie pieniądza i utrzymywanie go na kontach, staje się szeroko możliwe i nie wymaga nadmiaru towarów na rynku.

Zagadnienie kont płynności, pozwala ująć gospodarstwo domowe na zasadach firmy, choć wcale nie zmusza ludzi do prowadzenia jej w sposób formalny. Umożliwia natomiast wygodne gospodarowanie z pełną swobodą większymi pieniędzmi, bez potrzeby zwracania się o pożyczkę do kogokolwiek. To byłoby przydatne w przypadkach dużych zmian życiowych, jak np. nagła potrzeba zakupu mieszkania i zmiana miejsca swojego pobytu, lub z całą rodziną. Chodzi o to, aby stać było człowieka na przeprowadzkę i kupienie mieszkania, od strzału, z własnych dyspozycyjnych pieniędzy, a dopiero po czasie jak znajdzie się kupiec, zająć się resztą przeprowadzki i sprzedażą poprzedniego mieszkania.

Użytkownik indywidualny będący pracownikiem firmy, ma być równoprawnym użytkownikiem w systemie w odniesieniu do użytkowników typu firma, posiadająca osobowość prawną. Taka jest geneza tego pomysłu.
Firma by mogła funkcjonować, musi mieć zapewnioną płynność i projekt PORN takie możliwości stwarza dla firm. Wydaje się sensownym stworzyć również płynność pieniężną dla osób indywidualnych. Właśnie nowa ekonomia likwidując stan niewolnictwa pracowników we firmach, na zasadach partnerskiego dzielenia się zyskiem w procesie nadawania ceny towarom, stwarza właśnie zupełnie nowe zasady gry z podziałem wypracowanych dóbr, zalegających na rynku.

Otóż jest tak, że firmy nawet w dotychczasowej zafałszowanej nauce ekonomii, nie są w stanie działać, gdy nie posiadają niezbędnego wyposażenia w pieniądze. Taki stan doprowadza je do zadłużeń a zadłużenia potem do bankructwa. Co do ludzi indywidualnych, zafałszowana ekonomia temat ten pomija i dozwala na bankructwo osób indywidualnych. Bankrutująca firma jedynie tylko ulega likwidacji. Z kolei bankrutujący człowiek indywidualny, w starej nauce ekonomii, jedynie tylko umiera z głodu, choroby i braku dachu nad głową, albo braku szlachetnej rodziny. Taka jest likwidacja bankruta, według współczesnej ekonomii.
W moim projekcie PORN, wyposażenie w pieniądze, firmy osiągają samodzielnie ze zysku i przez wpłaty na swoje konta typu (T i P). Te zasoby nazwałem buforem płynności firmy (Bf) i jest to dokładnie omówione w wcześniejszym wpisie. Konta (T i P) mają tę cechę, że po wpłacaniu na nie pieniędzy, wzrasta stan konta dwukrotnie. To wynika z zasady, że inicjatywa na potrzeby płynności powstaje w firmie, a system postępuje nadążnie za inicjatywą i na takim poziomie, jaki firmy same sobie stwarzają. To jest po prostu impuls regulacyjny z wyprzedzeniem, na zwiększone potrzeby emisji. Każda więc inicjatywa własna o potrzebie powiększenia płynności, albo potrzebie eskalacji produkcji, po zaistniałym już fakcie z emisją w firmie, jest przez system i tak niezależnie sprawdzana, bo system reguluje jeszcze nadążną emisją, gdy wyniknie to z pomiarów wartości towarów na rynku.
Przy pobieraniu zaś z konta (T) przez firmę na trwale w swoje potrzeby, stan konta (T) zmniejsza się dwukrotnie. Konto (T), służy natomiast do zakupów na określonych zasadach. Mają być to tylko kupowane środki obrotowe. Z tych kont nie kupuje się towarów typu środki trwałe i nie dokonuje się napraw zasobów firmy. Nie finansuje się inwestycji we firmę. Do tych celów stosuje się odpisy amortyzacyjne i część ze zysku, bo to są zasoby stanowiące własność firmy. Zasoby na koncie (T i P), uzupełniają się podczas dokonywania sprzedaży produkowanych towarów. Piszę o tym dla przypomnienia, gdyby ktoś nie znał PORN, który tu na blogu jest wyłożony w szczegółach.

Indywidualne konta płynności, powinny być otwierane powyżej odpowiednio dużych zasobów na koncie. Do pewnej granicy w sposób dobrowolny, a powyżej kolejnej granicy w sposób obowiązkowy. Z kolei te obowiązkowe też miałyby limit odgórny. Dalsze zbieranie bogactwa, oparte na zasobach rynku towarowego, możliwe byłoby natomiast w koncie podstawowym, ewentualnie dla bardzo dużych zasobów bogactwa, tezauryzacja musiałaby być robiona w towarach surowcowych. Dlatego takie warunki, aby sprawiedliwie ponosić koszty utrzymywania dużych zasobów na rynku. Stwarzają się wówczas dodatkowe miejsca na regulację anihilacyjną. Przy deklaracji z chęci posiadania indywidualnego konta płynności, przelewałoby się swoje pieniądze na takie konto i byłaby dopisywana na nie jeszcze raz taka sama wartość. Konta płynności uczestniczyłyby też w systemie, jako miejsca do regulacji anihilacyjnej w skali makro. Emisyjnej nie, bo emisja zachodzi na kontach zwykłych. Oczywiście posiadanie konta typowego, też przysługiwałoby.

Działanie tego wynalazku polegać ma na tym, że służy do zakupów własnych zasobów trwałych o dużych wartościach, gdy równocześnie mamy możliwość cokolwiek ze swoich posiadanych dóbr sprzedać na rynku wtórnym. Nie obowiązywałby tu jakiś ostry termin pomiędzy zakupem i sprzedażą. Ważne byłoby natomiast to, że przy likwidacji tego konta, trzeba byłoby doprowadzić je do zbliżonego stanu, gdy się je zakładało.
W tym rozwiązaniu nabywa się drogi towar rynkowy, z indywidualnego konta (T), i potem zachodzi faza wystawienia własnych używanych towarów na rynek. Przy ich sprzedaży uzupełnia się konto (T). To może być też ułatwieniem zdobycia pieniędzy, by dokonać transakcję, gdy nie starcza środków na koncie.
Tylko przy równych wartościach kupowanych, a potem sprzedawanych, działa to dobrze, gdy chcemy takie konto potem zlikwidować. Przy nie zrównaniu bilansu na koncie (T), do wartości jak w chwili wystawiania, zachodzą nieuzasadnione zyski lub straty, podczas likwidacji takiego konta.


Rynek wtórny, wspomagający system pieniężny

Jest to rozwiązanie najwłaściwsze, oparte na drugim jednorazowym pieniądzu równoległym, który obsługuje część rynku wtórnego. Drobnicowy handel wtórny dla wygody, będzie zawsze zachodził między ludźmi bezpośrednio, przez zwykłe przelewy pieniędzy pomiędzy nimi, które towarzyszą różnym handlom wzajemnym. Cała rozważana tu rzecz główna, ma na celu opanowanie popytu na pieniądz, potrzebnego dla osób indywidualnych, by mieli zapewnioną płynność w nabywaniu rzeczy o większych wartościach i nie rodziło z tego powodu nadmiernych obfitości zalegających towarów rynkowych, szczególnie wtedy, gdy system jest na dorobku cywilizacyjnym. Podstawą tego wynalazku, w porównaniu do poprzedniego z indywidualnymi kontami płynności, nie jest rozwiązanie tematu metodą zwiększania płynności pieniądza systemowego, ale emisja pieniądza równoległego, drugiego, który oparty zostaje o posiadane towary i dobra materialne własne, gdy przeznaczałoby się je na sprzedaż. To ważna rzecz, bo każdy pieniądz nie może być fałszywy i musi mieć odpowiednik towarowy, w którym ma odniesienie w rzeczywistości.
Sprawę dobrze jest rozwiązać drugim równoległym pieniądzem, który obsługiwałby rynek wtórny. Miałby on wtedy cechę pieniądza jednorazowego, emitowanego przez system prowadzący zarazem oddzielny rynek towarowy wtórny. Dlatego tak, bo pieniądz jednorazowy dla rynku wtórnego jest najlepszym rozwiązaniem, gdyż jest samoregulujący się ze swoim rynkiem. 

Zasady rynku towarów własnych przeznaczanych na handel, albo inaczej zwanego też rynkiem wtórnym, to temat rozległy. Zacząłem samodzielnie uczyć się o tym. Gdy zakładałem ten blog, moja wiedza na ten temat nie była tak duża jak obecnie. Zagadnienie jest tak obszerne, że zasługuje na odrębny artykuł. W skrócie powiem tyle, że rynek wtórny, będąc oddzielny, może być obsługiwany przez każdy pieniądz towarzyszący ludziom. I tak też właśnie jest, że handel wtórny dzieje się na uboczu i jest on zawierany między ludźmi i trudny do kontrolowania przez rządy, gdy pieniądz nie jest personifikowany, albo może swobodnie zmieniać właścicieli, ot choćby na widzimisię, że chcemy go komuś podarować. Jednak niekoniecznie tak mogłoby być z pieniądzem w przyszłości, gdybyśmy mieli pieniądz elektroniczny szykowany dla nas przez światowa władzę, która takie podarunki np. opodatkuje. Można się spierać w nauce ekonomii, czy rynek wtórny zakłóca działanie głównego rynku towarowego, czy też nie.
Ja uważam, że zakłóca dopiero wtedy, gdy handel zaczyna odbywać się na towarach o dużych wartościach, lub transzach towarowych, porównywalnych z utrzymywanym średnim zasobem pieniędzy osobistych. Przy transakcjach małych nie ma on znaczenia oddziałującego, bo pieniądz dla głównego systemu jedynie przelewa się pomiędzy uczestnikami w systemie i zachowuje swoją niezmienną ilość. Handel wtórny dokonuje się na uboczu, przy okazji istnienia pieniądza na rynku głównym.
Według mnie wpływ zakłócający na rynek główny pojawia się dopiero wtedy, kiedy handel wtórny angażuje czasowo umysły ludzi, gdy skupiają się na wyborze towarów do zakupu z rynku wtórnego i muszą doskładać pieniądze na zakup, bo mają go za mało w swoich zasobach na wybrany towar z rynku wtórnego, a nie głównego. Staje się to przyczynkiem do tezauryzacji pieniędzy w celu nabycia towaru na rynku wtórnym. Zachodzą zjawiska przytrzymania pieniądza na cel inny niż zakup z rynku głównego. Według ilościowej teorii pieniądza, przytrzymywanie pieniądza wymaga uzupełnienia emisyjnego ze względu na płynność. Każda tezauryzacja powiększa zasoby rynku towarowego głównego i czas pobytu towarów na nim. Każde kontrolowane zjawisko przytrzymania pieniądza pozwala w systemie regulacyjnym wprowadzić emisję na płynność, zamiast kosztownego napełniania rynku towarowego.

W prawidłowej konstrukcji systemu, dla obsługi handlu na rynku wtórnym towarami o dużych wartościach, powinna się dziać emisja, oparta o wnoszone do handlu towary na rynku wtórnym. Ten pomysł polega więc na tym, że zamiast wprowadzać dodatkową emisję na płynność dla pieniądza systemowego, który obsługuje również rynek wtórny, wprowadzony zostaje drugi pieniądz równoległy o niezmiennej relacji wartości do pieniądza systemowego. Jest też elektroniczny i zrównoważony tylko i wyłącznie z kontrolowaną częścią handlu na rynku wtórnym, czyli handlem zgłaszanym. Pieniądz ten jest ponadto jednorazowy. Można za niego kupić tylko jeden raz. Po zakupie jest anihilowany. Można go natomiast przekazywać między kontami odrębnymi, gdy nie zachodzi zakup tym pieniądzem. Kasy sprzedaży na rynku towarowym są ślepe na niego, gdyby przez pomyłkę ktoś chciał kupić towar, nie z tego rynku co należy.

Najoptymalniej jest tak, że towary wystawione na rynku wtórnym, będą w użyciu i pod opieką właścicieli, którzy chcą cokolwiek sprzedawać zbędnego. Towary nie muszą przebywać w jakichś sklepach pośredniczących. Rynek towarowy wtórny, mógłby działać na zasadzie handlu internetowego, gdzie użytkownik samodzielnie wystawiałby towar na sprzedaż. Podawałby cenę towaru i po wystawieniu, system emitowałby mu pieniądz typu jednorazowego na konto oddzielne, bo to jest drugi pieniądz równoległy w systemie. Przekwalifikowanie własnego towaru czy dobra majątkowego z przeznaczeniem na sprzedaż, do momentu zaistnienia transakcji, umożliwia korzystanie z dobra tak jak z własnego, ale kończy się to z chwilą pojawienia się nabywcy, płacącego pieniądzem jednorazowym. Podczas zakupu, u nabywcy pieniądz się anihiluje. Transakcja kupna z anihilacją, musi być wykonana według ceny nadanej przez sprzedawcę. Jednak do transakcji dołączona jest klauzula z możliwością rekompensaty dla kupującego. Wtedy przed transakcją kupna, w ramach targowania się o cenę, sprzedawca musi zwrócić ustalony wspólnie upust cenowy. Gdyby towar się zależał, przebywając długo na rynku wtórnym, bo nie pojawił się kupiec, albo towar się np. zużył, wtedy należy zwracać do anihilacji wyemitowane dawno temu pieniądze.

Wymiana obiegowych pieniędzy systemowych na jednorazowe dla rynku wtórnego, zachodzi na zasadach 1:1. W małych ilościach na społecznych portalach wymiany, w większych ilościach we firmach handlowych, wymieniających pieniądze i zarabiających na takich wymianach. Ponieważ handel na rynku wtórnym robić może każdy z trzech grup uczestników systemu, nie może być opodatkowany na korzyść jednego z tych uczestników, czyli państwa.
Edycja 23.03.2017.
Powyższy akapit zachowuję, choć zawiera moje pierwotne myślenie. Opisując dalej projekt w kolejnym wpisie, rozwiązałem temat wymiany pieniędzy i są to wymiany bezprowizyjne. Temat podatku ostatecznie jest dyskusyjny, a wykonanie opodatkowania jest również łatwe i opisane w kolejnym wpisie.


Poruszony wcześniej temat awaryjnego nabywania innego domu lub samochodu, jest prosty. Wystawia się na sprzedaż swoje zasoby materialne i osiąga od razu pieniądze jednorazowe na koncie. By za nie cokolwiek kupić na rynku wtórnym, robimy to prostą czynnością, bo kupuje się tymi samymi pieniędzmi na tym samym rynku towarowym, a kiedy się chce kupić rzeczy na rynku głównym, należy przed tym dokonać wymiany pieniędzy jednorazowych, na pieniądze systemowe.

Gdyby zachodziły trudności z wymianami w przypadku małej popularyzacji rynku wtórnego, system może taki rynek wtórny stymulować przez dodanie do niego większej ilości pieniądza, który poprawi na nim płynność. Np 1.2 do 1.5 razy. Polega to na tym, że system dorzuca w stałej proporcji łączną ilość pieniędzy wśród uczestników rynku wtórnego, i proporcjonalnie do zasobów kont. Z kolei przy każdym zakupie na rynku wtórnym, dokonuje w nim anihilacji rozproszonej. Objawia się to tym, że po wystawieniu towaru, albo gdy posiadamy pieniądze jednorazowe na koncie, będą one w większej ilości, niż wartość na jaką wystawiliśmy własny towar.
Dla zapewnienia wymienialności pieniądza na systemowy, musi istnieć dla jednorazowego pieniądza, możliwość przekazywania go pomiędzy uczestnikami rynku wtórnego w wersji bez anihilacji. Możemy więc dzięki temu dokonywać komplementarne przelewy pieniądza systemowego i tak zachodziłaby wymiana tych pieniędzy. Taka wymiana nie narusza integralności dwóch równoległych systemów pieniężnych, bo odbywa się na poziomie dwóch uczestników systemu, którzy posiadają konta zarówno na pieniądz systemowy, jak i jednorazowy i dokonują wzajemnej wymiany. 


Częściowe podobieństwo do Banków czasu

Banki czasu, to wynalazek, który jest znany jako portal wymiany usług, gdzie też mogą być sprzedawane towary i jest systemem np. równoległego pieniądza elektronicznego.
Uczestnicy banku czasu, handlują na nim usługami, a za wykonane usługi system portalu internetowego, emituje pieniądze dla wykonawcy usługi. Wartość pracy w usłudze zostaje odnotowana w jednostkach, pieniężnych. Bywa też, że przyjmuje się jednostkę czasu pracy, by nie wprowadzać wartościowania zawodów i wtedy za jednostkę pieniądza przyjmuje się czas pracy w godzinach. Stąd właśnie wzięła się nazwa Bank czasu, jako miejsce rejestrowania czasu pracy. W tych portalach, po nagromadzeniu większych zasobów pieniędzy na kontach uczestników, albo, gdy system na zachętę emituje bonusy pieniężne uczestnikom, daje się za pomocą takiego systemu handlować również towarami posiadanymi. Te formy pieniądza były niszczone przez państwa obsługiwane współczesną "żydowską ekonomią" i doczepiały się tam, chcąc to obciążyć podatkami, albo uciąć ustawami prawnymi, które nie pozwalają używać w państwie drugiego pieniądza. Dlatego się to nie rozpowszechniało. Również z tego powodu wprowadzano jednostkę czasu pracy, a nie jednostkę pieniądza, by omijać ustawy prawne.

To co ja zaprojektowałem jest inne, bo posiada pieniądz jednorazowy, który się generuje w momencie wystawiania towaru. Jego ilość jest więc stale dopasowana do zasobów na rynku wtórnym. W bankach czasu, ludzie nadzorujący taki portal nie mieli systemów regulujących emisję pieniędzy. Emisja była orientacyjna lub według nie do końca jednoznacznych metod. Jedynie we wzajemnych usługach miało to sprawiedliwe odniesienie. Ale z kolei porównywanie usług w różnych zawodach jest rzeczą subiektywną.
Równie dobrze można by rozwinąć na portalu z rynkiem wtórnym sprzedaż usług, ale w przypadku dodania takiego projektu do istniejącego już systemu PORN, gdzie usługi można prowadzić w pieniadzu systemowym, jest to niepotrzebne. Otóż pominięcie usług na rynku wtórnym w moim tu projekcie wynika też z tego, że w systemie jest trzeci uczestnik, państwo, który pozyskuje z zasobów wspólnych dóbr na ustalonych zasadach. Gdyby usługi sprzedawane na rynku wtórnym wnosiły dalsze dobra użytkowe w system, to ich sprzedaż w odniesieniu do sprzedaży towarów własnych, powinna być logicznie opodatkowana, bo powstają kolejne usługi towarowe w oparciu o dokładaną pracę.
Przy handlu natomiast towarami użytkowymi własnymi, nie ma pracy związanej z wytwarzaniem towaru, bo on pojawia się na rynku wtórnym tylko z powodu decyzji, że dla nas towar ma już mniejszą wartość użytkową i przeznaczamy go do wymiany. Taka decyzja nie wymaga od nas wkładu pracy, dlatego w handlu na rynku wtórnym rzeczami użytkowymi według nowej ekonomii, podatek się nie należy.

Mufinek Sposypkom

KOMENTARZE

  • @Autor
    Bardzo wygodnie jest stwierdzić, że wszystko to co było do tej pory to zła, stara ekonomia, spreparowana specjalnie w celu unieszczęśliwienia większości ludzi. Bardzo wygodnie jest po prostu taką ekonomię odrzucić i ogłosić całemu światu własną teorię jako objawioną, jedynie słuszną nową ekonomię. Dzięki temu zabiegowi nie jest potrzebne zapoznawanie się z dorobkiem naszych przodków, z ich przemyśleniami i wnioskami. Po prostu wszystko co było dotąd to złe bo stare a "moje" jest dobre bo nowe!

    Szanowny Autor utrzymuje, że nastanie raj na ziemi tylko wtedy, gdy pieniądza będzie dla każdego tak dużo jak piasku. Gdy każdy będzie go miał tyle i będzie potrzebował. Szanowny Autor oczywiście ignoruje wnioski z przeszłości, iż jeżeli pieniądza będzie tak wiele to po prostu będzie darmowy i nikt za niego towarów nie odda. Jest to pogląd z przeszłości i to wystarcza by nie przedstawiać żadnych argumentów na jego obalenie - jest stary i dlatego można go ignorować.

    Szanowny Autor nie jest pierwszą osobą która podąża taką ścieżką. Historia wskazuje na bardzo wiele przykładów podobnych reformatorów, zapewniających że to ich nowe pomysły zapewnią wszystkim ludziom dobrobyt. Mijało kilka lat i okazywało się że to niedobrzy ludzi nie dorośli do oświeconych planów reformatorów i swoim złym zachowaniem spowodowali ruinę i biedę wielu ludzi. Tych ludzi którzy uwierzyli w zapewnienia reformatora o idealnym systemie, nie przewidywali konsekwencji jego zastosowania i nie zabezpieczali się przed jego upadkiem.
  • @programista 08:18:44
    Szanowny programisto.

    Nie było to wygodne mi stwierdzić, że stara ekonomia jest zła i spreparowana specjalnie, w celu unieszczęśliwienia większości ludzi. Wymagało ode mnie samokształcenia, aby potem z dozą przyjemności dokonywać logicznych rozwiązań, które mnie cieszyły, jak głupiego przed serem. Podobnie jak ludzi, którzy rozwiązują krzyżówki i tracą czas.
    No i muszę zaprzeczyć twojemu orzeczeniu, że to co piszę jest objawioną teorią.
    Definicję objawienia rozumiem, jako pozyskaną wiedze wgrana do mózgu przez władców i stwórców ludzi i za darmo, albo za jakiś cyrograf. Masz np przebudzenie i odnajdujesz w świadomości nowe pokłady własnej wiedzy i pamięciowe wspomnienia, lub obrazy miejsc w których nie byłeś poprzedniego dnia. Np pan Tesla w ten sposób odkrywał wynalazki. Miał wtłoczony konspekt, albo szkic, a resztę rozwiązywał sam na podstawie swojej analizy i nagromadzonej wiedzy. był po prostu człowiekiem typu medium.

    Wszystko to co piszę, jest produktem moich poszukiwawczych analiz, w oparciu o wnioski poprzednich naukowców, których osiągnięcia zostały potwierdzone w praktyce. Moje analizy są oparte o potwierdzone teorie z wcześniejszych odkryć. Umieszczane treści, projekty i wynalazki, szanowny programisto, są efektem własnych przemyśleń w realu, a nie np. efektem przypomnień sennych. Jak sam zresztą możesz zauważyć, porównując moje pierwsze wpisy z przed roku, no to jest progres, bo uczę się na bieżąco w tej dziedzinie. Zaś systemami pieniężnymi zacząłem interesować się już od 2008 roku.

    Jeśli chodzi o piaskową wartość pieniądza, to ja tak nie twierdzę, że będzie on kiedyś w nieograniczonej ilości. Jeśli chodzi o przeszłość kiedy było go dużo, to bywał tylko wtedy, kiedy nie miał pokrycia w towarach.
    Ja wielokrotnie o tym nadmieniam, że pokrycie w towarach to jest podstawa, bo współczesny pieniądz tego nie ma i dlatego jest wadliwy. Projekt PORN opiera się właśnie na wartości towaru już obecnego w sprzedaży, a nie mającego dopiero powstać, albo takiego który był dawniej, lub takiego który wisi u kogoś w domu na ścianie i nie zaistniał na allegro. Dlatego jest zaprezentowane szczegółowe równanie równowagi chwilowej na rynku we wpisie:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/133432,system-porn-czesc-4-regulacja
    Ono wszystko wyjaśnia. To nie są objawienia. Równane są w nim wartości towarów do sprzedaży, przetwarzanych na sprzedaż, nieodzowna płynność w systemie i realne pieniądze dodatnie. Oprogramowanie, wspólnie z kasami sprzedaży mierzy to nieustannie.

    O darmowych dobrach napisałem teraz w odniesieniu jedynie do treści komunistycznego sloganu. Nie ja byłem jego autorem, ale wizjonerzy ustroju komunistycznego, którzy tworzyli wizję na potrzeby propagandy. Powołując się na ten slogan, przystawiłem go do realu. Z treści artykułu wynika, że w realu można się jedynie przybliżyć do wizji komunizmu, ale nie osiągnąć jej, w takie stadium, że pozbędziemy się pieniądza. Owszem można się go pozbyć, ale wtedy musi istnieć inny sposób na dystrybucję dóbr. Np sprawiedliwy starszy rodu, który z wspólnych zasobów, będzie rozdzielał wypracowane dobra wspólne. Wtedy on jest substytutem systemu pieniężnego.

    Moje wpisy są zaledwie próbą teoretycznego rozwiązania systemu pieniężnego, ale w wersji tylko elektronicznej. No i ważna rzecz! Korzystam z wcześniejszych poznanych i sprawdzonych praw ekonomicznych, uznawanych za fundamentalne. Czyli ilościowa teoria pieniądza, oraz wartość towaru, oparta o wartość pracy związanej z jego wytworzeniem.

    Ten projekt wymaga dalszych prac, polegających na stworzeniu oprogramowania, a potem musi być testowany w praktyce, zanim by miał dopiero być ostatecznie wprowadzony. Na obecnym etapie posuchy wiedzy i skołowania ludzi, projekt PORN może być wykorzystywany do nauki ekonomii i budowania innych projektów tego rodzaju, jeśli pojawią się zdolniejsi ludzie niż banksterzy. Tak się mają te rzeczy, szanowny programisto.
  • @Mufinek Sposypkom 10:32:57
    Jedno pytanie które zadawałem wcześniej dotyczące tezy szanownego Autora:
    "Ja wielokrotnie o tym nadmieniam, że pokrycie w towarach to jest podstawa, bo współczesny pieniądz tego nie ma i dlatego jest wadliwy."

    Mamy pieniądze w liczbie 150 zł i dwie pary butów wstawione na sprzedaż jako cały rynek. Czy występuje pokrycie pieniądza w towarze i dlaczego?
    Co się stanie w przypadku modyfikacji podanej sytuacji czyli gdy rynek będzie się składał z 200 zł i tych samych dwóch par butów? Czy teraz pokrycie pieniądza w towarze występuje czy też nie?

    "Objawione teorie" charakteryzują się tym, że autor nie potrafi ich zastosować do prostych, banalnych hipotetycznych przykładów. Użycie teorii w edukacji jest możliwe wyłącznie dzięki prezentacji jej zastosowania w prostych modelach - bo łatwe jest wtedy pokazanie modelowych konsekwencji jakie spowoduje jej stosowanie.
    Pytałem już wcześniej szanownego Autora o prostą symulację prezentowanego systemu - symulację dotyczącą dwóch-trzech firm i kilkunastu osób. Symulację pokazującą aktywności ekonomiczne ludzi i firm wraz z dokonywanymi emisjami pieniędzy i anihilacjami w określonym okresie. Wydawało by się że to jest w miarę proste, bo liczba zmiennych parametrów sięgała by co najwyżej setki. Niestety szanowny Autor twierdził iż stworzenie takiego przykładu przekracza jego możliwości. Dlatego właśnie uważam teorię szanownego Autora za "objawioną".
  • Idealny ustrój ? Odpwedź jest prosta.
    Idealny ustrój to Socjalizm i ograniczenie Oligarchii łupieżczej.
    To Oligarchia łupieżcza (grabieżcza) powoduje że świat jest zły niebezpieczny...pełne głodnych i nieszczęśliwych ludzi bez szans na godne życie.
    Dalej to już całkiem proste...
    Firmy powyżej określone systemem wartości stają współwłasnością Państwa czyli narodu, małe firmy są prywatne, wielkie koncerny, sieci.. są państwowe i realizują cele Państwowe a nie cele nieograniczonego bogacenia się zdegenerowanych przez nikogo nie wybieranych oligarchów tworzących swoje bogactwo na wyzysku pracowniczym i konsumenckim.

    Nadprodukcja dóbr to żaden problem dla gospodarki.. to problem dla chciwych oligarchów którym konkurencja odbiera zyski z rynku (wyzysku konsumenckiego)

    W zrównoważonym Socjalizmie dochód narodowy czyli suma wszystkich wytworzonych wartości jest dzielony wg pracy plus zabezpieczenie socjalne na minimalnym poziomie wszystkich obywateli (dach nad głową, micha, lekarz, edukacja, drobne na wydatki..) czyli tzw dochód bezwarunkowy. Nikną natychmiast bezdomni, głodni, chorzy nie leczeni, głupi nie edukowani...itd.

    Nadprodukcja dóbr umożliwia takie rozwiązanie a jedyna blokada to Oligarchia która bogaci się z nieskończoną chciwością na wyzysku pracowniczym (wyzysk możliwy przy dużym bezrobociu) i wyzysku konsumenckim (wyzysk możliwy przy monopolizacji rynku, zmowach oligarchów). Jest jeszcze kilka mechanizmów które bogacą Oligarchów (pasożytowanie na zleceniach państwowych, monopol na rynku leków (patenty) na rynku żywności zmodyfikowanej (patenty)...itd.

    Jak widać gdy nie ma Oligarchii grabieżczej (zniszczona systemowo) to wszystko wraca do normy i każdy ma szansę na godne życie.
    To nie znaczy że nie ma bogatych ludzi .. ale bogactwo powinno pochodzić z pracy, talentów własnych tych ludzi.
    Nie powinno się zabronić gwiazdom filmu , piosenki, sportowcom.. zarabiać krocie..to ich talenty ..i ludzi chcą ich oglądać.
    Podobnie z pisarzami , malarzami, z wynalazcami , naukowcami...

    Ale bogactwo powtarzam powinno być związane z własnymi talentami a nie wyzyskiwanie talentów innych ludzi dla bogacenia (tym jest niewolnictwo czy dzisiaj praca najemna dla Oligarchów czyli dla wielkich koncernów)

    To oznacza też że trzeba ograniczać oligarchię rodowe...czyli dziedziczenie bogactwa...Powinny być mechanizmy ograniczające poziom dziedziczonego bogactwa...reszta przechodzi na skarb państwa czyli staje się dziedzictwem narodowym.

    Jak regulować wielkość produkcji (nadprodukcji bo mamy postęp technologiczny) ?
    To proste .. skracając czas średni pracy tak by zaspakajać rynek wewnętrzny i wykorzystać do max możliwości eksportu (na eksporcie się bogacimy.
    Kto chce pracuje dłużej (żeby się wzbogacić) kto nie chce nie pracuje wcale ..ale żyje na poziomie minimum socjalnego...

    Poziom dochodu gwarantowanego zależy od wielkości wypracowanego PKB i ilości ludzi w kraju.

    System emerytur staje się zbędny bo każdy ma swój dochód gwarantowany (równy dla wszystkich) a pracując wcześniej może sobie odkładać prywatne zasoby na starość Państwo nie zajmuje się emeryturami a dochodem gwarantowanym.

    Dochody Państwa trzeba bilansować pod dochód gwarantowany, opiekę medyczną (darmową) edukację (darmową) ale na poziomie wyższym już jest selekcja wg zdolności ..a nie jak dzisiaj brak selekcji bo uczelnie prywatna i liczy się kasa dla właściciele.
    Uczelnie powinny być ambitne a poziom taki by wygenerować wystarczającą ilość inżynierów naukowców..kadr wszelakich.
    Jak jest deficyt kadr to poziom trochę obniżamy (większy nabór) jak kadr jest nadwyżka ..to podnosimy poziom wymagań.

    Poziom podstawowy jest obowiązkowy, poziom zawodowy i średni jest mocno zalecany, reklamowany...promowany, studia to już selekcja najlepszych czyli najzdolniejszych.

    Tak było w PRLu i dlatego Polacy byli cenieni na świecie.jako specjaliści.
    Dzisiaj Polacy to tylko hołota szukająca pracy... wędrujący po świecie za chlebem wolni najmici.. czyli nikt.. biedota...

    Jak widać Likwidacja zjawiska grabieżczej oligarchii (głównie jest ona żydowska) oraz dochód gwarantowany...
    No i demokracja na każdym szczeblu władzy państwowej..

    AA i jeszcze media...muszą być pluralistyczne i krajowe, obywatelskie, prowadzone przez polaków.. a nie zagranicę... Media zagraniczne też dostępne w języku Polskim jako tłumaczenia głównych mediów zagranicznych... a nie zagraniczne media dedykowane przez zagranice tylko dla Polaków jak jest to teraz.

    Czyli Socjalizm i Demokracja oraz systemowa likwidacja pasożytniczej Oligarchii.
    Czyli dokładnie odwrotnie niż po 89r (niszczenie socjalu a rozbudowa wpływów oligarchii światowej)
    Ostatnie zdanie pokazuje co Solidaruchy z Bolkiem i JPII na czele zgotowały Polakom.
  • @programista 11:29:21
    Odpowiadam:
    Gdy wartość takiego rynku towarowego jest 150 zł, to występuje pokrycie i dlatego 150 zł, bo:
    a) nie ma innych towarów, gdy handluje się na rynku wtórnym.
    b) koszt wytworzenia pary butów wynosił 75 zł, gdy pochodzą z zakładu produkcji
    Gdy wartość rynku zmodyfikuje się do 200 zł, nastąpi niezrównoważenie rynku, bo towary na nim miały łączną wartość 150 zł. A niezrównoważenie będzie dlatego, bo towary mają nadaną cenę. Para butów za 75 zł. Wynikała ona:
    a) z wyceny osobistej, gdy handluje się na rynku wtórnym.
    b) z kosztów produkcji, gdy są na rynku towarowym.
    System pieniężny musi anihilować w obiegu 50 zł, proporcjonalnie do posiadanych pieniędzy u każdego uczestnika systemu, a dlatego tak ma być, bo ludzie nie lubią wzrostu cen, bo to uniemożliwia im składanie pieniędzy na zakup rzeczy, przez regularną pracę zarobkową.

    Co do zleceń dla wykonywania pracy projektowej oprogramowania dla PORN, możesz się zwrócić szanowny programisto do programisty. Pozwalam Tobie udostępnić jemu ten wstępny projekt, by programista zajął się:

    a) stworzeniem oprogramowania do obsługi firm.
    b) stworzeniem oprogramowania do rejestracji i nadzoru dla firm obsługujących system PORN.
    c) stworzeniem oprogramowania dla centralnej firmy prowadzącej cały system, które będzie zarządzało całością systemu PORN.

    Gdy wam rząd w jakiejkolwiek spółce prywatnej na terenie Europy, udającej państwo, nie pozwoli na wdrażanie projektu, pozwalam Wam stworzyć grę komputerową z takim systemem pieniężnym. Chętnie poczekam, aż ten system nadejdzie skądkolwiek za waszą inicjatywą. Właśnie o to mi chodzi. Nie mogę doczekać się tego w realu.
  • @Mufinek Sposypkom 13:53:59
    Dlaczego uważa szanowny Autor, że koszt produkcji pary butów to 75 zł? Czemu nie mniej? Czemu nie więcej?
    Dlaczego "z wyceny osobistej, gdy handluje się na rynku wtórnym" ma akurat wyjść 75 zł a nie 120 zł?

    Najważniejsze pytanie zaś jest następujące:
    Gdy jest w systemie 200 zł to dlaczego koszty produkcji pary butów nadal mają wynosić 75 zł?
    Bo tak było w poprzednim, całkowicie niezależnym modelu?

    "System pieniężny musi anihilować w obiegu 50 zł, proporcjonalnie do posiadanych pieniędzy u każdego uczestnika systemu, a dlatego tak ma być, bo ludzie nie lubią wzrostu cen, bo to uniemożliwia im składanie pieniędzy na zakup rzeczy, przez regularną pracę zarobkową. "

    Taka dygresja - czy szanowny Autor zauważył, że anihilacja pieniędzy uczestnika systemu jest dla niego dokładnie tym samym co wzrost cen? Bo uczestnika systemu interesuje to ile towarów może nabyć za posiadane pieniądze - wzrost cen i anihilacja części posiadanych pieniędzy oznacza to samo - uczestnik systemu może mniej kupić.
    Szanowny Autor uważa że uczestnicy systemu będą na tyle mało inteligentni by tego zjawiska nie zauważyć? Przecież taka anihilacja także uniemożliwi im "składanie pieniędzy na zakup rzeczy, przez regularną pracę zarobkową".
  • @Oscar 12:59:01
    W pełni się zgadzam z cała treścią, którą wygenerowałeś od siebie.
    Projekt PORN w takim ustroju co opisałeś, miałby wspaniale. Podoba mi się poruszony przez Ciebie temat dziedziczenia. Złe są np dziedziczenia firm w takim sensie, że istnieje jej właściciel, a zupełnie czym innym się zajmuje i nawet nie pracuje w firmie, która do niego należy i mocno obkrawa zyski firmy dywidendą.
    Jeszcze o tym nie pisałem, ale uważam, że firmy powinny mieć opcje do wyboru, że początkowy stan własności zostaje oddany zwiększonymi odpisami amortyzacji, a potem po spłaceniu wartości firmy właścicielowi, firma staje się własnością osób w niej zatrudnionych. Po zwolnieniu własność się wytraca stopniowo, a nabywa się własność kolejnej firmy w której się pracuje.

    Pozdrawiam!
  • @programista 14:25:41
    Przyjąłem koszt pary butów na podstawie danych w pytaniu. Po prostu przy analizie wyrwanego z kontekstu przykładu, trzeba nadać dane początkowe. Skorzystałem z danych jakie założyłeś. Nic ponad dane zawarte w pytaniu nie wprowadzałem.

    Ponieważ nie zdefiniowałeś jaki to rynek, dostałeś odpowiedzi alternatywne.
    Na rynku wtórnym handluje się wg własnego nadawania ceny. Twoje buty, więc jako właściciel towaru sam nadajesz ceny. Niezależnie od tego, czy buty używane czy kupione niedawno i jeszcze w pudełku. O cenie decydujesz zawsze Ty.
    Gdy buty pochodzą z firmowej produkcji, to o cenie decyduje też właściciel butów, czyli firma i robi to nie na oko, ale na podstawie dokładnych bilansów.

    Pisałeś chyba o zmianie modyfikacyjnej wartości pieniądza obiegowego na 200 zł, więc dlatego napisałem, że rynek musi być skorygowany, bo są już nadane ceny na towar. Pisałeś o modyfikacji. W domyśle zrozumiałem ten sam system ze swoim rynkiem.
    Jeśli zaś chodzi o modyfikację przykładu w sensie, że przenosimy się z analizą do innego np sąsiedniego systemu, to buty będą mieć cenę 100, ale każdy system używa swoich jednostek więc niech to będzie 200 ZŁ. W takim systemie będzie pokrycie towarów pieniądzem.
    Nic w tym nie ma dziwnego, bo tak się to dzieje. Różne systemy używają swoich pieniędzy i różne są relacje kursowe pieniędzy obcych.

    Podany przykład był teoretyczny, więc odpowiedź teoretyczna. W PORN anihilacja nie jest nagminna i o tym pisałem we wpisie o regulacji. Zachodzi pulsacja w kontach płynności gdy obserwuje się globalny stan chwilowy. Tego system nie koryguje zbyt prędko, bo są założone poziomy tolerancji na zmiany zasobów w tych kontach. Potem masz tak, że dane chwilowe systemu, nie są tajne. Każda firma śledzi i wykonując odpowiednie przerzucanie pieniędzy z konta (T) na konto (Z) ratuje się przed zadziałaniem automatu regulacyjnego, by nie tracić niepotrzebnie pieniędzy. Taki przerzut firmy robi anihilację w całym systemie, ale firma pieniądze nie straci. Chyba to rozumiesz z moich prezentacji. Jak taki ruch wykona więcej firm, do anihilacji od automatu pomiarowego może nie dojść. Osoby indywidualne nie mają kont płynności, więc im nie grozi anihilacja. Dlatego właśnie uważam rynek równoległy rejestrowany za lepsze rozwiązanie, niż indywidualne konta płynności, by właśnie nie dochodziło do anihilacji na kontach ludzi, bo to nie jest miła rzecz. Ale dla poprawności systemu jest to nieodzowne. O wiele lepsze, niż samowolka banksterów w całym systemie.

    W systemach rzeczywistych nie można ot tak z nagła powiększać o 1/3 zawartość pieniędzy w obiegu, jak w podawanym przykładzie, bo prawdziwy system nie jest zabawką. W praktyce systemy są z olbrzymią ilością towarów, mają stała wartość pieniędzy obiegowych i wyrównane strumienie dostaw towarów na rynek i strumienie sprzedaży. Dlatego zachowują się stabilnie w swojej całej masie. A gdy coś się w nim knoci od fluktuacji, to dlatego się nim steruje, by naprawiać sknocenie.
  • @Mufinek Sposypkom 13:53:59
    "pozwalam Wam stworzyć grę komputerową z takim systemem pieniężnym."

    To chyba byłoby najlepsze. Gra typu symulacja. Dziś mogłaby zaistnieć w skali masowej (Internet). I potwierdzić (lub obalić) model...

    W "realnym świecie gier" dochodzi do kupowania / sprzedawania "postaci", ich "zasobów" itp za całkiem realne ("dzisiejsze") pieniądze...(jako zachęta?).

    Drążyłbym w tą stronę (na początek).
  • @Mufinek Sposypkom 13:53:59
    PS,

    "oczywiście" zakładając, że "każde grabie do siebie grabią", a "człowiek współczesny" jakoś ma bliżej do antytezy anioła...

    Wydaje mi się, że TEGO właśnie (pomijając ich pochodzenie...) nie uwzględnili "ojcowie komunizmu".

    System, w którym BARDZIEJ opłacałoby się pracować (wydajnie, a więc w/g swoich zainteresowań) niż "pasożydować" czy kraść (albo zostać, tfu POlitykiem) byłby... no właśnie, rajem czy utopią?

    No i kwestia tego, co mój lekarz rodzinny nazywa "zespołem Miecia": "chcę/muszę TO mieć", nieważne, że nie ma "to" realnej / użytecznej wartości większej niż "tańszy produkt"... Wide GejPhony...
  • @Mufinek Sposypkom 15:54:36
    Tym sposobem sam szanowny Autor pokazał że każda kwota pieniędzy ma zawsze pokrycie w towarze! To zaś oznacza że jakiekolwiek emisje pieniędzy są zbędne, gdyż nic nie zmieniają, poza cenami towarów. Tak też wynika z ilościowej teorii pieniądza, którą szanowny Autor podobno uznaje.
    Ten właśnie fakt wyklucza stworzenie jakiegolwiek systemu emisyjnego, bo nie ma kryterium wg którego ten system poznawałby kiedy dokonać emisji - jeżeli miałby się opierać o ilościową teorię pieniądza.
  • @programista 20:06:59
    Oczywiście, że każda kwota pieniędzy określona liczbą, może spełniać pokrycie w towarach na rynku. Ta sama ilość pracy zawarta w parze butów w oddzielnych systemach, może zostać ochrzczona różną liczbą. Dlatego, aby kwoty pieniędzy z różnych systemów, określane liczbami nie pomyliły się, mają dodane jednostki. Są nimi jednostki pieniędzy. To właśnie szanowny kolega zapomniał o tym, aby w odrębnym systemie nadać inną nazwę pieniądza. A ja musiałem to poprawiać, aby nazwę zł zmienić na ZŁ pisane z dużych znaków.
    Były dwa systemy. W jednym 150 zł, a w drugim 200 ZŁ. Granica strukturalna, inni uczestnicy i odmienny pieniądz, czyni je ślepymi na siebie. Taka jest teoria. Nie działamy pieniądzem towarowym wspólnym na dwa systemy, a dwoma fiducjarnymi pieniędzmi, opartym na towarze. Rozumiem, że zapytujesz w założeniach teorii pieniężnej o której tyczy artykuł. Włączamy ilościową teorię pieniądza i budowanie wartości towaru o zawartą w nim pracę.
    Oczywiście ilościowa teoria zmienia cenę, gdy nie ingerujemy w system. On się sam zreguluje. Ale wzięty w ryzy układem regulacyjnym nadążnym, zmieniającym mu zawartość obiegowych pieniędzy, ilościowa teoria reguluje ceny z zmienianych dla niej warunków początkowych. Teoria pracuje na usługi systemu regulacyjnego. System regulacyjny tę teorie cwanie oszukuje, zmieniając jej nadążnie warunki początkowe rynku, czyli początkową zawartość pieniądza w systemie.

    I jednak jest kryterium rozpoznawcze szanowny programisto i system daje radę rozpoznać, kiedy dokonać emisji dodatniej, ujemnej, oraz ile ma wynosić, albo emisji nie robić. System zna wartość wszystkich; towarów i usług na rynku, towarów w toku produkcji, towarów subtelnych, czyli zagranicznych pieniędzy elektronicznych w bankach handlowych. Robi to oprogramowanie w systemie PORN, a dane na bieżąco dochodzą z elektronicznych kas sprzedaży.
    No a jak to robi no to przecież wiesz. Całe obliczenie opiera się na równaniu chwilowej równowagi towarowo pieniężnej, o którym opowiada ilościowa teoria wartości pieniądza, a link do niego masz w pierwszej tu odpowiedzi dla Ciebie. Zawsze możesz tu zerknąć w równanie i jego opis.
  • @Mufinek Sposypkom 22:49:16
    "budowanie wartości towaru o zawartą w nim pracę"

    Tylko że szanowny Autor w podanym przykładzie wcale nie stosował takiego budowania wartości towaru. Szanowny Autor wyznaczył całkowicie arbitralnie wartość towarów znajdujących się na rynku biorąc za dane wejściowe liczbę pieniądza w systemie.

    Jeżeli wartości towarów będą mogli ustalać dowolnie sprzedawcy towarów to naturalną konsekwencją będzie ciągły wzrost tych cen i ciągła dodatkowa emisja.
    Tego jednak szanowny Autor jasno nie wyraził. Nie odpowiedział szanowny Autor na pytanie o pokrycie w pieniądzu tak, że zależy to od cen jakie "wymyślą" sobie sprzedawcy towarów.
  • @programista 07:33:34
    Ha! No właśnie.
    Szanowny programisto!
    Nie stosowałem zasady budowania wartości towaru o pracę w prostym przykładzie, bo nie poruszałeś w nim zagadnienia technologii wykonania towaru. Nie podałeś danych początkowych w prostym swoim zapytaniu.

    Gdy dla tego przykładu rozpoczniesz analizować dwa odrębne rynki, bo uczestnicy izolowanych i suwerennych systemów zaczną wzajemnie interesować się swoimi obszarami gospodarczymi, bo nie są samowystarczalni, albo dostrzegą atrakcyjne nieznane im towary, w sąsiednim systemie, to z braku danych o swoich rynkach, technologiach, patentach, zaczną na wzajemny handel patrzyć właśnie arbitralnie z punktu widzenia samych towarów i ich użyteczności dla nich, i nie będzie ich interesować jakim wysiłkiem otrzymują towar w mało znanym dla nich systemie. Oni mogą o tych rzeczach mówić lub nie mówić celowo, albo mówić nieprawdę. Partnerzy handlu, będą postrzegać handel na zasadach osiągnięcia korzyści, przy pełnych lub ograniczonych danych informacyjnych o sąsiednim systemie. Zajmą się pertraktacjami i ustalą co wzajemnie sobie wymienią i w jakich ilościach. Zaistnieje barter. Gdy ilość danych o partnerskim systemie zacznie sukcesywnie wzrastać, zaczną interesować się proporcjami cen na sąsiednim rynku i dochodzić do innych argumentów w pertraktacjach barterowych. Będzie wtedy ustalanie kursu pieniądza, na który wpływać zaczną nie tylko ceny podobnych lub takich samych towarów, ale również trud związany z ich wytwarzaniem. Czyli właśnie zachodzić będzie zrównanie miary wysiłku pracy w różnych systemach, przy ustalaniu kursu ich odrębnych pieniędzy.
    Ten aspekt handlu ma miejsce z cywilizacjami prymitywnymi, gdy dochodzi do zakupu u nich surowców. Cywilizacje prymitywne są oszukiwane. Nie ma równej miary wysiłku ludzkiej pracy. Ale gdy dochodzi do szczerej współpracy, bo są ujmowane wizje od ludzi pozytywnie myślących, cywilizacja wyższa pomaga się dźwignąć cywilizację niższą. Ale niestety, obecni zarządzający światowym pieniądzem, takich wizji nie biorą pod uwagę. Robią wszystko zupełnie inaczej.

    Zaś na rynku wtórnym, a nie w zakładach zorganizowanej wspólnej wytwórczości, towary zawsze będą wyceniane na zasadzie, aby jak najsprytniej sprzedać za wysoką cenę, biorąc wszystkie aspekty pod rozwagę.
  • @Mufinek Sposypkom 12:15:36
    A jakie dane początkowe są wymagane?
    Bo tego szanowny Autor jako twórca systemu także nie określił. A bez tego nie ma możliwości wykonania jakiejkolwiek symulacji.

    Poszczególni ludzie dla siebie nawzajem zawsze będą stanowić "odrębne rynki", które nie posiadają żadnych danych o innych rynkach poza cenami towarów oferowanych do wymiany. Na jakiej podstawie "ilość danych o partnerskim systemie zacznie sukcesywnie wzrastać"? Skąd ludzie mają otrzymywać informacje o tym jaki "trud związany z ich wytwarzaniem"? Czy nadal będą to tylko i wyłącznie deklaracje słowne innych ludzi?

    Czy to oznacza, że system pieniężny który proponuje szanowny Autor będzie poprawnie funkcjonował dopiero wtedy, gdy wszyscy jego uczestnicy przestaną "na wzajemny handel patrzyć właśnie arbitralnie z punktu widzenia samych towarów i ich użyteczności dla nich"? Czyli że ludzie zaczną się poświęcać dla innych?
    Czy będzie jednocześnie tak, że osoby które nadal będą się kierować wyłącznie własną użytecznością będą osiągać dużo większe korzyści niż pozostali? Czy będą jakieś mechanizmy poza pieniężne zmuszające ludzi do porzucenia postawy kierowania się własną użytecznością?

    Wydaje mi się, że szanowny Autor po prostu wymyślił komunizm po raz kolejny.
  • @programista 12:44:31
    W Twoim zapytaniu, mogłeś podawać ceny butów na rynku i pytać o to co chciałeś się dowiedzieć.

    Nie rozumiem teraz kolejnego pytania w sprawie symulacji. Projekt PORN jest projektem regulatora i nowatorskiego sposobu emisji rozproszonej i oddolnej.
    Taką konstrukcję można najlepiej jedynie testować w praktyce, a nie w symulacji. Stworzenie symulacji w formie gry, jest o wiele trudniejsze niż stworzenie oprogramowania dla systemu. Symulacja zdarzeń handlowych, nigdy nie dorówna rzeczywistości.
    Przy instalacji systemu wybiera się jakieś istniejące firmy, sklepy. Wyposaża w oprogramowanie, szkoli personel i osadza wybrane firmy w zwykłym systemie jaki jest, instalując również bank handlowy, by działało to w systemie otaczającym, czyli rdzennym. Ludziom zatrudnionym w wybranych badanych firmach, należy oczywiście płacić w systemowym pieniądzu. Wtedy da się przetestować projekt i zachowanie całości. Powiązania handlowe zostają takie jakie są. W rdzenny system handel przechodzi wtedy poprzez bank handlowy. Ci co pracują w testowanym systemie, mogą część pieniędzy zarobionych wymieniać w banku handlowym, po ustalonym kursie, by nie być zdanym tylko na systemowe sklepy.

    Jeśli chodzi o pozyskiwanie danych z innych rynków(systemów), dzieje się to poprzez poznawanie cen podobnych towarów. Inne dane do analiz to:
    1. Ustanowiony kurs między pieniędzmi. Genezą do ustalenia kursu jest handel na transzach barterowych.
    2. Średnia płaca.
    3. Udział płacy minimalnej, w zarobku średnim. To jest informacja o mocy wytwórczej w systemie. Moc wytwórcza jest właśnie parametrem o który zapytujesz, formułując to jako "trud związany z wytwarzaniem towarów". Moc wytwórcza, to parametr, ile pochłoniemy sami dóbr, by przetrwać i ile nam dóbr pozostanie, by się wzbogacić materialnie i stać nas też było na handel z innym systemem.
    4. Proporcja średniego zysku firm, do średniego funduszu płac netto. Płaca netto, to średnia nadwyżka płacy ponad płacę minimalną. Ta proporcja też ma znaczenie, na poznawanie mocy wytwórczej. Mówi o tym jak mocno firma doi kasę z pracowników. To też informacja o mocy wytwórczej dla systemu jako całość.
    Jak firma wydoi kasę z pracowników i przeznaczy na swój rozwój, to też masz pozytyw w systemie, co do mocy wytwórczej.

    Kolejne pytania dotyczą zachowań ludzkich. One zawsze będą różne.

    System nie jest komunistyczny, ale uniwersalny. To jaki będzie ostatecznie, zależy od parametrów jakie mu nadasz i ustrój polityczny, w którym system osadzisz. Taka jest ogólna teoria.

    Ale realnie na teraz, gdyby taki system pieniężny zaistniał i miał się dobrze, to byłby przez banksterkę torturowany blokadami typu embargo handlowe, a w następnej kolejności, naloty myśliwców i bombardierka, bo oni mają takie procedury.
    Instalacja systemu musi, iść razem z uzbrojeniem narodu, w broń krótką i długą, by stworzyć pospolite ruszenie, a państwo musi kupić bombę atomową, np od Indii lub Korei Północnej i wycelować w tych co będą straszyć, - nie wiem. Może Londyn, bo do Waszyngtonu daleko, by odstraszać banksterkę.
    Wracając w temat zapytań:
    Moc wytwórczą narzuca technologia. Doskonalenie powiązań handlowych, mądre plany działań wytwórczych, wpływają na poprawę mocy wytwórczej.

    Dojenie ludzi przez firmy, ustalasz dla systemu parametrem, do ustalania zysku firmy, na podstawie funduszu płacy netto we firmie.

    Polityką własności firm i ilością firm państwowych, ustalasz jaki będzie ustrój. Jak nie przeforsuje się prawa zmieniającego własność firm, to będzie ustrój jaki był.

    To jaką nadasz w systemie rozpiętość zarobkową, będzie też decydowało, czy zbudujesz komunizm równający zarobki, czy umożliwisz ludziom "fruwanie".
  • @Mufinek Sposypkom 22:55:57
    Największym problem w każdym systemie jest właśnie ustalanie cen! Bo ceny są nośnikami informacji generowanej przez ludzi, zależnymi od systemu pieniężnego.
    Natomiast szanowny Autor w swoim systemie chce system pieniężny uzależnić od cen. Czyli szanowny Autor popada w błędne koło co pokazał prosty przykład w którym bez istnienia cen nie ma możliwości sprawdzenia czy jest pokrycie w pieniądzu czy go nie ma. A ceny są zależne zarówno od ilości pieniądza, od jego rozproszenia pomiędzy poszczególnymi uczestnikami, od wysiłku jaki trzeba włożyć by uzyskać dodatkową liczbę jednostek pieniądza, od liczby substytutów pieniądza i od wielu różnych subiektywnych odczuć poszczególnych ludzi.
    W systemie rynkowym przy liczbie pieniędzy niezależnej od pozostałych towarów ceny kształtują się dzięki niezależnym działaniom poszczególnych ludzi.
    Szanowny Autor natomiast chce by system przewidywał działania wszystkich swoich uczestników i sam ustalał ceny na towary. Czyli szanowny Autor chce zbudowania systemu sprawniejszego niż kilka milionów mózgów ludzkich razem wziętych.
    Nierealność takiego zamierzenia potwierdza szanowny Autor sam twierdząc, że stworzenie symulacji jest trudniejsze niż wprowadzenie systemu w realu.

    Pytania dotyczące ludzkich zachowań są dlatego ważne, bo pokazują jak system będzie reagował na "postawę gapowicza" - czy będzie ją premiował czy nie. Gdy system premiuje "postawę gapowicza" to napędza własne unicestwienie.

    Naprawdę, niech się szanowny Autor nie boi o banksterów - oni nie zrobią nic gdy w jakimś kraju zostanie wprowadzony taki system. Wycofają jedynie własne aktywa i poczekają aż się system sam wykończy.
  • @programista 07:42:52
    Dokładnie tak! Na tym właśnie polega projekt PORN. System ma być uzależniony od cen. Cała poprawność ma zaistnieć w zalążku powstawania towaru, według powiedzenia Franklina; To proste! W koloniach wydajemy własny pieniądz. "Kolonialny Skrypt". Wydajemy go w proporcji do potrzeb handlu i przemysłu.

    Pieniądz ma być szanowny programisto tworzony synchronicznie, wraz z towarem i jako znak towaru, ma być mu przypisany. Ma być oparty na towarze, by nie był pieniądzem pustym i fałszywym i wnosić ma informacje o wartości towaru. A na wartość towaru składają się elementarnie prace wszystkich ludzi zajętych tworzeniem towaru. I wygląda to tak, że w składniku ceny (T), zawarta jest praca ludzi wytwarzających wcześniej środki obrotowe, które kolejna firma kupiła. Kupując je, zapłaciła za pracę tamtym ludziom. W swoim bilansie z kolei firma budując cenę towaru, dodała do środków obrotowych pracę swoich pracowników, zawartą w składniku (P). Zażądała na poczet przyszłych nabywców zwrotu za straty poniesione w wyniku zużycia własnych sprzętów i zawarła to w składniku (A)
    Ze składnika płacy netto P(1-Um), który jest nadwyżką dóbr osiąganą w wyniku mocy wytwórczej ponad moc wegetatywną, firma dołożyła np taką samą wartość jeszcze raz, czyli zysk (Z), by w procesie zakupu dóbr ponad wegetatywnych, nie wszystkie dobra należały się pracownikom, ale również firmie tyle samo przysługiwało, bo ona ludziom ubogim bez środków produkcji, umożliwia zdobywanie bogactwa. Takim dodaniem zysku dla firmy, przy zakupach dóbr na rynku, zgromadzone dobra ponad wegetatywne, rozdzielą się równo na firmy i ludzi w nich zatrudnionych. Każdy się wzbogaci z wyprodukowanych ponad wegetatywnych zasobów.
    Firmy zdobywając bogactwo, mogą się przekwalifikowywać na inne produkcje, które są bardziej oczekiwane, niż te, które są robione na teraz, albo mogą intensyfikować produkcje obecne, by były większe i nowocześniejsze technologicznie. Ludzie zdobywając bogactwo mogą robić z nim co chcą. Mogą żyć lepiej konsumując to i owo, albo odkładać by zbudować własną firmę, by zarabiać więcej w przyszłości. Lepsze stanowiska i udział w dywidendach z podziału zysku we firmach.

    Nie będzie "błędnego koła", programisto, bo punktem wyjścia jest porządek we firmach, które muszą budować poprawnie bilans i właśnie oprogramowanie ułatwi to firmom, a firmy nadzorujące system PORN, będą od firm wymagać porządku i będą je mieć pod zdalną komputerową kontrolą, na poprawność bilansu bieżącego, a nie bilansu sprawozdawczego raz na rok.
    Firma posiada też możliwość dopięcia ceny swoich towarów inaczej, niż wynika to z bilansu, jeśli pojawia się konkurent, który robi towary szybciej i niższym kosztem. Może cenę zmniejszyć zmniejszając średni zarobek w swojej firmie i zarazem swój zysk na towarze.
    Może też dorównać konkurencji, zmniejszając koszty produkcji przez podniesienie wydajności wytwarzania. Utrzymać zarobek średni i podnieść wydajność wytwarzania. Zaoszczędzić na surowcach na różny sposób itd.

    I ma być dokładnie tak, aby "system (PORN) przewidywał działania wszystkich swoich uczestników i sam ustalał ceny na towary"
    Ma właśnie w PORN zachodzić pilnowanie, by ustalone przez firmy ceny towarów i obecne na rynku, zgadzały się ze zmierzonym przez PORN pieniądzem, na konkretną chwilę, bo to jest podstawą jego konstrukcji, by rynek miał możliwość trwać stabilnie według zjawiska samoregulacji odkrytego i przebadanego, oraz nazwanego ilościową teorią pieniądza.

    I właśnie chcę programisto, aby "zadziałał system sprawniejszy niż kilka milionów mózgów ludzkich razem wziętych", które zbiorowo działając w myśl funkcjonującego zjawiska ilościowej teorii pieniądza, nie przechytrzą systemu, bo on utrzyma ogólną stałość cen i zgasi inflację, bo właśnie zjawisko ilościowej teorii pieniądza, System PORN ma wkodowane i zazębione z jego procedurami pomiarowymi i sterującymi.

    Kolejny twój cytat:
    "Nierealność takiego zamierzenia potwierdza szanowny Autor sam twierdząc, że stworzenie symulacji jest trudniejsze niż wprowadzenie systemu w realu."

    Obróciłeś kota ogonem, szanowny programisto tym sformułowaniem, co wynikać może z niezrozumienia przez Ciebie tekstu.

    Trudna symulacja dotyczy budowania koncepcji handlowych, w wirtualnym świecie gry komputerowej. W symulacji trzeba tworzyć okrojoną niestety namiastkę z zawodami surowcami koncepcjami rozwojowymi, państwami terytoriami, wojnami gospodarczymi i militarnymi, aby ludzie logujący się do gry, mogli wczuć się w wirtualnego przedsiębiorcę lub pracownika, kupować owcę na targu, doić ją i sprzedawać potem ser, albo zatrudniać się w biurze projektowym mebli składanych itd itp. To jest ogrom zadań na zespoły ludzkie programistów i to byłoby chore, aby iść tą drogą do wdrożenia wynalazku PORN. To jest właśnie ta trudna symulacja, którą źle zinterpretowałeś. Czyli symulacja wirtualnego świata. Symulacja jest nadwyżką projektu programistów, ponad to, co zawierałoby jadro gry komputerowej, czyli te trzy główne oprogramowania do obsługi firm.
    Więc projektująć tylko te trzy programy i mając kupione i zapewnione usługi personifikacji kart płatniczych, można przechodzić do wdrażania, testowania w realu i obserwowania, czy projekt PORN sprawdzać się będzie według założeń.

    "Efekt gapowicza" to zagadnienie zwiazane z prawem własności dóbr wspólnych.

    Prawo własności nie jest tematem projektu PORN. Firmy w nim są spółkami handlowymi i działają na prawie jakie jest.
    Jak magistrat będzie spółką usługową, na terenie 1 hektara, to będzie musiał robić to, co zamówią w usługach magistratu mieszkańcy posiadający w ksiegach wieczystych zapisane udziały pozostałych terenów miejskich z zabudową.

    Jak z kolei magistrat będzie konsumentem podatków od firm na terenie miasta i będzie miał zapis w księgach wieczystych, że jest właścicielem terenów miejskich, to wtedy on bedzie decydował jak wydawać pieniądze z pobieranych jedynie tylko podatków.
    A wiec to może być różnie. Projekt PORN tego nie dotyczy. PORN, to tylko projekt systemu pieniężnego, szanowny programisto.

    Jeśli chodzi o banksterów, to właśnie szanowny programisto jesteś w błędzie.
    Zanim by oni zaczęli wycofywać swoje aktywa, to podniosą pisk, że urwał się cycek, z którego spływały towary w ogromnych ilościach, na ich magazyny korporacyjne.
    A jak zaistnieją inne zapisy własnościowe ziemi i obiektów, gdyby to przeforsowano w państwie nagle oświeconym przez inną elitę, to jak dojdzie do wycofania aktywów rzeczowych, szanowny programisto? Mógłbyś mi opisać metodę?

    Więc dlatego przypuszczam, że zastosują oni zasadę:
    My nie będziemy mieć i wy będziecie mieć to samo.
    Wtedy zachodzi bombardierka aktywów rzeczowych i pozostaje goła zagruzowana ziemia własna, gdy wszyscy się nie uzbroją, wraz z państwem, z wycelowanym straszakiem.
  • @Mufinek Sposypkom 14:55:08
    Czy szanowny Autor rozumie, że składnik P - praca pracowników będzie ustalany dowolnie przez każdą firmę - ponieważ nie ma żadnego racjonalnego sposobu na jej wyznaczenie? Tak samo będzie ze składnikiem Z. Te dowolności będą się propagować na ceny towarów także czyniąc je w pełni dowolnymi.

    Najśmieszniejsze jest to, że dokładnie taki sam system był przerabiany w PRL. Bank zasilał konta przedsiębiorstw zgodnie z wartością towarów które one wyprodukowały.

    Symulacja to nie gra. Symulacja to przedstawienie spójnych warunków początkowych, spójnych reguł działania, zastosowanie tych reguł dla uzyskania kilkunastu kolejnych zmian systemu i przedstawienie po każdej zmianie stanu systemu.
    Dlatego pisałem o symulacji dla ograniczonego modelu do dwóch, trzech firm i kilkunastu pracowników.
    Symulacja taka zmusiłaby szanownego Autora do zmierzenia się z niewykonalnym zadaniem wyznaczenia cen dla towarów w takim modelu.

    Pyta się szanowny Autor jak banksterzy wycofają swoje aktywa? Wycofają je w taki prosty sposób że sprzedadzą to co posiadają trwałego i zakupią to co jest trwałe i łatwo je przenosić. Na pewno zdążą to zrobić, bo przeforsowanie innych zapisów własnościowych ziemi i obiektów trochę czasu zajmie.
  • @programista 15:56:18
    Zdaję sobie sprawę szanowny programisto, że projekt jest obszerny i gdy się go dogłębnie nie przeczyta ze zrozumieniem, na teraz w ośmiu wpisach i po kolei jak powstawał, to może być niezrozumiany. Ale dobrze, że zadajesz pytania. One są dla mnie skromnym egzaminem obronnym projektu, a dla czytaczy uzupełnieniem treści.

    Na tych wpisach jest wykład całego PORN.

    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/129238,rownowaga-rynku-towarowo-pienieznego

    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/131631,system-pieniadza-obiegowego-z-regul-nadazna-szczegoly

    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/132862,pieniadz-obiegowy-regulowany-nadaznie-porn-cd

    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/133260,skladniki-ceny-towaru-w-projekcie-porn

    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/133432,system-porn-czesc-4-regulacja

    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/133707,nieregularna-i-sporadyczna-dzialalnosc-zarobkowa-w-porn

    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/133976,firmy-ubezpieczeniowe-w-systemie-porn

    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/134899,handel-poza-system-porn-i-subtelny-towar

    Otóż już na początku masz konkretne pytanie, a w treści było o tym mówione wiele razy, jakie są zasady zarobków w systemie. O składnikach ceny był cały artykuł.
    A więc jest tak, że składnik (Z) na towarze jest funkcją stałą ustalaną na cały system z modyfikacjami na priorytetowe branże. Zależy on od P(1-Um), czyli składnika pracy netto. Zasada stałej proporcji, to jest gwarant, że zasoby z rynku pójdą do ludzi i do firm, według ustalonego klucza rozdziału wartości produktu PKB, a nie tylko do firm i państwa, a ludziom jedynie na wegetację.

    W artykule o regulacji pisałem, że podstawowa regulacja polega na dyscyplinie trzymania przez wszystkie firmy stałego zarobku średniego. W PORN jest trochę elastyczniej, niż było to w SPONT, bo jest regulator nadążny, który będzie kosił anihilacją z konta (P) globalne rozpędki zarobkowe we firmach.
    Maksymalny zarobek średni jest "punktem wyjścia" do zaprojektowania we firmie zarobków godzinowych z zachowaniem przyjętej dopuszczalnej maksymalnej rozpiętości zarobkowej w PORN. Z tego potem podczas bilansu powstają ceny towarów. Więc wcale nie mogą być one takie dowolne w PORN, jak Tobie się to wydaje. Wynikają ze stawek godzinowych pracowników i czasu ich pracy.

    A na podstawie czego zakłada się maksymalny zarobek średni?

    Na podstawie poznania mocy wytwórczej systemu, ze statystyk wstecznych.
    Zakłada się, że przy zmianie tylko systemu pieniężnego, bez zmian strukturalnych, moc wytwórcza zostaje zachowana taka jaka była. Technologia produkcji się nie zmienia i powiązania handlowe też nie.
    Historyczne PKB, zarobki średnie i udział ich w w pozyskiwaniu PKB, służą do wstępnego określenia płacy minimalnej i zarobku średniego. Zostaje też nadana maksymalna rozpiętość zarobkowa we firmach do przestrzegania.
    W ten sposób firmy mają swobodę w nadawaniu średniego zarobku dla swoich pracowników.
    Mogą go zachowywać w zakresie od płacy minimalnej do płacy średniej. Więc wszystkie firmy nadadzą zarobki największe i to jest słuszne. Będą bilansować i nadawać ceny towarów, obserwując jednocześnie wykazywany przebieg zarobku średniego w wstecznej analizie dla swojej firmy i utrzymywać go na najwyższym dopuszczalnym poziomie. To pozwoli we firmie ponadawać stawki godzinowe pracownikom, aby ułatwić sobie potem bieżące bilansowanie towarów, wystawianych na rynek. Jak się pojawi konkurent, albo towary się kiepsko sprzedawały, to się zacznie upuszczanie zarobków w dół. I trzeba też myśleć co z tym zrobić. Rozwiązań na to jest wiele. Np. zmniejszyć produkcję i robić co innego, lub poprawić wydajność produkcji.
    I tak jest realizowana dyscyplina z utrzymywaniem zarobku w okolicy stałego poziomu. Firmy generalnie same się kontrolują. Oczywiście samowolki we firmach co do tego, muszą być dyscyplinowane przez firmę prowadzącą PORN. Albo zrobić można automatyczne anihilowanie ukierunkowane we firmę, na jej koncie (P).

    Dywidenda ze zysku firmy, może też służyć do wynagradzania pracowników. Np do premiowania.

    W PRL było poprawnie z dorzucaniem pieniędzy w zgodzie z produkcja, ale nie było poprawnie do końca ze strukturą produkcji i brakiem umowy o podziale zysku po połowie między zakłady a załogę. A tak nie było dlatego, bo by nie mogły wypływać towary poza Polskę, na łupieżczych zasadach, jak ustalono we władzach okupacyjnych, bo Polska była cyckiem dojnym dla ZSRR.
    Właścicielem NBP w PRL zawsze byli obcy ludzie, choć w zapisach prawnych był filozoficzny słup, nazywany Minister Skarbu Państwa. W styczniu1952r dopięto przekształcenie przedwojennej spółki akcyjnej Bank Polski SA w NBP.
  • @Mufinek Sposypkom 20:26:41
    Mam nadzieję, że szanowny Autor rozumie iż ustalenie zakresu dozwolonych stawek spowoduje jedynie zwiększanie zatrudnienia, często po prostu fikcyjnego. Bo dzięki temu będą wyższe ceny towarów i wyższe zyski.
    Natomiast w ogóle nie wystąpi zjawisko "kiepskiej sprzedaży" - gdyż do jego wystąpienia konieczne jest by pieniądza było mniej niż towarów.
  • @programista 07:44:52
    Kiepska sprzedaż (spadek popytu na sprzedawany towar), ma wiele źródeł. Niedobór pieniędzy w obiegu, to nie jedyny powód kiepskiej sprzedaży we firmie.
    W projekcie PORN zostały wyeliminowane źródła niedoboru pieniądza. Nie tam się będzie doszukiwało kiepskich sprzedaży przy zasadach nowej ekonomii.
    Kiepska sprzedaż w PORN dla firm, pojawi się:

    1. Gdy inna firma wystawiać będzie taki sam towar, lub podobny, ale z mniejszą ceną.

    2. Gdy pojawi się na rynku, inny towar i przechwyci funkcję użytkową spełnianą przez poprzedni towar. Nastąpi odebranie klientów. Kiepska sprzedaż przymusi firmę do innych działań. Zmniejszenia produkcji, poszukania innych miejsc do zbytu, zwiększenie mocy wytwórczej. Moc wytwórczą zwiększa się przez zmniejszenia kosztów produkcji i zwiększenie technicznej wydajności produkcji.

    3. Dzięki wspomnianej Twojej nadziei programisto. - Kiepskiej sprzedaży będzie winna firma sama sobie. W ten sposób zarząd firmy zrozumie, że drogą do bogactwa w PORN, nie jest jedynie za wszelką cenę podnoszenie swojego zysku, ale całokształt nowych rzeczy i zjawisk. Np śledzenie i interesowanie się globalną sytuacją w systemie i jej wskaźnikami stanu. Zarząd firmy musi dbać o zwiększanie mocy wytwórczej we firmie i właściwe ukierunkowaniu zysków jakie jej przysługują. Np ludzie wkładają taką samą pracę we firmie i alternatywnie od małej lub dużej mocy wytwórczej firmy, wyjdzie mało lub dużo produkcji. Praca jałowa nie wnosi efektu wytwórczego. Praca jałowa nie przyczynia się w tworzeniu wartości towaru.
    Gdyby więc zarząd firmy podnosił zatrudnienie, wprowadzając stanowiska jałowej pracy i bilansował również jałową pracę w składnik cenowy (P), oraz w składnik (Z), to będzie wystawiał na rynek towary ze zwiększoną ceną, bo taka wyjdzie z obliczeń. Zaczną się wtedy kiepsko sprzedawać, dzięki Twojej nadziei. Firma dokona sobie strzału pistoletem w stopę. Ja takiej nadziei nie mam.

    Tu właśnie kłania się zrozumienie istoty rozwoju bogactwa nie przez wzrost zysku, ale wzrost mocy wytwórczej. Bogactwo będzie postępować przez sukcesywny dryf cen towarów w dół. Stałym zarobkiem średnim na przestrzeni długiego czasu, będzie się dochodzić do bogactwa dlatego, bo zakupi się w przyszłości więcej dóbr ze względu na ogólnie niższe ceny w przyszłości.
    Teoretycznie pojawić się może wtedy trend, jakiego obecna ekonomia nie zna, że będzie powstrzymywanie się od zakupu z przewidywanym oczekiwaniem spadku cen.
  • @Mufinek Sposypkom 11:13:48
    Szanowny Autor upatruje zbawczej roli konkurencji w regulacji sprzedaży! Przecież konkurencja ma na celu zdobycie większej sumy pieniędzy jako zysku. Tymczasem szanowny Autor zapewnia że każda firma w systemie będzie miała na kontach tworzone pieniądze za sam fakt produkcji. Ba, szanowny Autor podawał także, że będzie on modyfikowany jakimś większym od jednego współczynnikiem, dla zachowania płynności firmy.
    Po co zatem firma ma w ogóle dokonywać sprzedaży, po co jej klienci?
    Jakie wyjście ma klient posiadający takie systemowe pieniądze? Może oczywiście nie wydać ich i je trzymać, ale powoduje tym tylko to że jakiś nie chciany przez nikogo towar będzie sobie leżał nie sprzedany. Jego cena nie spadnie - bo na jakiej podstawie? A jeżeli będzie chciał kupić coś innego to będzie miał konkurencję pośród innych klientów, dysponujących liczbą pieniędzy wystarczającą do wykupienia całości tego innego pożądanego towaru. By zatem kupić towar będzie musiał zapłacić więcej (nawet w formie łapówki za miejsce w kolejce). To spowoduje że realnie pieniądz będzie tracił na wartości i klienci będą woleli zakupić dowolny towar niż trzymać pieniądze.

    Po prostu nie będzie żadnego mechanizmu do oceny czy wykonywana praca daje "efekt wytwórczy" czy też nie.

    Ze względu zaś na ustalone widełki płac każdemu pracownikowi będzie się opłacało pracować gorzej by mniej się wysilać i mieć więcej czasu wolnego - bo nie ma sposobu na ustalenie jakie powinno być właściwe zaangażowanie pracownika w wytworzenie produktu.

    Tak to już jest, że gdy pieniądza nie przybywa to wtedy o ten pieniądz konkurują firmy sprzedawanymi towarami. Gdy pieniądza przybywa to wtedy konkurują klienci o wytworzone towary.

    "Bogactwo będzie postępować przez sukcesywny dryf cen towarów w dół."
    Tak się dzieje tylko wtedy, gdy właśnie do systemu nie "dosypuje się" pieniędzy. W przypadku systemu szanownego Autora jest dokładnie odwrotnie i efekt byłby także dokładnie odwrotny od tego co szanowny Autor głosi.
  • @programista 12:29:47
    Dokładnie właśnie tak! Zbawcza rola. Fajnie to nawet szanowny programista nazwał. Konkurencja jest zbawcza. Jest ona "motorem" wzrostu mocy wytwórczych. Konkurencja zmusza do sprawniejszych działań w części z firm, by praca ludzi była krótka i skuteczna, wspomagana narzędziami, lub wykonywana automatami, wspomagana wykształceniem zawodowym i wiedzą, by szybciej ją wykonywać. Konkurencja przyczynia się do znikania towarów już niepotrzebnych, bo są zastępowane innymi, albo zmieniają się metody wytwarzania towarów na wydajniejsze.

    Zasada uboczna, którą dobry system pieniężny ma spełnić, to ułatwić społeczeństwu wzrost zasobów dóbr i skracanie tygodniowej normy czasu pracy. Te cele osiąga się przez dochodzenie do dużej mocy wytwórczej, w suwerennym systemie i to prowadzi do dobrobytu i spełniania się własnych dążeń, żyjących w nim ludzi. Mają wtedy czas dla siebie, na refleksje nad sobą i nie są umęczeni pracą.
    No a zasada podstawowa do spełnienia przez system pieniężny, to ułatwienie ludziom handlu.

    I wcale nie jest tak szanowny programisto, że firma w PORN osiąga zysk za sam fakt produkcji, ale składniki cenowe zysku (Z), osiągane są za fakt produkcji sprzedanej. Towary w fazie wystawienia na rynku, blokują firmowe zasoby pieniądza w składnikach cenowych (T i P). Firma nie otrzymuje też wtedy jeszcze składników cenowych (A).
    Firma oczywiście może szybciej odzyskać składniki cenowe (T i P) i zysk, przez przecenę, ale poniesie wtedy trochę strat na zysku. Rezygnując z części produkcji z powodu konkurencji, przeceniając towary, odzyskuje firma składniki cenowe (T i P), po czym może je przelać na zysk zmniejszając (Bf) i przeznaczyć pieniądze na inne pomysły produkcyjne, w ramach mocy wytwórczych we firmie.

    cyt:
    "Ba, szanowny Autor podawał także, że będzie on modyfikowany jakimś większym od jednego współczynnikiem, dla zachowania płynności firmy."

    Piszesz to w kontekście zdobywania przez firmę zysku. Chyba chodziłoby Tobie o modyfikowanie zysku. Ale nie rozumiem dlaczego pada potem, że dla zachowania płynności. Więc może dlatego, że po zdobyciu zysku, celem byłoby wpłacenie na konto (T) i powiększenie bufora płynności firmy. Więc jeśli tak, to tłumaczę.
    Ta modyfikacja spełnia rolę nastawczą dla systemu, której się potem nie zmienia. Zysk firm ustawia się według zasady jak chce się dzielić wypracowane dobra w całym systemie, wzajemnie, pomiędzy firmami i pracownikami. Najuczciwiej jest to dzielić równo. Niesymetryczne dzielenie na korzyść firm, wskazane jest dla firm ważnych, bo ich zyski mogą rozbudowywać, te branże w szybszym tempie, w odniesieniu do reszty firm. Wtedy cenowy składnik zysku firmy, oblicza się z cenowego składnika pracy netto, jak wszędzie, ale tylko dla wybranych ważnych firm, mnoży się składnik pracy netto przez współczynnik większy od jednego. I do tego służy współczynnik obliczania zysku.

    cyt:
    "Po co zatem firma ma w ogóle dokonywać sprzedaży, po co jej klienci?"

    Po to, by istniały dobra materialne dla ludzi. Ale miałeś na uwadze pewnie generowanie zysku w momencie wystawiana towaru. Więc był brak zrozumienia PORN.

    cyt:
    "Jakie wyjście ma klient posiadający takie systemowe pieniądze? Może oczywiście nie wydać ich i je trzymać, ale powoduje tym tylko to że jakiś nie chciany przez nikogo towar będzie sobie leżał nie sprzedany."

    Możliwe wyjścia gdy posiada się pieniądze:

    1. Nie wydawać i trzymać według swoich preferencji na popyt pieniądza, a towar ma czekać na rynku. I to jest potrzebne w systemie, by trwał zapas towarów zawsze dyspozycyjnych do zakupu. Oczywiście to kosztuje użytkownika, bo za usługę kupioną w firmie "PORN-system", tzn obsługę konta, płaci się proporcjonalnie do zasobów na koncie.

    2. Kupić towar trwały, by zmagazynować indywidualnie swoje bogactwo, w wybranym towarze, według własnych koncepcji strategicznych, lub własnych preferencji, z myślą o korzyści w przyszłości. Można trzymać to u siebie w budynku gospodarczym, albo w firmie depozytowo handlowej.

    3. Wymienić pieniądz na równoległy jednorazowy, by korzystać też z zakupów na rynku wtórnym. O kosztach trzymania tego pieniądza jeszcze nie pisałem, ale będzie to wynikać z kosztów prowadzenia internetowego portalu handlowego.

    cyt:
    "Jego cena nie spadnie - bo na jakiej podstawie?"

    O cenie wystawionego towaru decyduje zawsze właściciel towaru. W każdym momencie towar już wystawiony, właściciel może przecenić. Pozwala to upłynnić towar zalegający za długo na rynku w jego mniemaniu. Powody mogą być różne. Wtedy firma ponosi częściową stratę. Strata objawi się zmniejszeniem bufora płynności firmy (Bf), bo nie powrócą składniki cenowe do firmy w pełnej wartości.

    cyt:
    "A jeżeli będzie chciał kupić coś innego to będzie miał konkurencję pośród innych klientów, dysponujących liczbą pieniędzy wystarczającą do wykupienia całości tego innego pożądanego towaru. By zatem kupić towar będzie musiał zapłacić więcej (nawet w formie łapówki za miejsce w kolejce). To spowoduje że realnie pieniądz będzie tracił na wartości i klienci będą woleli zakupić dowolny towar niż trzymać pieniądze."

    Pieniądz nie będzie tracił na wartości w stosunku do towarów, ale tylko z powodu opłat z usługą prowadzenia konta. Więc realnie pieniądz nie będzie tracił na wartości względem towarów, bo system w skali globalnej reguluje nadążnie równowagę chwilową, pomiędzy towarami i pieniędzmi na ich zakup.
    Ale to co pisałem w poprzednim komentarzu o wzroście mocy wytwórczej w systemie, prowadzić będzie do spadku cen, a więc jakby wzrostu wartości pieniądza. Ale naprawdę to nie będzie wzrost wartości pieniądza, tylko spadek ceny. Wartość pieniądza jest stała, bo jest odnoszona do wartości pracy, która utrzymywana jest na stałym poziomie i mierzona jest w jednostkach pieniądza.

    cyt:
    "Po prostu nie będzie żadnego mechanizmu do oceny czy wykonywana praca daje efekt wytwórczy" czy też nie."

    Efekt wzrostu mocy wytwórczych, będzie można stwierdzać różnymi metodami w odniesieniu do podsumowań historycznych.
    Na poziomie firmy sam fakt że towar, dobrze się sprzedaje, potwierdza że moc wytwórcza jest pozytywna na dany czas.

    cyt:
    "Ze względu zaś na ustalone widełki płac każdemu pracownikowi będzie się opłacało pracować gorzej by mniej się wysilać i mieć więcej czasu wolnego - bo nie ma sposobu na ustalenie jakie powinno być właściwe zaangażowanie pracownika, w wytworzenie produktu."

    Zaangażowanie do pracy nadaje się w system w oparciu o dane historyczne. Można je oczywiście zmieniać i zawsze należy dążyć do zmniejszania zaangażowania w pracy. Ustala się czasową normę zniewolenia na tydzień lub dobę, dla ludzi będących w zatrudnieniu. Ale na to ma wpływ potrzeba utrzymania lub powiększenia strumienia dóbr płynących na rynek, oraz posiadana w systemie moc wytwarzania dóbr.
    Oczywiście gdy komuś indywidualnie nie odpowiada norma dziennej pracy, to najczęściej zawsze tak było i jest, że nikt nikogo nie przymusza do pracy i każdy sam decyduje, ile godzin dziennie będzie pracował. (wyjątkiem są jedynie obozy przymusowej pracy)

    cyt:
    "Tak to już jest, że gdy pieniądza nie przybywa to wtedy o ten pieniądz konkurują firmy sprzedawanymi towarami. Gdy pieniądza przybywa to wtedy konkurują klienci o wytworzone towary."

    Tutaj pełna racja! Właśnie dlatego ilość pieniądza należy stabilizować w odniesieniu do ilości towarów na rynku.

    cyt:
    "Tak się dzieje tylko wtedy, gdy właśnie do systemu nie "dosypuje się" pieniędzy. W przypadku systemu szanownego Autora jest dokładnie odwrotnie i efekt byłby także dokładnie odwrotny od tego co szanowny Autor głosi."

    A gdy się dosypuje do systemu, to jak może powstać bogactwo szanowny programisto? No? Proszę myśleć! System PORN jak wiadomo, dosypuje przez samoregulację od firm i regulację nadążną w skali makro przez oprogramowanie. Więc jaka pozostaje droga do bogactwa dóbr przy dosypywaniu pieniędzy?

    ***

    Oto ta droga:

    Posiadać techniczne sposoby na intensywniejsze wytwarzanie tego co jest, w ramach tego samego czasu pracy i również posiadać nowe pomysły i wynalazki do wykonania, na lepsze i wygodniejsze życie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej