Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
35 postów 273 komentarze

Projekty

Mufinek Sposypkom - Przedstawiciele banku Anglii zapytali Franklina, skąd się bierze wzrost dobrobytu kolonii. Franklin odrzekł: - To proste. W koloniach wydajemy własny pieniądz. "Kolonialny Skrypt". Wydajemy go w proporcji do potrzeb handlu i przemysłu...

Ilościowa Teoria Pieniądza, ujęta w ogólną ITP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tworzenie nowych pojęć dla nowej ekonomii.

 

Wstęp.

Przedstawię konspekt naukowego opisu tego zagadnienia, do czego doszedłem znacznie wcześniej. Jest to ujęcie ilościowej teorii pieniądza, dzięki któremu można opisywać różne modele monetarne. Bezpośrednią inspiracją, aby już teraz pokazać ogólne zręby, takiego ujęcia tej teorii, jest trwający obecnie marazm w naukowych kręgach nawigatorów jutra, którzy nie tworzą poprawnych rozwiązań do obsługiwania gospodarki pieniędzmi, bo pomijają ilościową teorię pieniądza. Tym kuriozum które obecnie jest przez to środowisko wdrażane wraz z Narod. Instyt. Studiów Strategicznych jest kotwiczenie pieniądza obiegowego w oparciu o dobra, nie przeznaczone na handel (czyli dobra nie wystawione na rynek). Można różnie to tłumaczyć. Albo ilościowej teorii pieniądza ktoś w środowisku nie rozumie, albo jest głębsza tajemnica, czemu tak się do zagadnienia monetarnego podchodzi, co też dałoby się wytłumaczyć, dlaczego jest tak robione.

W salce sejmowej 16.02.2018, odbyła się Konferencja pt. “Architektura monetarna: od kreacji pieniądza dłużnego do emisji pieniądza suwerennego”. Przedstawiany był między innymi Ekonom. Akt Konstytucyjny. Był omawiany trzeci punkt, z listy dziesięciu. Miał takie brzmienie.

3. Wielkość emisji opiera się na potencjale gospodarczym, w tym wycenionym majątku narodowym, zasobach naturalnych, oraz wzroście gospodarczym, z uwzględnieniem szybkości rotacji pieniądza.

Opieranie pieniądza na majątku, skrytykował Ireneusz Jabłoński  42.5 min z Centrum im. Adama Smitha  
 
https://www.youtube.com/watch?v=ODqGDA2uRxw&t=2550s

Powiedział między innymi: "Czy mój prywatny dom wybudowany za własne pieniądze, lub firma jakiegoś pana Marka, jest majątkiem narodowym, państwowym, czy prywatnym."
 
Wkrótce potem po konferencji, treść tego artykułu została zmieniona, o czym miałem okazję się dowiedzieć, z rozsyłanego nowo brzmiącego Ekon. Aktu Konstyt.

3. Wielkość emisji opiera się na potencjale gospodarczym oraz wzroście gospodarczym z uwzględnieniem szybkości rotacji pieniądza. Emisję zabezpieczają krajowe bogactwa naturalne.

Więc nadal pozostawiono kotwiczenie waluty do dóbr nie będących na rynku, tym razem innego segmentu majątku narodowego. Jako ciekawostkę podam, że w październiku 2017, w chwili pierwszego ogłoszenia Ekonom. Aktu Konstytucyjnego, trzeci punkt nie zawierał kotwiczenia waluty w bogactwach naturalnych. Brzmiał tak:

3. Wielkość emisji opiera się na potencjale i wzroście gospodarczym z uwzględnieniem szybkości rotacji pieniądza.

Twierdzę więc, że albo to środowisko nie rozumie ilościowej teorii pieniądza, albo ją neguje, że ta teoria to lipa, lub środowisko zostało zmanipulowane za sprawą jakiś lobbystów, którzy takie kuriozum kotwiczenia dla waluty obiegowej starają się przepchnąć, by znajdować dalsze sposoby na wydziedziczanie z majątku Polaków, skoro brakuje kolejnych kotwic na pieniądz dłużny, gdy rezerwy kotwiczenia na certyfikatach urodzeń obywateli, wyczerpały być może już swój limit. Więc aby banki mogły nadal budować garb zadłużeniowy dla, prywatnej spółki udającej państwo polskie, szuka się kolejnych dóbr w Polsce, by móc o co opierać pieniądze emitowane dla Polski za granicą, maskując to zezwoleniem na rolowanie obligacji.


Konferencja 17.03.2018 w Modlniczce

Właśnie w sprawie uwłaszczenia narodu i obsługi wydobywania złóż jakąś nową walutą "energy" przygotowana została przez to środowisko konferencja 17.03.2018 w Modlniczce koło Krakowa. Próbuję się domyślać, że może tu chodzić o wydzielenie majątku do kotwiczenia waluty równoległej, bo konstrukcja standardowa waluty równoległej z emisją zerową, jak np pieniądz zielony, nie nadaje się na obsługę przemysłu wydobywczego. To nie te zakresy potrzebnych emisji, które da się oprzeć o debet w pieniądzu równoległym, dla już mocno zadłużonych podmiotów i ludzi w systemie. Owszem normy bankowe dopuszczają emisję dodatnią w walucie równoległej, ale wymagają wówczas dawania pod zastaw emisji, kapitału w naturze jak np majątek gminy, albo kapitału w formie lokaty gminnej w pieniądzu państwowym.
Ta norma jest dlatego wymagana, bo zabezpiecza system bankowy przed wyswobodzeniem się z niego podmiotów, by nie były zniewalane, przez przymus emisji kredytowej. Ta konstrukcja pieniądza równoległego, nie uwalnia go, by stał się autonomiczny, z możliwością budowania swojego rynku i ustanawiania kursu walutowego w odniesieniu do innych systemów. Przy takiej konstrukcji nie da się osiągnąć suwerenności pieniądza lokalnego. Np kapitał finansowy oddany w formie lokaty, i po to aby zamienić go na emisję dodatnią pieniądza równoległego, wiąże obieg tego pieniądza tylko w obrębie lokalnym, kosztem całego systemu. Pieniądz staje się wtedy trwały i lokalnie nie znika jak pieniądz z emisji kredytowej. Więc na tym polega korzyść lokalna, ale tracą na tym pozostali uczestnicy w systemie. Cały zaś system ma powiększony udział pieniądza kredytowego, bo lokata gminna jest przez banki stale wykorzystywana, do udzielania kredytów na zasadzie rezerwy cząstkowej 3,5%. Powiększa to możliwości w udostępnianiu kredytów w ilości;  lokata x28. Wynika to z zależności 1 : 0,035

Z kolei gdyby każda gmina miała pieniądz równoległy w dużych ilościach jako wyemitowany w postaci emisji dodatniej, a każdy lokalny pieniądz w emisji dodatniej byłby tworzony z lokat gminnych, to nie ma żadnej korzyści w sensie zwiększonego lokalnego obrotu w odniesieniu do całego systemu, bo wszyscy robią to samo.

Taki model z pieniądzem lokalnym trwałym, będącym we wszystkich gminach i zrobiony w oparciu o gminne kapitały finansowe, i który nie będzie znikał jak pieniądz kredytowy, można łatwo osiągnąć, gdyby wszystkie gminy zamiast tworzenia lokat na zezwolenie wyemitowania lokalnych bonów, pobierały gotówkę, zamiast tworzenia lokaty i wpuszczało gotówkę do obiegu, subtelnie oznaczając ją gdzieś ołówkiem. Z kolei lokalni ludzie nie wpłacaliby jej do banków. Gotówki w obiegu w całym państwie byłoby więcej i system byłby lepszy, bo nie trzeba byłoby tworzyć aż tyle nietrwałych emisji kredytowych. System bankowy swoją regulacją doemituje wówczas pieniądze papierowe, gdy będzie na nie większy popyt. Pieniądz papierowy żyje przecież dłużej w obiegu, niż pieniądz kredytowy.

Nie można się na dzisiaj dowiedzieć, na jakich zasadach mają być uwłaszczone złoża, czyj będzie jakiś powoływany Ziemski Narodowy Bank Polski, kto będzie korzystał z senioratu emisyjnego w takim banku i w jakich udziałach, no i czy uwłaszczeni na złożach naturalnych Polacy, będą mogli mieć dzielony zysk firmy wydobywającej złoża, po połowie z firmą wydobywczą. Pomijam oczywiście udział z dywidendy firmy, gdyby Polacy mieli udziały w takich firmach, bo to byłyby już jedynie dalsze tantiemy dla Polaków.
   


Założenia wstępne do teorii.

Przedstawiam tę teorię na potrzeby edukacyjne, szczególnie dla tych, którzy nie rozumieją zagadnienia ilościowej teorii pieniądza, by mogli lepiej przejrzeć, co może być szykowane w sprawie uwłaszczenia Polaków na złożach naturalnych.


Teoria oraz modele które opiszę odnoszą się do społeczeństwa zorganizowanego, które stanowi w miarę integralny duży zespół ludzki mający wzajemne więzi, jak;  np. jeden język, swoje miejsce na Ziemi, wraz z gospodarką i jej zasobami, oraz mające możliwości do obrony swojej autonomii i zasobów w otoczeniu zewnętrznym.

Warunkiem koniecznym do spełnienia jest przestrzeganie praw własności do dóbr, kwalifikacji dóbr na indywidualną własność oraz grupową i zachowywanie wolności osobistej.

Kolejną rzeczą do spełnienia jest również to, że zarządzanie pieniądzem musi być od wewnątrz a nie przez środowisko zewnętrzne nie przynależące do społeczeństwa.

Wymienione założenia wstępne zapewnią zbudowanie poprawnego rozwiązania z obsługą gospodarki pieniądzem, według zasad ilościowej teorii pieniądza.

W przypadku gdy społeczność podlega okupacji, wówczas przytoczone modele nie zafunkcjonują, bo społeczeństwo nie będzie jednolite co do praw własności. Część społeczeństwa zostaje tych praw pozbawiona osiągając status niewolnika.



Ogólna ilościowa teoria pieniądza OITP - skrótowo w punktach.


1. Pieniądz jest informacją o nabytym prawie dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie.

1.1 Pieniądz jest mierzalnym nabytym prawem dostępu do dóbr rynkowych w odpowiedniej wartości i w dowolnym terminie. Wartość wszystkich dóbr rynkowych z ich cen, wyraża łączną ilość jednostek pieniądza jednorazowego, opartego na tym rynku.   (To jest udoskonalona definicja, ujmująca w swej treści 3 konieczne funkcje pieniądza; mierniczą, transakcyjną, tezauryzacyjną. Edycja zrobiona 12.05.2018)  

2. W ramach jednego autonomicznego systemu pieniężnego w społeczności, może funkcjonować jeden lub więcej rynków. Gdy rynki mają odrębne pieniądze, stają się wzajemnie odizolowane. Handel między takimi rynkami, musi być poprzedzony wymianą pieniędzy między podmiotami.

3. Źródłem pozyskiwania pieniądza jest:

a) wykonana praca w ramach wytwarzania dóbr i usług

b) zbywanie dóbr własnych na rynku wtórnym.

c) pozyskanie pieniądza od innego podmiotu, w ramach wzajemnej umowy. (*)

d) pozyskanie pieniądza w ramach emisji ze systemu

4. Rynek pierwotny, jest (miejscem) i zarazem zbiorem teraźniejszych wykonywanych usług, oraz zbiorem nagromadzonych nowo wytworzonych dóbr, przeznaczonych na wymianę, poprzez zakup.

5. Rynek wtórny jest miejscem i zarazem zbiorem; teraźniejszych wykonywanych usług, dóbr nabytych na rynku pierwotnym i odsprzedawanych, wszelkich dóbr własnych zdeklarowanych na sprzedaż, w tym także praw własności dóbr trwałych.

6. Źródłem generowania (emisji) pieniądza jest wystawienie na rynek dóbr przeznaczonych na sprzedaż zgodnie z określoną ceną towaru (dobra), zaś wyprowadzenie dóbr z rynku przez zakup, ma wywołać usunięcie pieniądza (anihilację), w ilości jak cena towaru.
 
7. Pieniądz w działaniu na rynku, gdy powstaje i znika w ślad za pobytem towaru na rynku, ma cechę jednorazowości. W ogólnej ilościowej teorii pieniądza, pieniądz jest pieniądzem jednorazowym.

8. Pieniądz wielokrotnego użycia, tzw pieniądz obiegowy, jest możliwy do zastosowania w modelach rynkowych szczególnych.
a) Gospodarkach działających jednostajnie; stabilna liczba ludności, strumień wartości dopływu dóbr na rynek i strumień zakupów dóbr z rynku są sobie równe.

b) Gospodarkach posiadających informacje o stanie swoich chwilowych zasobów towarowych, oraz zachodzących zmianach wartości rynku i posiadających narzędzia i procedury w nadzorowaniu dodawania i ujmowania obiegowego pieniądza na bieżąco.

9. Wewnątrz autonomicznej społeczności, pieniądz może podlegać swobodnej wymianie.(**) (albo kontrolowanej). Podstawą do swobodnej wymiany, jest prawo naturalne do swobodnego korzystania z owoców swojej pracy.

10. Pieniądz z innego systemu pieniężnego, z poza autonomicznej strefy pieniężnej danego społeczeństwa, jest traktowany na prawach towaru. Przejmuje w systemie funkcję bycia towarem, gdy podmiot wystawia go na rynek. Może to przyjmować np. formę konta w obcym poza systemowym banku, do nabywania z niego obcej waluty, w celach zakupu poprzez bank zagraniczny, towarów na zagranicznych rynkach, jak i sprzedawania własnych towarów za granicę, by osiągnąć najpierw zapłatę za towar na zagranicznym koncie w obcej walucie, a konto to stanowi zarazem w systemie fragment rynku towarowego. Cały zaś proces utrzymywania pełnego stanu tego konta, i dokonywania wymian pieniędzy według obowiązujcego kursu, nadzoruje systemowa firma, handlująca obustronnie przez granicę autonomicznego systemu, za pomocą konta na obcą walutę. Handel towarowy przez granicę autonomicznego systemu, musi być wyrównany w dwóch kierunkach, by nie powodował zubożenia wartości wypracowanych dóbr własnych w systemie i zapewniał dzięki temu dyspozycyjny nieodzowny pełny stan, zagranicznego konta w takiej firmie handlowej.


Objaśnienie odnośników: * , **

* Działają tu w praktyce dwa rodzaje umów.
 
a) Odwleczenie prawa dostępu podmiotu do dóbr w przyszłość, na poczet realizacji tego prawa wcześniej przez inny podmiot, za ustaloną wspólnie cenę preferencji czasowej, określaną jako procent od pożyczanej kwoty. Czyli tzw pożyczka pieniężna. Umowa pożyczki określa termin zwrotu pieniędzy wraz z ceną preferencji czasowej, lub terminy rat oddawanej kwoty.


b) Umowa przystąpienia do wspólnego przedsięwzięcia. Np nabycie udziałów firmy.


** Sposób rozwiązań ze swobodą wymiany pieniędzy może być różny, w zależności od ustaleń społeczności. Pieniądz jednorazowy ofiarowany dla kogoś w ramach prezentu przelewem pomiędzy kontami, gdy nie dokonuje zakupu wystawionego na sprzedaż towaru rynkowego, nie podlega anihilacji. Pod takim przelewem może się też kryć nieoficjalny inny handel. Czyli handel pozarynkowy. To zjawisko, pod warunkiem że pieniądz nie opuszcza systemu, niesie ze sobą zarówno pozytywny aspekt jak i może być wykorzystywane w działaniach mafijnych. Pozytywnym aspektem jest to, że pieniądz poza swoim rynkiem, w tej samej społeczności, może obsługiwać wszelki handel poza rynkowy wtórny, wraz z drobnymi wzajemnymi usługami.
Rozwiązania więc mogą być różne. Np ograniczenia kwotowe takich przelewów, lub dodatkowe podatki dla większych przesuwanych kwot. Z kolei gdy pieniądz ma formę pieniądza obiegowego i zarazem gotówkowego fizycznego. Kontrola handlu dobrami obrotowymi jest niemożliwa.



Ogólna ilościowa teoria pieniądza - objaśnienie.


Temat podziału istniejących dóbr w społeczności, ma wiele zaszłości, które powstały w sposób różny, w zależności od społeczeństw i ich kultur. Bywały struktury społeczne wspólnotowe lub kastowe, ale kastowe dominowały. Obecnie mamy więc sytuację, która jest pokłosiem zaszłości historycznych. Pewne rzeczy stały się więc kanonem od złych przyjętych założeń, choć w prawie naturalnym tak być nie powinno.
Główną rzecz którą mam na myśli jest temat własność ziemi, która w dawnych czasach była głównym kapitałem rzeczowym, do osiągania zysków. Ponieważ poprzedzająca cywilizacja opierała się najczęściej na grabieży ziemi i ustalania na zdobytych terenach monarchii dziedzicznej, a dokładniej okupacyjnej od Watykanu, własność ziemska została wzięta pod nadzór monarchii nadawanych przez Watykan, a z czasem stworzono zapisy prawne co do własności ziemi. Następnie było królewskie i książęce zarządzanie tą własnością. Kolejnym następstwem było dzierżawienie tych ziem z pożytkiem dla właściciela i dzierżawcy. Notariat i sądownictwo ziemskie w dawnych czasach z nakazu nadał papież. Sprawowali go biskupi i dopiero w XX wieku to zmieniono, że notariaty są już świeckie. Zresztą i tak pod zarządem podobnym, bo Watykan współpracuje z władzą bankową poprzez bank watykański.  Taki obowiązuje kanon. Kto ma własność ziemi i zasobów na niej, utrzymuje się kosztem pracy innych. Obecnym spadkiem "intelektualnym" który objęliśmy po pokoleniach, jest podatek od ziemi dla państwa, i pojęcie renty od ziemi. W prawie naturalnym ziemia przysługuje dla każdego w ilości niezbędnej do życia bez zniewolenia, na zasadzie symbiozy z ziemią i otoczeniem, czyli bycia właścicielem jej fragmentu, podczas stacjonarnego trybu życia. Za używanie nadwyżki ziemi, obowiązuje dopiero w prawie naturalnym opłata dodatkowa na poczet społeczeństwa, czy państwa.
Dla przypomnienia czym jest prawo naturalne:

I generacja Praw człowieka:

1. Prawo do życia
2. Prawo do własności
3. Wolność osobista
4. Zakaz tortur
5. Wolność od niewoli ( prawo do samoposiadania )
6. Prawo do owoców pracy.
 
Uogólniając ilościową teorię pieniądza; Podmioty z prawem do posiadania dóbr (firmy, osoby fizyczne, czy ewentualnie państwo, lub reprezentant grupy społecznej), mają użytkowe dobra materialne i są ich właścicielami. W ogólnej ilościowej teorii pieniądza, którą podejmuję się opisać, wszystko bierze początek od praw naturalnych. Między innymi prawa własności i związanego z tym prawem wolną wolą, do decydowania o własnych zasobach towarowo materialnych, intelektualnych i praw własności. To użytkownicy i zarazem właściciele decydują, w sprawie swoich i zbiorowych dóbr. Pewne dobra mogą więc podmioty pozostawiać na własny użytek, zaś inne przeznaczać na rynek w celu zbycia. I do tego procesu wymiany na rynku towarów, służyć ma miernik wartości towarów, i nagromadzony swój zasób prawa dostępu do dóbr rynkowych, czyli pieniądz.

W ogólnej ilościowej teorii pieniądza, jak wspomniałem, rzecz dotyczy zarówno towarów używanych, ale jednak zdeklarowanych do zbycia, jak i wytwarzanych środkami produkcji właściciela (użytkownika systemu, podmiotu), z przeznaczeniem na rynek, dla zakupu przez innych. Oprócz towarów, na rynku sprzedawać można też usługi nietowarowe. Usługa nietowarowa w ilościowej teorii pieniężnej, jest pojęciowo na równi z towarem, bo jest mierzona tym samym pieniądzem. Podobnie jak towar, usługa ma też źródło swojego pochodzenia z pracy ludzkiej. Wytłumaczenie pobytu usługi na rynku z pieniądzem jednorazowym, będzie w dalszej części artykułu. Na rynku handel dotyczy też walut obcych poza systemowych, które w ilościowej teorii pieniądza są traktowane jak towar rynkowy. Ściślej zasada ta odnosi się do każdej innej waluty, nie obsługującej handel towarami na konkretnym rynku, przypisanego w tej teorii zawsze pod konkretny pieniądz.
 
W tej teorii uwzględnia się więc też zagadnienie zasobów dóbr użytkowych. Więc również i dziedziczonych, lub przejętych przez społeczeństwo po minionych pokoleniach. W przypadku dóbr wspólnych jak zasoby naturalne ziemi, właściciel zasobów, może je sprzedawać po fakcie wystawienia na rynek. Wtedy jest zmiana kwalifikacji wydzielonej części dóbr i tylko te stają się dobrami rynkowymi. Np. segment lasu do wycinki drzew. Musi pojawić się też na nie równoważący pieniądz. Zostaje wyemitowany w odpowiednie miejsce, sposobem odpowiednim, dla danej konstrukcji systemu pieniężnego.
Gdy dobra wymagają złożonych procesów, np. z wydobywaniem złóż naturalnych, to najczęściej zbiorowy właściciel zasobów naturalnych Ziemi, zleca usługę na eksploatację i sprzedawany jest produkt finalny usługi w partnerskiej umowie z firmą wydobywczą, by podzielić się np zyskiem ze sprzedaży dóbr po połowie. Nie można wystawić całych zasobów naturalnych na rynek, jak lasy i złoża naturalne i wyemitować te pieniądze do obsługi innych transakcji towarowych na rynku. Takie coś jest oszustwem, lub karkołomnym wymysłem dyletanckim. Konstrukcja z wyceną całych zasobów naturalnych jest nierealna do zrobienia, więc łamie zasady ilościowej teorii pieniądza.
Oczywiście teoretycznie według teorii da się to zrobić, ale efekty tego będą zaburzały ład społeczny na przyszłość. Należy więc wystawić na rynek pobyt transz usługowych na wydobywanie. Określa się bieżące wydzielone zasoby dóbr, lub określa się czas trwania kontraktu eksploatacji zasobów. Zawiera się etapowe kontrakty na wydobycie i stosownie na tę potrzebę emituje pieniądze na bieżąco, na obsługę takiej usługi.

 
Jak funkcjonuje pieniądz jednorazowy na rynku
 
W ogólnej ilościowej teorii pieniądza jednorazowego, ktoś jako "zarządca" i tu może istnieć dowolne pojęcie, bo może to być; system pieniężny, bank, instytucja społeczno-państwowa, starszyzna rodowa, internetowy portal emisyjno-handlowy, - optuję za ostatnim rozwiązaniem - przyjmuje na składowisko handlowe towary, które użytkownicy rynku (podmioty w systemie pieniężnym), uważają za nadmiarowe i których nie potrzebują, by wymienić je na inne z użytkownikami, którzy też chcą pozbyć się nadmiarowych dóbr. W ogólnym przypadku mogą, być to też towary nowo wytwarzane. Oczywiście rynek nie musi, być fizycznie w jednym miejscu, a "zarządca" może mieć swoje filie.
"zarządca" w miejscu definiowanym jako rynek towarowy, przyjmuje towar na ewidencję, dokonując wzajemnej handlowej wyceny i emituje użytkownikowi pieniądze za wystawiony na rynek towar. Np w najprostszym rozwiązaniu, jako zapis pozycji w swojej księdze i zapis jednostek pieniądza jednorazowego w wydanej książeczce użytkownika. Pieniądz jednorazowy, umożliwiałby zakup z zasobów rynku dowolnych towarów w podanej wartości. I w tym wypadku po zakupie pieniądzem na rynku tego samego zarządcy, pieniądz musiałby być anihilowany. Czyli odnotowany zakup w książeczce i zmieniona ilość zapisanych pieniędzy. Reguła z utratą prawa własności towaru podczas pobytu na rynku, niekoniecznie musiałaby być zachowywana. Własności można by nie tracić, ale musiałaby istnieć reguła z wykonywaniem przecen, po upływie stosownego czasu, wraz z anihilacją części pieniędzy jednorazowych w ilości jak przecena. Reguła stosowana niekoniecznie na wszystkie typy towarów.

Pieniądz jednorazowy poza tą funkcją na swoim rynku, zaczyna wtedy służyć w tej samej autonomicznej społeczności, jako pieniądz obiegowy, umożliwiając np poboczny nieoficjalny handel, gdyby był np pieniądzem elektronicznym z możliwością przesuwania go pomiędzy użytkownikami.
Pieniądz jednorazowy ma teoretyczne oparcie na towarze i jest prosta zasada w tej teorii. Są towary na rynku, to są pieniądze w ilości dokładnie jak wartości towarów na rynku i można nabywać towary użytkowe w społeczności, które są w nadmiarze, oprócz tych, które są w użyciu na co dzień przez użytkowników rynku towarowego, na które nie ma wyemitowanego pieniądza. Rynek działa w prosty sposób i samoczynnie się dostraja. 

Zasadą w tej teorii odnośnie towaru, jest powstanie fazy pośredniej w odniesieniu do relacji własnościowej. Dobro towarowe, a przynależność do właściciela.** Faza polega na rezygnacji z użytkowania dobra, co ma faktyczne odzwierciedlenie z pozbyciem się dobra w miejsce składu (rynku towarowego), będącego pod opieka "zarządcy" i pozyskanie wówczas od "zarządcy" pieniądza w pełnej wartości za towar.
**) Dokładne wyjaśnienie tematu jest w komentarzu pod tym art. pt. Właściciel, a użytkownik dobra.

Inna wersja zmiany relacji własnościowej do towaru, mogłaby polegać na deklaracji zaprzestania użytkowania, w dowolnym przyszłym momencie, gdy zjawi się nabywca. Tu chodziłoby o towary nieprzemieszczalne lub niewygodne do składowania w miejscu handlu. Wtedy byłaby udokumentowana deklaracja rezygnacji z dobra w momencie transakcji. Taka wersja jest realna do wykonania na wszelkie nawet towary, gdyby zastosowało się portal handlowy podobny jak np. allegro, ale wraz z wystawieniem na rynek, następowałaby emisja pieniędzy na konto użytkownika.
To rozwiązane jest zarazem moim wcześniejszym wynalazkiem, i wzbogacone jest w funkcję obowiązkowych przecen towaru podczas przedłużającego się pobytu na rynku. Należy zwracać pieniądze upustu cenowego, które są likwidowane w systemie. Ponadto dołożony jest tam mechanizm płynności z rezerwuarem pieniędzy dla systemu, by sprawnie działał mechanizm wymiany pieniędzy. Ponadto można wmontować też do tego rynku system podatkowy. Polega on na wyemitowaniu podatku w chwili wystawienia towaru na rynek. Nadana cena towaru jest sumą emisji w budżet państwa i w konto użytkownika.

Co do zmodyfikowanych rozwiązań tego przypadku, że towar jest użytkowany pomimo przebywania na rynku, słusznie też byłoby robić konstrukcję z emisją w części wartości, a reszta wartości byłaby uzupełniana przy zaistnieniu transakcji. Taka zasada ma słuszność dlatego, bo właściciel ma dostęp do dobra więc i zarazem użytkowania. Przy czym ten kto kupuje towar będący jeszcze w używaniu właściciela (nie będący na składzie), ma anihilowane pieniądze w takiej ilości, w jakiej zostały wyemitowane dla sprzedającego w chwili zgłoszenia towaru, zaś pozostała ilość pieniędzy jest przekazana sprzedającemu. Ta zmodyfikowana konstrukcja zbywania towarów bez oddania na skład z emisją w części wartości, wymaga jeszcze w momencie wystawienia towaru na tę metodę, wyemitowania rozsiewczo pozostałym uczestnikom resztę kwoty cenowej, by zgadzał się bilans pieniężno towarowy na rynku. Przekazywana bez anihilacji, domykająca pełną wartość końcowa kwota, mogłaby nawet ulegać przetargowi. Różnica zaś z przetargu do ceny towaru, musiałaby być rozsiewczo anihilowana.



Działanie usługi w ogólnej teorii rynkowej z pieniądzem jednorazowym.

Usługa na rynku przebywa od momentu zamówienia, do momentu wykonania usługi. Zarówno produkcyjna, jak i nieprodukcyjna. Podczas czasu pobytu usługi na rynku, musi więc w systemie przebywać pieniądz w wartości tej usługi, a po jej wykonaniu, pieniądz w systemie ma zniknąć.


1. Klient płaci pieniądzem jednorazowym zaliczkę firmie usługowej, na poczet oferowanej na rynku usługi. Pieniądz nie ulega anihilacji.

2. "Zarządca" systemu, uzupełniającą wartość zaliczki do pełnej wartości usługi emituje wykonującemu usługę.
Usługa więc znajduje się na rynku fizycznie i jest już na nią wprowadzony pieniądz jednorazowy. Czyli pieniądz zaliczkowy przesunięty od klienta do firmy i pieniądz wyemitowany do firmy przez "zarządcę". Wpłacona zaliczka klienta, ma swoje pochodzenie w innych dobrach wystawionych na rynku. Pozostałe pieniądze wyemitowane dla firmy usługowej wraz z zaliczką pozwalają firmie kupić towary na zrealizowanie usługi, ponieść wszelkie koszty i wypłacić pracownikom za włożoną pracę, oraz zdobyć zysk za usługę z pozostającej części pełnej ceny za usługę.

3. Wykonywana usługa zalicza swój pobyt na rynku towarowym, podobnie jak pobyt towarów rynkowych do chwili zakupu.

4. Usługa gotowa. Następuje finalizacja sprzedaży usługi za ustaloną cenę, lub z korekcją założonej ceny.
Podczas zapłaty za usługę, klient płaci uzupełniającą wartość do ceny usługi. Ta kwota według zasad zakupów pieniądzem jednorazowym na rynku jest anihilowana.

5. W przypadku korekt wartości usługi podczas jej zakupu, musi jeszcze nastąpić anihilacja nadwyżki emitowanych pieniędzy na usługę od firmy, albo dodatkowa emisja pieniędzy dla firmy przez "zarządcę", gdy wartość usługi przekroczy planowaną wycenę.

Nastąpiły więc następujące procesy.

a) Klient zapłacił tyle, ile wynosiła wartość usługi.
b) Spełniły się zasady o anihilacji pieniędzy podczas zakupów na rynku. Pieniądze na usługę które miała firma, były anihilowane przy zakupie środków obrotowych na usługę.
c) Stworzone pracą dobro na rynek, umożliwiło przez wartość dodaną zakumulować pieniądze jednorazowe dla pracowników firmy jak i samej firmie usługowej.
d) Podczas pobytu usługi na rynku, trwał stan wygenerowania emisyjnego pieniędzy, by nie była zakłócona równowaga rynku towarowo pieniężnego.
e) firma osiągnęła zapłatę za usługę w przelewie zaliczki bez anihilacji, oraz emisję pieniędzy dla uzupełnienia kwoty.


Ujęcie ilościowe w pieniądzu jednorazowym.

Płynność zapewnia się zwiększoną ilością produktów gotowych, lub dóbr innych, gdy firma produkuje w sposób ciągły swoje produkty.

M * v = Ss * t     [ zł/mc * mc] = [zł]

v = Ss * 12 / M    [ zł/mc * mc/zł]  współczynnik niemianowany

M - chwilowa wartość rynku dla pieniądza jednorazowego i zarazem ilość wyemitowanego pieniądza.

v – ilość transakcji jednostki pieniądza w ciągu roku. Zwane potocznie prędkością rotacji pieniądza.

Ss – strumień sprzedaży w [zł/mc], równy strumieniowi zasilania rynku

t – czas jednego roku (przyjmowany dla definicji tzw prędkości rotacji pieniądza v)

W projekcie POwSO, zamiast samego rynku, jest używana baza odniesienia (rynek, produkcja w toku, magazyn surowców, wartość dodana z miesiąca, dodatek na płynność), bo jest zastosowany pieniądz obiegowy.


Mufinek Sposypkom

KOMENTARZE

  • Model emisji kredytowej
    Przy pomocy ogólnej ilościowej teorii pieniądza zbudowałem model systemu z emisja dłużną, który jest współcześnie stosowany. Ten model nazwałem rozszerzona ilościową teorią pieniądza.
    Opisałem to we wpisie:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/137249,pieniadz-ujemny-czesc-1
    To model z jednym rynkiem i dwoma odrębnymi pieniędzmi na nim działającymi. Na rynek wstawia się się towar z przyszłości, czyli dług do kupienia, poustawiany wcześniej na przyszłość. Ten produkt do kupienia na przyszłość, konkretnie jest zlokalizowany w bankach. Można wtedy zrozumieć, jak dług powoduje zniewolenie i dlaczego. Po prostu odbiera moc nabywcza na przyszłość.
  • Model emisji kredytowej cd.
    Mała korekta. Dwa rynki, a nie jeden. Drugi rynek to rynek na długi.
  • @Mufinek Sposypkom 05:14:21
    Projek zacznie realną pracę po uruchomieniu pamięci o przyszłości narodu.
    Bez powołania ministerstwa pamięci o przyszłości narodu, historia pokazuje skutki bez przyczyny.
  • @Autor
    ""zarządca" w miejscu definiowanym jako rynek towarowy, przyjmuje towar na ewidencję, dokonując wzajemnej handlowej wyceny i emituje użytkownikowi pieniądze za wystawiony na rynek towar"

    Czy czasem szanowny Autor nie odkrył ponownie leninowskich książeczek z ewidencjonowanym czasem pracy, za które robotnicy mieli otrzymywać towary?
    Cały opis działania pieniądza jednorazowego jest identyczny podwzględem idei z takim właśnie ewidencjonowaniem czasu pracy jako środka nabywczego.
  • Ja mam prostszą teorię pieniądza.
    System gospodarczy jest auto regulującym się systemem w dłuższej perspektywie (kilku lat).
    W krótkiej perspektywie nie koniecznie..

    Nadmiar pieniądza podnosi ceny (nominalnie) do poziomu równowagi ilości pieniądza oraz ilości dóbr na rynku .
    Niedobór pieniądza powoduje obniżenie cen na rynku aż do uzyskania równowagi.
    Do tego należy dodać mechanizm "parowania" pieniądza z rynku na skutek niszczenie się banknotów oraz wypływu pieniądza poza system gospodarczy
    oraz napływ pieniądza z zewnątrz,

    Całość działa jak układ naczyń połączonych czyli czysta hydraulika
    opisywana najprostszymi równaniami przepływu.

    Niebezpieczne są tylko stany dynamiczne czyli nagły nadmiar pieniądza lub nagły niedomiar.. wtedy następują zaburzenia w przepływach (analog hydrauliczny to powódź i susza).
    Po upływie pewnego czasu następuje korekta wartości pieniądza i system wraca do równowagi (na innym poziomie nominałów).

    Przy powodzi pieniądza mamy inflację (rosną ceny i nominały pieniądza) .
    Przy suszy pieniądza mamy deflację (maleją ceny i nominały pieniądza)

    Prosta łatwa do zrozumienia teoria zwłaszcza dla hydraulików (przepływy), rolników (powódź , susza) ale pewnie całkiem niezrozumiała dla ""wybitnych ekonomistów".. zwłaszcza tych "politycznych".
    .
  • @Oscar 13:25:08
    Zadaniem naczelnego hydraulika jest regulowanie zaworu z dopływem pieniędzy do gospodarki jako systemu hydraulicznego.
    Ma to robić tak by system był nawodniony ale nie zalany ani nie wysuszony.

    To potrafi każdy zdolny ogrodnik a temat ten rozgryźli już ludzie przed kilkoma tysiącami lat (systemy irygacyjne sprzed wielu tysięcy lat w różanych częściach świata).

    Gospodarka jest pole uprawne.
    Trzeba nawadniać (pieniędzmi) tak by gospodarka dobrze plonowała by miała nawodnienie optymalne (nie zalana i nie wysuszona).

    Solidaruchy zmusiły PRL do zalania gospodarki pieniędzmi (żądania płacowe i sabotaż produkcji) a Balcerowicz wysuszył gospodarkę i zrobił z niej jałową Saharę doprowadzając do śmierci gospodarczej.

    Solidaruchy i Balcerowicz (liberałowie) wspólnie i pewnie za namową "zachodnich przyjaciół" zamordowali Polska gospodarkę w interesie gospodarek "zachodnich przyjaciół".

    Klasyka zdrady narodowej.
  • @Oscar 13:36:21
    Czyli proste i nic więcej nie trzeba kombinować.

    Pozdrawiam
  • @nikander 14:19:23
    No proste...
    Można jeszcze dodać że tak jak każdy ogrodnik trzeba niektóre strumienie poszerzać a inne zwężać by "woda" czyli pieniądze dopływały do różnych obszarów gospodarki w optymalnej ilości.
    Wiadomo że taki ziemniak woli więcej wody a np takie zboże troszkę mniej...
    winogrono też mniej...a pomidor lubi wodę ... (tu się mogę mylić bo miastowy jestem).

    Zastanawiam się czy w gospodarce da się za implementować trójpolówkę albo jak gospodarka "wyjaławia" glebę a to proste ... konsumuje zasoby naturalne...i zanieczyszcza odchodami (odpadami) w naturze odchodu użyźniają glebę czyli środowisko a naszej ludzkiej gospodarce tylko trują (odpady, wysypiska śmieci).

    Trzeba iść śladami natury .. recykling odpadów i oddanie ich do środowiska jako żyzny nawóz (i mamy obieg zamknięty czyli cywilizacyjne "perpetum mobile" bo życie to "perpetum mobile" ale tylko w sprzyjającym środowisku gdzie można pobierać stosowne składniki
    ze środowiska...i oddawać je do ponownego przetwarzania.

    Trochę się zagalopowałem... energię jednak trzeba czerpać ze słońca (ciepło, promieniowanie) a ona się odkłada w postaci materii często nie dającej się przetworzyć z powrotem na energię (chociaż węgiel i ropa to też źródło energii).
    .
    Jakie to wszystko proste i piękne za razem..
  • @Oscar 14:38:45
    Gospodarka pieniezna jako system irygacyjny-podoba mi sie to.
    Teraz mamy sytuacje gdy prywatny dostawca wody(podstepnie przejal jedyne zrodlo wody pitnej) zada np. za dostarczenie wody rekompensaty w formie oddania czesci pola oraz ma wplyw na wlasciciela i wybor zarzadcy tego pola.
  • @mac 12:21:33
    Poprawna analogia.
  • @Oscar 13:25:08
    "Ja mam prostszą teorię pieniądza.
    System gospodarczy jest auto regulującym się systemem w dłuższej perspektywie (kilku lat).
    W krótkiej perspektywie nie koniecznie.."

    Na tym własnie polega system Szkoły Austriackiej.

    Co do tworzenia analogii, to wynika to z potrzeby obrazowego wytłumaczenia. Woda i ogrodnik to dobry przykład na regulację. Napełnienie objętości układu hydraulicznego, albo krwionośnego, to przykład na nieodzowną płynność potrzebną dla systemu pieniężnego.

    Uważam, że teoria z pieniądzem jednorazowym i rynkiem dla niego, jest łatwa do zrozumienia, bez robienia analogii do zjawisk przyrodniczych.
  • @programista 12:11:18
    "Czy czasem szanowny Autor nie odkrył ponownie leninowskich książeczek z ewidencjonowanym czasem pracy, za które robotnicy mieli otrzymywać towary?
    Cały opis działania pieniądza jednorazowego jest identyczny pod względem idei z takim właśnie ewidencjonowaniem czasu pracy jako środka nabywczego."

    Przykład który szanowny programista przwołał, potwierdza prawidłową logikę dawnego pomysłu. Wymyśliłem to niezależnie sam, tym bardziej że pamiętam czasy z książeczkami oszczędnościowymi PKO. W teorii którą ustawiłem, rzecz dotyczy zaś ceny, a nie czasu pracy. Cena towaru zawiera jedynie składnik wartości związanej z czasem pracy, gdyby wystawca towaru na nim by również opierał proponowaną cenę nowo wytwarzanych towarów.
    Handlować można też towarem, który się posiada i nie zna czasu jego wytwarzania, a wartość się szacuje. Można handlować też prawem własności i ustalać cenę.

    Przykład z książeczką, to pieniądz przypisany do osoby. Książeczka pieniężna, to też sposób na łatwą anihilację. Odnotowanie kupna i zapis zmienionego salda. Taki pieniądz jednorazowy, nie będzie mógł działać pobocznie poza rynkiem, a wymianę pieniędzy należałoby dokonywać wtedy u zarządcy rynku. W wersji gdyby zarządca wydawał banknoty, musiałby mieć procedury na zamykanie anihilowanych pieniędzy w sejf na podwójne szyfry. Swój i klienta. Wtedy zaś poza rynkiem, pieniądz mógłby działać jako obiegowy do swobodnego handlu. Zarządca musiałby dbać o wydawanie różnych nominałów przy wystawianiu towarów. Pieniądz elektroniczny łatwo rozwiązuje techniczne problemy emisji i anihilacji.
  • Recenzja z Konferencji w Modlniczce
    Ja tam byłem i nagrałem co nieco dyktafonem. Potrzebowałem czasu, by te treści przeanalizować. Teraz zrobię recenzję z konferencji.

    Na oficjalnej części konferencji w Modlniczce, co do konstrukcji banku obsługującego firmę wydobywczą złoża, nie padły żadne konkrety; jaki to ma być w końcu bank, jak stworzony, no i czyj. Mówił o tym bardzo mgliście i bez konkretów pan Zbigniew Wesołowski.

    Potem skupiono się generalnie na wystosowaniu do władzy pisofskiej Ultimatum Wyborcze, z zakazem sprzedaży kopalni w obce ręce, bo jak nie to niech spadają.

    Zaprezentowano przez fachowczynię Hannę Kazahari (Polka zamieszkała ostatnio 25 lat w Japonii. Zawód informatyk. Ostatnia jej praca zawodowa, to kierownik projektów.), ciekawy projekt.

    To nowoczesny sposób prywatyzacji kopalni Krupiński, aby Polacy mieli szansę kupić ją szybko i w łatwy sposób, od spółki skarbu państwa, wyprzedającej w amoku wszystko co polskie jak leci, nawet z wodą deszczową.

    To dotyczyło generalnie tematu, aby w ramach konkurencji przebić cenę sprzedaży tej kopalni w amoczej gorączce pisolisa, a potem na bazie naszych kadr zawodowych, Kopalnia Krupiński zaczęła wdrażać podziemną technologię zgazowywania złóż węgla, umiejscowionych na dużych głębokościach. Projekt pani Kazahari, których podobnych musiała zrobić już wiele, funkcjonując w świecie w tysiacach, polegał na tym, że wykorzystuje się nowoczesny sposób prywatyzacji za pomocą jednostek akcji firmy, deponowanych w technologii kryptowalutowej. Skorzystała z perspektywicznych danych projektowych na przyszłość, które pan Tytko przedstawia na wielu prezentacjach.
    Więc cała sprawa polega na rozpropagowaniu tej akcji prywatyzacji wśród załogi kopalni i zainteresowanych tematem polaków, by kupili udziały akcyjne na początek. Jest też pewna swoboda w zakresie nabywania akcji. Załapka w temat nie jest droga, bo jedna akcja to kwota tylko 100 zł, a jedna osoba może kupić ich nawet 10 szt. W ten sposób te pieniądze są zamienione na tokeny w portalu kryptowalutowym waves. Będą stanowić elektroniczne akcje firmy. Po uruchomieniu wydobywania gazu według danych projektowych, jedna akcja ma przynosić dochód 1000 zł/mc.
    Czyli NISS przyjął tu taktykę, by w ramach pisobieżączki z rozdawnictwem majątku narodowego, przelicytować pisochciwość spółek skarbu państwa. Pomysł o tyle jest ciekawy, że w tej gorączce i niepewności jutra, naszej waluty i światowej, jest to forma ratowania kapitałów polaków, które i tak mogą być rozkradzione np w resecie bankowym.
    Niektórzy ludzie na konferencji tego nie łapnęli. A przecież w realiach medialnego ogłupiania narodu, pisolisa nie będzie łatwo wysadzić z siodła. Więc propozycja NISS-u w sprawie prywatyzacji na obecny stan wydaje mi się słuszna, bo lepsze jest to co proponowali, niż przejęcie kopalni przez obcy kapitał i zamknięcie jej naprzykład.

    W sprawie tego kotwiczenia waluty, to z kolei gadano wielkie brednie, bo raz mówiono:

    Zabezpieczenie złóż na oszczędnościach Polaków.

    a potem za chwilę:

    Zabezpieczenie oszczędności Polaków (pojmuj też; firmy polskiej), na dochodach z eksploatacji złóż.

    Tudzież inne głupoty, że pieniądz nie może mieć funkcji tezauryzacyjnej. Bredniami przecież praw ekonomi nie da się zmienić, bo brednie sobie mogą krążyć, w przestrzeni, a prawa handlowe są niezmienne od wieków.

    A przecież wg projektu pani Kazahari, będzie to normalna dywidenda dla udziałowców firmy typu; z akcjami, która eksploatuje złoża. Tylko że wypłacana będzie na innych zasadach, bo na podstawie tokenów (elektronicznych papierów wartościowych), poprzez bank obsługujący tokeny tej firmy i wypłacający dywidendy dla rozproszonych właścicieli firmy Kopalnia Krupiński.
    Więc zaproponowano prywatyzację kopalni na zasadzie zrzutki narodu. Czyli kto mądry, to niech bierze majątek narodowy póki się da, bo jak nie, to pisolis odda to swojej czapozgraji. Zaś te pieniądze z rzutki tworząc kapitał początkowy, umożliwią zainwestowanie w nowe technologie wydobywcze na tej kopalni i rozpoczęcie eksploatacji. To właśnie był ten projekt zapowiadany bezsensownymi słowami w agendzie, jako waluta energy. Całe nieporozumienie wynika z tego, że NISS nie potrafi mówić wcześniej jasno i otwarcie w naród, co zamierza zrobić, a potem brakuje czasu na przemyślenia i powstaje trochę bigosu na konferencji.

    O tym co to są tokeny, można poczytać np tu:
    https://cyfrowaekonomia.pl/tokenizacja-token-czego-sluzy/
  • Kult współczynnika obrotu pieniądza - recenzja konferencji cd.
    Mam dla NISS dwie wiadomości. Dobrą i złą. Najpierw będzie zła.

    Odniosę się jeszcze do niezrozumienia ekonomii, przez środowisko nawigatorów i NISS-u, co do konieczności posiadania w systemie monetarnym jak największej prędkości obrotu pieniądza.
    Dochodzi więc z tego tytułu do głoszenia herezji ekonomicznej, że pieniądz nie powinien mieć funkcji tezauryzacyjnej, bo zatrzymuje gospodarkę i spadają z tego powodu zakupy na rynku. O tym właśnie też na konferencji mówiono. Przy takich modelach ekonomicznych, usiłuje się przymuszać ludzi do szybkiego wydawania pieniędzy, żeby szybciej krążył, bo to jest rzekomo niezbędne dla gospodarki. W ten sposób zasiewa się doktrynę NWO, która właśnie na tym polega, by człowiek (robaczek) kupił towary za wszystkie pieniądze i nie stworzył sobie bezpieczeństwa na przyszłość. Czyli wykupił całą produkcję, którą mu zapodadzą. Nie będzie "robaczek" miał prawa decydowania o zakupach droższych dóbr na rynku. Więc polegałoby to na tym, że człowiek nie mógłby tezauryzować pieniędzy, by potem móc gromadzić dobra wartościowsze, potrzebne według zamierzeń własnych. Zaś o ilości bogactwa które będą się mu należały, zdecyduje za niego system centralny, udzielając mu dywidendy społecznej, którą system uzna za właściwą. Na droższe rzeczy pozostanie dla robaczka opcja zakupu na kredyt, obciążając go intensywniejszym harowaniem na przyszłość. Czyli system odbierze mu więcej czasu w przyszłości, lub sprowadzi do większego wysiłku w pracy.

    Więc takimi teoriami gdzie NISS mówi o pozbawieniu pieniądza funkcji tezauryzacyjnej, głosi po prostu naukę neokomunizmu. Dlatego świadomie nazwałem w wcześniejszym komentarzu, że pozbawianie ludzi prawa do tezauryzowania pieniądza, jest szerzeniem bredni ekonomicznych.
    NISS nie rozumie ilościowej teorii pieniądza i na tej konferencji ten fakt wyszedł jak szydło z wora. Zrozumiałem dokładnie, że taka to jest sprawa.

    Szanowny NISS-ie!
    Prędkości obrotu pieniądza nie podkręci się ponad prędkość wytwarzania dóbr, ograniczoną przez techniczną i organizacyjną moc wytwórczą. Zaś problemem, że rynek nie jest wykupywany, system monetarny nie musi się przejmować i szczególnie interesować, tylko na bieżąco dokładać za darmo pieniądze. Czyli emitować za darmo we wszystkie podmioty nie tylko w budżet państwa. To firmy będą się martwić, czego potem produkować więcej, a czego mniej, w mocno napełniony rynek. To się samo dostroi. Zalegające towary firmy przecenią. Muszą być tylko dopracowane systemy mierzenia towarów i pieniędzy, oraz procedury z dokładaniem i usuwaniem pieniądza.

    Wasze twierdzenia, że gospodarstwa domowe działają inaczej niż budżet państwa, wynikają właśnie z tego, że możemy jako ludzie tezauryzować pieniądze, a rząd tego nie potrafi, bo zawsze trwoni pieniądze. A przecież by też mógł ciut tezauryzować. Nawet pulą stezauryzowanych pieniędzy, mógłby regulować system monetarny, bo świadomie by je mógł powstrzymywać przed wydawaniem.

    Proszę wziąć pod uwagę to, że w planach NWO jest właśnie doprowadzenie do tego, by gospodarstwa domowe działały w nim dokładnie tak jak budżet państwa. Najpierw obywatel dostanie towar z magazynu nwo, a potem będzie musiał odpracować za otrzymane dobro. Będzie zero tezauryzacji, a nawet zero pieniądza, tylko perspektywa nieustannej pracy, za każde otrzymane dobro. Idealne nowoczesne niewolnictwo. Więc proszę się jeszcze dużo uczyć by właściwie rozumieć nową ekonomię.

    Wiadomość dobra.

    Zaś co do pomysłu na prywatyzację Kopalni Krupiński, w obecnej sytuacji na wojnie ekonomicznej Polaków z jego okupacyjnym rządem, uważam za dobrze trafiony. Będę to popierał. Oszczędności Polaków trzeba ratować w akcje kryptowalutowe, bo oszczędności mogą być przez okupanta znienacka np zabrane. To zagranie jest sprytne.
  • @Mufinek Sposypkom 10:06:29
    "Zaś problemem, że rynek nie jest wykupywany, system monetarny nie musi się przejmować i szczególnie interesować, tylko na bieżąco dokładać za darmo pieniądze."

    Ale po co ma dokładać pieniądze?

    Przecież:

    "To firmy będą się martwić, czego potem produkować więcej, a czego mniej, w mocno napełniony rynek. To się samo dostroi. Zalegające towary firmy przecenią."
  • @programista 10:38:43
    "Ale po co ma dokładać pieniądze?"

    Dzięki za konkretne i mądre pytanie.
    Otóż to jest tak:

    Pieniądze dlatego muszą być dokładane, aby przyrastająca wartość rynku, miała na bieżąco korygowaną ilość pieniędzy w obiegu, bo wartość rynku wzrasta comiesięcznie, wraz z przyrastającą ilością wystawianych towarów na rynek, gdy ludzie tezauryzują pieniądze. Proces regulacji ma jak najszybciej wiedzieć jaka łączna ilość pieniędzy ma być dołożona i znać też, jaka istnieje proporcja rozdziału dóbr na trzy grupy podmiotowe; Budżet państwa, firmy i konsumencji. No i w takich samych proporcjach rozdzielać dokładane w obieg pieniądze, rozsiewając je na te trzy elementarne podmioty wg reguł (w funkcji parametrów; jak baza odniesienia i ilość zatrudnionych ludzi odnośnie firm. Odnośnie zaś konsumentów, to po równo.

    Firmy więc podczas napełniania rynku i zatrzymanej sprzedaży, nie odzyskują jednak z tego powodu pełnej wartości poniesionych kosztów za; surowce, koszty dodatkowe, podatek kpd, i płace pracowników, pomimo rozsiewczej regulacji. Otrzymują jedynie około 1/3 tych kosztów, bo 2/3 skierowane zostaje dla państwa i konsumentów. Przyjąłem teraz poglądowo, że te trzy grupy dziela się równo dobrami rynkowymi.

    Z tego rozsiewu korekcyjnego, firma pozyskuje też jeszcze 1/3 planowanego w cenie towaru zysku i 1/3 odzysku amortyzacji. 2/3 oczywiście poszło na pozostałe grupy podmiotowe. Te dwa składniki cenowe, zysk i amortyzacja, były kreowane, ale one z reguły nie przewyższą 2/3 składników poprzednich. Powstaje więc po pewnym czasie na koncie operacyjnym firmy niedobór pieniędzy i firma zacznie tracić płynność. Z tym problemem musi sobie radzić sama. Może zmniejszać wypłatę pracownikom i spowalniać produkcję. Szukać oszczędności w technice wytwarzania. Przeceniać towary już wystawione. Zaciągać kredyty. Szukać nowych odbiorców na towary. Zmieniać asortyment produkcji.

    Więc to jest mechanizm na wyrugowywanie towarów niepotrzebnych na rynku, których nikt nie będzie kupował, a firma nie będzie miała też wiary, że warto brać pożyczkę, lub kredyt i jeszcze to produkować.
  • @Mufinek Sposypkom 12:25:29
    "(...) bo wartość rynku wzrasta comiesięcznie, wraz z przyrastającą ilością wystawianych towarów na rynek"

    Przecież to jest tylko złudzenie!
    Zwiększona ilość towarów wcale nie oznacza większej wartości. Mogą to być równie dobrze towary niepotrzebne na rynku - sam to szanowny Autor zauważa:

    "Więc to jest mechanizm na wyrugowywanie towarów niepotrzebnych na rynku, których nikt nie będzie kupował"

    "Potrzebność" towaru jest określona dopiero wtedy gdy znajdzie się ktoś kto go kupi. Ale jeżeli już kupił ten towar to znaczy że miał pieniądze na jego zakup, czyli że nie są potrzebne żadne dodatkowe pieniądze poza istniejącymi.

    Dlatego pytam ponownie - po co dokładać pieniądze?

    Po co osłabiać
    "mechanizm na wyrugowywanie towarów niepotrzebnych na rynku, których nikt nie będzie kupował"
    który działa bardzo dobrze bez żadnego dokładania pieniędzy?
  • @programista 12:44:24
    cyt:
    "Przecież to jest tylko złudzenie!
    Zwiększona ilość towarów wcale nie oznacza większej wartości. Mogą to być równie dobrze towary niepotrzebne na rynku - sam to szanowny Autor zauważa:

    "Więc to jest mechanizm na wyrugowywanie towarów niepotrzebnych na rynku, których nikt nie będzie kupował""

    Myli się szanowny programista. Tu chodzi o wartość łączną rynku. Jego wartość chwilową, określoną przez sumę cen z metek na towarach. Są to towary oferowane na rynku o różnej gradacji, co do zainteresowania ze strony wszelkich klientów. Dlatego każda firma może po odpowiednim czasie pobytu towaru na rynku, przeceniać towar, by się sprzedał i przeskoczyć np na zmniejszone zarobki i zyski, gdy tego chce, lub reagować inaczej (patrz poprzednia odpowiedź) i takie zjawiska mają prawo istnieć. Firma takie ruchy będzie mogła w stanie zrobić, gdy będzie wymóg na utrzymywanie dyspozycyjnego konta operacyjnego w odpowiedniej wartości. Ten parametr każda firma będzie mieć nadany przez samą siebie odpowiednio do jej warunków, a system ma to ująć bez migaw i uwzględnić.

    cyt:
    ""Potrzebność" towaru jest określona dopiero wtedy gdy znajdzie się ktoś kto go kupi. Ale jeżeli już kupił ten towar to znaczy że miał pieniądze na jego zakup, czyli że nie są potrzebne żadne dodatkowe pieniądze poza istniejącymi.

    Dlatego pytam ponownie - po co dokładać pieniądze?

    Po co osłabiać
    "mechanizm na wyrugowywanie towarów niepotrzebnych na rynku, których nikt nie będzie kupował"
    który działa bardzo dobrze bez żadnego dokładania pieniędzy?"


    Po to, aby istniał stabilny trend, na utrzymywanie stałych płynności we firmach.
    Ponadto również po to, aby dało się obsługiwać gospodarkę w stanach dynamicznych, a nie jedynie teoretyczne gospodarki działające jednostajnie.
  • Ścięto na szafocie królową
    Po moim komentarzu 20.03.2018 02:56:33 "Recenzja z Konferencji w Modlniczce"
    zauważyłem, że NISS na swojej stronie zrobił wpis negujący ilościową teorię pieniądza. Przypuszczam, że ten komentarz miał na to wpływ.

    NISS zrobił rewolucję neomarksistowską :)

    Ściął na szafocie królową nauk, matematykę.

    NISS ogłosił; Prawo do dobrobytu.
    http://niss.org.pl/nasze-ekonomiczne-credo/

    Zupełnie skojarzyło mi się to z dziełem zięcia Marksa, Prawo do lenistwa - Paul Lafargue.
    http://krytykapolityczna.pl/kraj/majmurek-prawo-do-pracy-prawo-do-lenistwa/

    W prawie naturalnym brzmi to inaczej. Nazywa się: Prawo do owoców pracy, wraz jeszcze z prawem do własności.

    I generacja Praw człowieka:

    1. Prawo do życia
    2. Prawo do własności
    3. Wolność osobista
    4. Zakaz tortur
    5. Wolność od niewoli ( prawo do samoposiadania )
    6. Prawo do owoców pracy.

    Jeśli już rewolucja, to proponuję dla NISS-u, by ten instytut ściął na szafocie jeszcze rachunek teowy, który nie nadaje się do rachunkowości firm, bo został stworzony dla rachunkowości depozytów bankowych, i przejęty z braku pomysłu i inicjatyw dla rachunkowości firm.

    Era dobrobytu o której NISS mówi, to już niestety minęła, a Polaków zawsze omijała. Europa nic dzisiaj sama nie potrafi produkować z wysokiej technologii, i zdana jest na kroplówkę takich dóbr rynkowych za łaskawością bankierów, a za sprawą wymiany kulturowej Europa upadnie, co widać gołym okiem, bo napłynęło do niej mnóstwo leni z prawem do lenistwa. Jeśli Bóg nie weźmie sprawy w swoje ręce, prawo do dobrobytu ogłoszone przez NISS, pozostanie utopią.
  • @Mufinek Sposypkom 02:56:33
    "[...] Tudzież inne głupoty, że pieniądz nie może mieć funkcji tezauryzacyjnej. [...]"

    Ukłony.
    Ja akurat jestem z NISS, co prawda zajmuję się tam sprawami technicznymi, ale interesuję się kwestiami teorii pieniądza hobbystycznie.
    Muszę przyznać, że ma Pan moim zdaniem sporo racji, ale ciekaw jestem Pańskiego komentarza na temat następującego problemu:
    funkcja tezauryzacyjna niejako przy okazji wspiera konsolidację i polaryzację rynku - duże podmioty robią kasę (i ją tezauryzują), a ludzie, którzy na razie nie mają zaspokojonych potrzeb bieżących i nie myślą o odkładaniu na starość czy na stworzenie własnego biznesu - generalnie żyją w niedostatku (w każdym razie pracują dużo i mało z tego mają).
    Pieniądze odessane z rynku przez "rekiny" przestają krążyć i często nie służą do kupowania dóbr, ale do sterowania politykami oraz rynkiem, który przestaje być "wolny" i staje się regulowany, tyle, że nie przez państwo, a "elity finansowe". Oczywiście "kupowanie władzy" też jest transakcją, ale w odniesieniu do tzw. "interesu społecznego" - nie obsługuje ona wymiany dóbr, tylko wymiany dobra na zło, bo pieniądze "odessane"/stezauryzowane pochodzą generalnie z uczciwej pracy (są w niej zakotwiczone), a akty korupcji lub nieuczciwego sterowania rynkiem, które się przy ich pomocy realizuje nie są dobrem - w ogólnym znaczeniu. Jaka konstrukcja pieniądza, lub ogólniej - jakie rozwiązania prawa gospodarczego i finansowego, mogłyby temu przeciwdziałać?
  • @Mufinek Sposypkom 12:25:29
    " Pieniądze dlatego muszą być dokładane, aby przyrastająca wartość rynku, miała na bieżąco korygowaną ilość pieniędzy w obiegu, bo wartość rynku wzrasta comiesięcznie, wraz z przyrastającą ilością wystawianych towarów na rynek, gdy ludzie tezauryzują pieniądze. "

    Ale kiedy jeden powoduje przyrastanie wartości rynku, a drugi równoważy to emisją, jest to cholernie korupcjogenne, albo wręcz immanentnie korupcyjne. Pan uprawia i dowozi na targ marchewkę, a ja obliczam ile jest warta i "rozpraszam emisję tej kwoty w gospodarce", czyli w 9 przypadkach na 10 obdzielam po uważaniu znajomych i przyjaciół?

    Kombinowałem, czy nie dałoby się skonstruować "waluty odwrotnej". Zamierza Pan wyprodukować marchewkę wartą 120 tys. Idzie Pan do banku i dostaje Pan 100 tys. kredytu. Kupuje Pan za to nawóz i żyje, dopóki marchewka nie urośnie - wprowadzając pieniądz na rynek.
    Jak ją Pan sprzeda, oddaje Pan bankowi 110 tys.
    Jeśli pozwoli Pan, aby ślimaki zeżarły Pański produkt, to albo:
    - bank dochodzi od Pana zwrotu kredytu z Pana majątku,
    - bank dochodzi od Pana zwrotu części kredytu i dostaje od państwa karę, za wprowadzenie pieniądza bez pokrycia.
  • @Asadow 03:06:56
    zdałem sobie sprawę, że nie napisałem ważnych założeń tego pomysłu z "walutą odwrotną", bez których trudno go odróżnić od zwykłej kreacji pieniądza przez banki.
    1. Bank - szczególnie w wersji z karą za emisję bez pokrycia - musi dbać o to, by z kredytu była produkcja dóbr. Tylko w takim wypadku może nastąpić kreacja pieniądza. Musi to zostać zagwarantowane prawnie, z takimi sankcjami, aby bankowi nie opłacało się wciskać kredytów "na święta, wakacje" itp.
    2. Kreacja przy okazji kredytów konsumpcyjnych powinna być zakazana.
    3. Państwo nie może zadłużać się (vide 1. - państwo niczego nie produkuje).
    Wyobrażałem sobie to tak, że banki powinny stać się inkubatorami przedsiębiorczości i powinny świadczyć usługi doradztwa oraz prowadzić swoim klientom księgowość (zdaje się, że niektóre banki takie usługi proponują, ale bez likwidacji lichwy i kreacji ex nihilo to tylko dekoracja). Zanim doszłoby do wprowadzenia całkowicie dobrowolnych podatków, banki mógłby też zastąpić urzędy skarbowe.
  • @nikander 09:19:41
    Szkoda, że Pan nie pojechał, bo jeśli ludzie chcą coś dobrego dla Polski zrobić, ale lewitują, to trzeba im przypiąć trochę balastu do kostek, wyjaśnić, gdzie błądzą. Pozyskać dla sprawy.
    Chyba, że uważa Pan, że bardziej zaszkodzą, niż pomogą.
    Ale Pan też nie we wszystkim musi mieć rację. Warto rozmawiać.

    Pozdrawiam,
  • @Asadow 02:55:29 - Temat tezauryzowania przez rekinów finansowych.
    ''Muszę przyznać, że ma Pan moim zdaniem sporo racji, ale ciekaw jestem Pańskiego komentarza na temat następującego problemu:
    ...Pieniądze odessane z rynku przez "rekiny" przestają krążyć i często nie służą do kupowania dóbr, ale do sterowania politykami oraz rynkiem, który przestaje być "wolny" i staje się regulowany, tyle, że nie przez państwo, a "elity finansowe". Oczywiście "kupowanie władzy" też jest transakcją, ale w odniesieniu do tzw. "interesu społecznego" - nie obsługuje ona wymiany dóbr, tylko wymiany dobra na zło, bo pieniądze "odessane"/stezauryzowane pochodzą generalnie z uczciwej pracy (są w niej zakotwiczone), a akty korupcji lub nieuczciwego sterowania rynkiem, które się przy ich pomocy realizuje nie są dobrem - w ogólnym znaczeniu. Jaka konstrukcja pieniądza, lub ogólniej - jakie rozwiązania prawa gospodarczego i finansowego, mogłyby temu przeciwdziałać?"


    Tego typu szkodzenie, polegające na przekupstwie, eliminuje się odpowiednią konstrukcją systemu monetarnego.

    Robi się np progresję w opłatach za posiadanie konta na którym są znacznie większe kwoty. Albo nawet funkcję proporcjonalną. Założenie jest, że żadne konto nie jest oprocentowane. Więc za posiadanie konta dla elektronicznych pieniędzy się płaci, bo to jest praca usługowa innych ludzi. Wtedy trzeba się przestawić na tezauryzowanie dóbr, przez ich wykupywanie na własność, z możliwością znacznie odwleczonej sprzedaży. Więc tezauryzowanie dóbr trwałych, niekoniecznie na swoim terenie. Taki projekt ze składem depozytowo-handlowym opisywałem we wpisie:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/131443,nowa-ekonomia-tezauryzacja
    Polegało to na trzymaniu swoich dóbr na składzie towarowym, gdzie upłynnienie towaru, dokonywało się dopiero po osobistej decyzji o przeznaczeniu go na sprzedaż. W całości, lub jego części.

    Inny sposób tezauryzacji pieniędzy, może być zrealizowany poprzez depozyt. Czyli przelew ze swojego konta w konto firmy pośredniczącej. Czyli instytucji finansowej. Jest to pozbycie się pieniądza na określony czas. Zaś po upływie czasu jest odzysk pieniędzy. Wtedy taka firma udziela też pożyczek. Firma zarabia wspólnie z depozytariuszami.

    Z kolei duże firmy z reguły powinny być własnością większej ilości udziałowców i najwłaściwiej udziałowców w niej zatrudnionych. Więc w takich uwarunkowaniach prawnych nie ma rekinów. Ponadto udziałowcy dużej firmy w systemie monetarnym, są też zarazem udziałowcami firmy obsługującej system monetarny. Więc np duże konto operacyjne, albo konto zysków zgromadzonych zbiorowej firmy, nie będzie wykorzystywane do przekupstwa, bo podlega wzajemnej kontroli wielu ludzi.
  • @Asadow 03:06:56 - O emisji i robieniu marchewek.
    "Ale kiedy jeden powoduje przyrastanie wartości rynku, a drugi równoważy to emisją, jest to cholernie korupcjogenne, albo wręcz immanentnie korupcyjne. Pan uprawia i dowozi na targ marchewkę, a ja obliczam ile jest warta i "rozpraszam emisję tej kwoty w gospodarce", czyli w 9 przypadkach na 10 obdzielam po uważaniu znajomych i przyjaciół?"

    Marchewka to jedynie fragment całego rynku w systemie. Emisję korekcyjną dla pieniądza obiegowego, robi się jedynie gdy wzrasta wartość całego rynku. Emisja korekcyjna odbywa się sprawiedliwie dla wszystkich. Dla firm odpowiednio według ich wielkości, konsumentom i w budżet państwa. Rozdział zaś proporcjonalnie według założonego rozdzielnika, w te trzy grupy podmiotowe. Albo chwilowo o zmienionych proporcjach rozdziału emisji, jeżeli któraś działalność gospodarcza, ważny cel chwilowy lub strategiczny, będzie na dany okres czasu wspomagany.

    Rozdzielnik emisji zależy od ustalonego w systemie dzielenia się dobrami nowo tworzonymi. Czyli ile dla konsumentów, ile dla rozwoju gospodarki, czyli firm, oraz ile w budżet państwa. To wynika z analiz proporcji składników cenowych na towarach. Są to składniki:

    składnik pracy. (składniki pracy to element wypłaty)

    składnik amortyzacji, wraz ze składnikiem zysku dla firmy. (elementy budujące zasoby tezauryzacyjne dla firmy na odtworzenie jej zużycia, oraz na cele poszerzania funkcjonowania)

    składnik podatku dochodowego wraz z podatkami wliczanymi. (element budujący zasoby na cele państwowe)

    Konto operacyjne firmy służy do zakupów towarów obrotowych i płacenia wszelkich podatków, w tym również dochodowego, który określany jest od nadanego zysku w składniku cenowym na towarze. Ten zysk zależy zaś według przyjętej formuły, od funduszu płac ponadwegetatywnego (Tzw zasada dzielenia się zyskiem pomiędzy firmą a pracownikiem). Wszystkie inne podatki bieżące ponoszone przez firmę, mają być rozdzielane na produkty wstawiane na rynek. Po sprzedaży produktów, składniki cenowe wracają na konto operacyjne. Wyjątkiem jest konto amortyzacji. Zysk w zasadzie też wchodzi w konto zysków, ale niekoniecznie. Może np też uzupełniać konto operacyjne. To już zależy od firmy.
    Piszę o tym, jak być to powinno w sposób teoretycznie prawidłowy. Dla mnie przykład z produkcją marchewek na pożyczonych pieniądzach jest niepoprawny, bo w tym jest ryzyko. Producent rolny musi mieć konto operacyjne. Ono nigdy nie może zejść poniżej bezpiecznej ilości pieniędzy, by móc wykonywać różne płatności bez zwłoki. Jak by się chciało brać pożyczkę lub kredyt na uzupełnienie konta operacyjnego, to trzeba mieć jeszcze zabezpieczenie w środkach obrotowych innych. Np zasoby węgla na składzie depozytowym.
  • @Asadow 03:22:35 - pieniądz ex nihilo, pokrycie pieniądza, banki, zadłużenie państwa.
    Temat pieniądz ex nihilo, należy właściwie tłumaczyć. To nie jest pieniądz z niczego, lecz pieniądz oparty o obietnicę wykonania pracy w przyszłości. Ta obietnica jest dokumentem. Można to też tłumaczyć, że taki dokument, to towar rynkowy do kupienia w przyszłości. Czyli towar-dług, który pojawi się na rynku według zaplanowanego ustawienia w odpowiednią datę. Są to po prostu planowane do spłacania raty.
    Szczegółowo to tłumaczę na modelu z dwoma pieniędzmi i dwoma rynkami, gdzie stale jest utrzymywana równowaga na rynku:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/137249,pieniadz-ujemny-czesc-1

    Gdy z kolei tego towaru-długu dłużnik nie kupi, bo nie wykona pracy w przyszłości (nie będzie miał w przyszłości pieniędzy za wykonaną pracę), to w miejsce tego teoretycznego towaru-długu na rynku, wchodzi w czasie teraźniejszym dla przyszłościowej chwili, dobro trwałe dłużnika. Tak to wygląda w teorii.

    Z kolei co do długów państwa, które jest prywatną spółką ludzi z komitetu 300, to nie są to pieniądze ex nihilo, ale pokryte są one papierami wartościowymi państwa, którymi są certyfikaty urodzeń obywateli, bo państwo spółka, tworzy te papiery wartościowe w prywatnych firmach USC (urząd stanu cywilnego). Tymi certyfikatami tak jak akcjami firm, handlują jedynie tylko prywatne banki na giełdzie nowojorskiej, bo właśnie z tego poziomu władzy, prywatne banki międzynarodowe, udzielają państwom spółkom pożyczki w budżety państwa, bo te pieniądze maja pokrycie w wartościach certyfikatów urodzeń. Że tak jest można się wyedukować oglądając ten film.
    https://vimeo.com/257082118
    Żeby taki fakt opierania emisji kredytowej dla państw maskować, bo to jest właściwie przestępcza działalność fałszowania dokumentów za przyzwoleniem ludzi z braku wiedzy, tworzy się fikcję z tzw rolowaniem obligacji. Tak musi więc to współcześnie funkcjonować, do czego da się dojść przez logiczne rozumowanie, że na poziomie światowym naprawdę też stosuje się ilościową teorię pieniądza.

    Kreacja kredytowa, czyli emisja w oparciu o pracę do wykonania w przyszłości, niekoniecznie musi być zakazana. Ważne jest natomiast, by było to pod właściwą kontrolą w autonomicznym systemie monetarnym.

    Emisja kredytowa, może być użyta jako narzędzie do robienia anihilacji pieniądza, bez zabierania z konta pieniędzy komukolwiek, gdy system będzie wymagał podczas regulacji usuwania nadwyżek pieniądza. Opisuję taki wynalazek w trzeciej części, dotyczącej projektu POwSO.
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/139396,pieniadz-obiegowy-w-sterowaniu-otwartym-powso-czesc-3

    Cała sztuczka anihilacji polega właśnie na likwidowaniu spłacanych rat kredytowych. To jest tzw anihilacja nieustanna. Ona w stanie trwania równowagi rynkowej, musi być nieustannie kompensowana emisją. Więc jest kompensowana emisją kredytową kontrolowaną. Stopowaną gdy anihilacja nieustanna zostanie skompensowana na odcinku czasowym. Gdy emisji kredytowej zabraknie, to do kompensacji anihilacji nieustannej trzeba dodać emisję darmową.

    Ja z kolei uważam, że prowadzenie księgowości powinna robić firma, a nie banki. Sposób prowadzenia księgowości powinien być maksymalnie prosty i udoskonalony, a płatności bez jakichkolwiek opóźnień. Według zasady, że bez pełnego konta operacyjnego, firma nie może zafunkcjonować, tak jak nie zafunkcjonuje bez prądu elektrycznego.

    Po prostu płatność ma być wraz z dostawą, czy stworzeniem faktury. Ta wiedza księgowania powinna być znana każdemu, jeśli byłaby w szkołach nauczana. Banki to i owszem, powinny być, ale jedynie do wymiany pieniędzy na banknoty, albo na wymianę pieniędzy na inne pieniądze pozasystemowe. Konta elektroniczne, jak portmonetki, to ma być jedynie obsługa z przechowywaniem informacji i świadczenie usług przelewu pieniędzy miedzy kontami. Do tego nie jest współcześnie potrzebny bank. To są zagadnienia czysto informatyczne, a nie zagadnienia depozytowe. Wyszliśmy przecież z niewolnictwa fałszywej wiedzy, że do handlu konieczne musi być pośrednictwo złota.
  • Kosmetyczna zmiana definicji pieniądza
    Chcę zakomunikować, że dyskusja z programistą pod jego wpisem:
    http://programista71.neon24.pl/post/143425,kredyt-i-odsetki
    dotycząca pojęcia pieniądza nietowarowego, poskutkowała w zrobieniu zmiany, w sformułowaniu definicji pieniądza w przedstawionej tu, ogólnej ilościowej teorii pieniądza.
    Pierwotną moją definicję pozostawiam, by móc porównywać, na czym ta zmiana polega.
  • Właściciel, a użytkownik dobra.
    Rynek pieniądza jednorazowego i handel na nim według proponowanego rozwiązania ma sensowne umocowanie prawne.


    cyt:
    Zasadą w tej teorii odnośnie towaru, jest powstanie fazy pośredniej w odniesieniu do relacji własnościowej. Dobro towarowe, a przynależność do właściciela. Faza polega na rezygnacji z użytkowania dobra, co ma faktyczne odzwierciedlenie z pozbyciem się dobra w miejsce składu (rynku towarowego), będącego pod opieka "zarządcy" i pozyskanie wówczas od "zarządcy" pieniądza w pełnej wartości za towar.

    Inna wersja zmiany relacji własnościowej do towaru, mogłaby polegać na deklaracji zaprzestania użytkowania, w dowolnym przyszłym momencie, gdy zjawi się nabywca. Tu chodziłoby o towary nieprzemieszczalne lub niewygodne do składowania w miejscu handlu. Wtedy byłaby udokumentowana deklaracja rezygnacji z dobra w momencie transakcji.

    koniec cyt.

    Właściciel dobra a użytkownik dobra, to dwa odrębne pojęcia prawne. Mogą być spięte pod jeden podmiot, lub rozdzielone w dwa podmioty.

    Wystawienie towaru (dobra) na rynek, wraz z posiadaniem i używaniem go, oraz otrzymaniem za niego wyemitowane pieniądze, pod względem prawnym wyglądałoby następująco:

    1. Traci się prawo własności do towaru (dobra), bo otrzymuje się w zamian za to pieniądze.
    Towar staje się w tej fazie własnością zarządcy rynku.
    Niemniej jednak dopóki nie pojawi się nabywca towaru, wystawca zawsze może zmienić kwalifikację własności towaru (dobra) z powrotem na siebie. Związane jest to zarazem ze zwrotem pieniędzy, które oczywiście będą usunięte. Więc nastąpi po prostu zakup swojego dawnego towaru.
    Albo nastąpi zmiana wartości nie swojej własności, podczas przeceny towaru.

    2. W fazie wystawienia towaru rynkowego, pozostaje się jedynie użytkownikiem nie swojego towaru (dobra). Zaś towar jest własnością zarządcy rynku.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej